Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Lipca 07, 2022, 08:47:18
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: 1 2 3 4 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: SZEFLERA - choroby i szkodniki  (Przeczytany 46337 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
kindza
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 22



« : Lipca 19, 2006, 17:07:36 »

cześć wszystkim
czy ktoś może mi powiedzieć co dolega mojej roślince ? i co mam zrobić żeby pozbyć sie tych okropnych plamek ?






z gory dziękuje za pomoc
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Lipca 20, 2006, 09:58:29 »

Napisz coś więcej jak uprawiasz roślinę. Bo mnie to wygląda na błędy w uprawie. Jak jest duża. gdzie stoi, jak, czym i ile nawozisz, podlewasz. Kiedy przesadzana itp.
Zapisane
kindza
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 22



« Odpowiedz #2 : Lipca 21, 2006, 16:54:18 »

dostalam dwa listki tej rosliny i byla zdrowiutka.. wsadzilam ja do wody i czekalam az wypusci korzenie no i sie doczekalam calkiem sporych wiec wsadzilam do ziemi (kupiłam jakas u ogrodnika ale nie wiem co to bylo pisalo ze do upraw sie nadaje... )podsypalam jedna miarka osmocoty i podlewam hmm w zasadzie to jak wyschnie..
jakies pare dni po wsadzeniu do ziemi pojawilo sie w listkach to dziwne cos... i w sunie to tyle...
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #3 : Lipca 22, 2006, 09:33:19 »

Rośliny ukorzeniane w wodzie bardzo często po posadzeniu do ziemi chorują. Dlatego w uprawch profesjonalnych nie stosuje się takiego ukorzeniania. Tutaj najprawdopodobnie winna jest ziemia. Na podlewanie środkiem trochę za wsześnie bo można uszkodzić młodą roślinę.
Postaw roślinkę w widnym miejscu ale z dala od słońca. Postaraj się tak podlewać aby ziemia była zawsze lekko wilgotna. To trudne ale dopasuj do swoich możliwości albo niewiele ale dwa razy dziennie albo raz dziennie porządnie. Następne podlewanie jak na głębokości 1 cm będzie sucho(co nie oznacza pustynia). Poczekamy do nowych przyrostów. Jeśli będą z plamami to zaczniemy podlewać Topsinem. Odezwij się jak będą młode liście.
Zapisane
kindza
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 22



« Odpowiedz #4 : Lipca 22, 2006, 10:38:40 »

bardzo dziekuje, w takim razie poczekam az pojawią sie jakies nowe listki i mam nadzieje ze to nie jest jakis grzyb ktorym zaraże reszte roslin
pozdrawiam
Zapisane
jagusia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #5 : Sierpnia 07, 2006, 18:43:17 »

Mam pytanko, na ktore nigdzie nie moge znalezc odpowiedzi, moze ktos z Was bedzie cos wiedzial. Dostalam kwiatka od mamy ma ponad metr wysokosci, ale gdy wyjechalam osoby ktore sie opiekowaly domem prawdopodobnie dosc mocno go podlewaly i od dolu jest lysy. W sumie to wyglada teraz przydko, bo w polowie lysy, u gory znow ladne listki. Czy jest jakis sposob, zeby ja skrocic od dolu, zeby zostawic ta ladna czesc i ukorzenic ja? Nie chcialabym jej zarnowac i boje sie ryzykowac, nie wiedzac co robic. Prosze pomozcie. Pozdrawiam. Jagusia
Zapisane
amidala
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 71


« Odpowiedz #6 : Sierpnia 08, 2006, 23:21:49 »

Można spróbowac zrobić sadzonkę z wierzchołka, ale ścinanie w tym celu połowy rosliny jest niewskazane.  Ja bym Ci raczej radziła przyciąc ją trochę, jeżeli już koniecznie chcesz coś z nią zrobić. To co zostanie Ci po przycięciu, moższ spróbowac ukorzenić.
Zapisane

Pozdrawiam, Amidala
nita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 16


« Odpowiedz #7 : Sierpnia 09, 2006, 09:19:06 »

Witam,
mnie  przez przypadek Razz  udało się *zakręcić*wydłużone 2  pędy z położeniem końcówek na podłożu.
Lekko przysypane i przypięte ,teraz po 2 miesięcach ukorzeniły się.
Całkiem ciekawie wygląda.Srednica koła nie jest wielka ok.40-50cm,  ponieważ jest to też roślina wyhodowana z sadzonek.Ma duże liście i stosunkowo wiotkie pędy.Nie było rady, po zwinięciu całkiem dobrze wyszło:roll: .Starą roślinę dosyć drastycznie skróciłam na wiosnę.
Szeflera ma to do siebie ,że nie wytwarza przyrostów po drodze z międzywęzłów,jedynie przypadek może się zdarzyć,wyjątkowy.
Moje szeflery bywają od wiosny do jesieni w ogrodzie i pięknie odżywają po kazdej zimie,liście są dwukrotnie większe niż domowe z pieknym rysunkiem.Stanowisko zacienione- a lekkie zachodnie słoneczko  dostają na deser  Laughing
pzdr,
nita
Zapisane
jagusia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #8 : Sierpnia 09, 2006, 10:14:34 »

Ale liscie ktore odpadna na dole nie odrastaja juz? Bo na odrosniecie czekam juz od lutego i nic Smile. Zakrecic jej nie dam rady, bo tej glownej lodyzki nie ma wiotkiej a sztywna wiec by sie polamala. A szukalam jakiegos cudu na uratowanie roslinki, bo szkoda mi z tak wysokiej zrobic malutka Sad. Tym bardziej, ze to prezent od mamy. Boje sie, ze od malej znow wychoduje ladna, i albo ja zrobie jakis blad w pielegnacji, albo wyjade i znow bedzie taka sama sytuacja Sad. Moglabym ja tak zostawic, bo gora ladnie rosnie, ale brzydko to wyglada, ze lysa, lysa i reszta w lisciach Smile. A jak robi sie w ogole takie odszczepki z gory, obcina sie w obojetnie jakim miejscu i do wody, czy jak? Dzieki za odpowiedzi. Pozdrawiam. Jagusia
Zapisane
nita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 16


« Odpowiedz #9 : Sierpnia 09, 2006, 11:50:27 »

Niestety ,ani liście , ani w kątkach liści, nic nie odrośnie.Taka dziwna uroda rośliny.Ukorzenić możemy obcinając wierzchołki z kilkoma liśćmi/dł.nawet do 20cm/
Ja liści nie obrywam ,taką gałązkę=końcówka bezlistna ok.4cm wsadzam do szklanki,wazonika z wodą +tabletka węgla drzewnego.Można się wspomóc odrobiną ukorzeniacza do roślin półzdrewniałych.Pióropusz
z liści swobodnie i ozdobnie zwisa poza naczyniem,spryskuję go.
Jaki czas ukorzeniania w wodzie? -ok.1,5m-ca.

Na wiosnę ukorzeniałam również bezpośrednio w ziemi/kwiatowa+piasek1:1/traktowane ukorzeniaczem bardzo szybko
podjęły wzrost.Ale to była wiosne,teraz też można spróbować.

Gdy zetniemy kawałki wierzchołkowe jest szansa,że szeflera odbije gdzieś
niżej ,po pewnym czasie.W mojej właśnie tak się stało .Jest nowy przyrost
zupełnie nieoczekiwanie na zdrewniałej łodydze.Prawdopodobnie cykl
podobny jak przy fikusie sprężystym, taki przypadek zanotowałam.

A co zrobic z łysymi łodygami, Question chyba tylko postawić na podłożu bluszcz lub filodendron pnący,który zrobi wspaniały oplot ,na mało atrakcyjnych pędach.
Będzie dwa w jednym  Laughing i  całkiem ciekawy efekt.

pzdr,
nita
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #10 : Sierpnia 09, 2006, 12:23:20 »

Proponuję posadzić do większej donicy szeflerę, obok wsadzić Fikus pumila. Wokół gołych łodyg ustawić dość duży walec z siatki ogrodniczej i na nim rozpiąć łodyżki fikusa. Siatkę po przycięciu a przed zwinięciem można potrzeć papierem ściernym by była szorstka to później fikus sam sobie poradzi z opeceniem siatki. Można kupić odmianę o zielonych listkach lub pstolistną. Tempo wzrostu tych delikatnych łodyżek jest duże i po 3 miesiącach konstrukcja przestanie być widoczna.
Zapisane
Mirabilis
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 226


« Odpowiedz #11 : Sierpnia 09, 2006, 18:55:19 »

Czytam sobie Wasze posty i stwierdzam, że mam szeflerę - mutanta. W miejscu cięcia zaraz pojawiają się 2-3 boczne odrosty (a muszę ciąć, bo już dawno sięgnęła sufitu) Wystarczy jakieś skaleczenie na łodydze (lub np. zapomniany wrośnięty sznurek), a wkrótce w tym miescu wyrasta pęd boczny. Fakt, roślina ma już swoje lata i większość pędów mocno zdrewniałych, ale odrosty są też na pędach młodych, zielonych.


Zapisane
nita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 16


« Odpowiedz #12 : Sierpnia 09, 2006, 19:54:45 »

Faktycznie gigant,piękna.
Należne gratulacje dla szeflery i właścicielki Laughing .I

Te odrosty to pewnie ten odruch ,o którym pisałam.Po odcięciu następuje
wyrastanie w całkiem przypadkowym miejscu nowego rozgałęzienia,z czubka też.
Ja takie celowe okaleczenia /lekkie/stosuję u fikusa i dracen.
Inaczej byłyby badyle w nieskończoność.Stąd po moich cięciach szeflery
doszłam do takiego wspólnego mianownika tych kwiatów.

Inna sprawa to odmiana,być może wśród obecnych na rynku zdarzają się już szeflery bardziej dostosowane do uprawy jako bardziej krępe i rozrastające się mniej opornie.Nie umię powiedzieć,ale kto wie???.

pzdr
nita
Zapisane
Kotek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


« Odpowiedz #13 : Sierpnia 10, 2006, 08:45:08 »

Witam wszystkich. Mam chyba ten sam problem z szeflera co jagusia. Po przeprowadzce opadly jej prawie wszystkie liscie.Nie dawno przestawilam ja w inne miejsce i widze ze zaczela wypuszczac nowe listki,a od dolu nawet nowe odrosty. Ale mam jeszcze jeden problem. Na lisciach i lodygach ciagle pojawiaja sie takie male stworki ktore chyba wytwarzaja taka kleista substancje. Ktos mi kiedys powiedzial zeby przetrzec ja dynaturatem.Owszem zrobilam to ale po jakims czasie stworki znow sie pojawily i znow liscie byly obklejone.
Czy jest na to jakas rada? Crying or Very sad
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #14 : Sierpnia 10, 2006, 12:05:34 »

Jeśli te stworki mają około 2 mm wielkości to niestety musisz wykonać oprysk na mszycę.
Stworki ci wróciły bo nie usuniesz wszystkich jaj myjąc.
Zapisane
Kotek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


« Odpowiedz #15 : Sierpnia 10, 2006, 14:48:55 »

Czy wystarczy jesli poprosze w sklepie o jakis srodek na mszyce ,czy moze jakis jest szczegolnie polecany?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #16 : Sierpnia 10, 2006, 21:05:11 »

Jakim będą mieli.
Zapisane
kindza
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 22



« Odpowiedz #17 : Sierpnia 20, 2006, 17:16:08 »

No i w końcu się doczekałam aż wypuściła nowe listki i są jak na razie zdrowiutkie Smile

Niestety mam kolejny problem z inna szelferą z tym że ta jest dwu kolorowa .. a mianowicie odpadają jej listki ale tylko te najmłodsze .. dobywa się to tak że zaczyna on delikatnie żółknąć od środka później brązowieje i robi się jakby cieńszy w środku w ostatecznie odpada
Co tym razem jest nie tak ?

Dla ciekawostki dodam, choć nie wiem czy to ma jakiś związek, że doniczka w której jest posadzony kwiatek zaczęła się pokrywać delikatnym białym nalotem coś jakby pleśń ale to jest od zewnątrz doniczki ziemia nie wykazuje żadnych anomaliów w kolorze niczym się nie pokrywa …
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #18 : Sierpnia 20, 2006, 20:08:02 »

ŻÓŁknięcie zaczyna się przy ogonku liściowym? Brązowiejące plamy nie są zaschnięte tylko wyglądają jakby liść od środka gnił?
Zapisane
kindza
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 22



« Odpowiedz #19 : Sierpnia 21, 2006, 12:28:52 »

zrobiłam zdjecie i tak to wyglada:



Zapisane
kindza
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 22



« Odpowiedz #20 : Sierpnia 23, 2006, 19:50:49 »

no widze że nikt sie nie spotkal z tym..
w kazdym razie w sklepie zaproponowano mi jakis preparat na grzyby wiec kupilam i zobaczymy czy poskutkuje
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #21 : Sierpnia 24, 2006, 07:50:10 »

To antaraknoza więc sprawdź tylko czy  wśród wymienionych na etykiecie chorób takową znajdziesz.
Zapisane
kindza
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 22



« Odpowiedz #22 : Sierpnia 26, 2006, 19:43:28 »

tak mam cos takiego na etykiecie tylko nie wiem jak często mam te opryski robić i jak długo bo na ulotce jest napisane co 7-14 dni

swoja droga to po jakim czasie powinny zniknąć objawy chorobowe i kiedy będę mogła spłukać roślinę zwykłą woda bo po tym specyfiku na liściach są bardzo brzydkie „plamy osadowe” (nie wiem jak to się powinno fachowo nazywać Razz)

i jeszcze jedno pytanie jak się to cholerstwo przenosi bo zdaje się że mój fikus benjamiński (chyba tak się nazywa) zaczyna mieć podobne objawy i zastanawiam się czy mi się to nie rozlezie na resztę kwiatków :/
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #23 : Sierpnia 27, 2006, 06:16:24 »

Jak każdy grzyb roznosi się przez zarodniki. Są ich miliony w powietrzu.
Przenosisz na rękach.
Jeśli podobne plamy widać na innym kwiatku to opryskaj teraz wszystkie znajdujące się w pobliżu. Nie czekaj aż minie te 7 dni. Potem powtórz za 7 dni i odczekaj 3-4 dni.  Jeśli na żadnej roślinie nie pojawią się nowe plamy to znaczy, że koniec kuracji. Ten osad musisz ścierpieć.
Zapisane
kindza
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 22



« Odpowiedz #24 : Sierpnia 27, 2006, 11:48:15 »

Plamy na liściach się już nie pojawiają ale listki nadal samoistnie opadają na podłogę (mówię o szeflerze).. wiec mam nadal pryskać czy już nie ?
Bo u fikusa jakoś szybciej poszło.. oberwałam chore listki spryskałam go tym środkiem i jak na razie nie ma nowych plam a liście nie opadają…
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #25 : Sierpnia 27, 2006, 13:17:42 »

Szeflera wiodocznie jest bardziej wyniszczona chorobą. Zrób jeszcze jeden oprysk. Najprawdopodobniej liście mocniej zaatakowane odpadną.
Zapisane
kindza
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 22



« Odpowiedz #26 : Sierpnia 27, 2006, 14:00:24 »

W takim razie jeszcze raz ja spryskam i czekam aż opadnie co ma opaść i po jakim czasie będę mogła spłukać jej liście (zresztą dotyczy to wszystkich kwiatków w domu – chodzi mi o ten osad na liściach) bo nie chce zrobić tego za szybko żeby mi to nie wróciło ..
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #27 : Sierpnia 27, 2006, 19:16:26 »

Jak zuważysz, że nowe przyrosty(w pełni wykształcone, nie dopiero wychodzące z pąka) są zdrowe  to możesz przystąpić do mycia roślin.
Zapisane
kindza
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 22



« Odpowiedz #28 : Sierpnia 30, 2006, 11:18:04 »

o to zdaje się ze troche sobie poczekam .. ale cieszy mnie to, że od paru dni nie odpadł żaden nowy liść więc może bedzie dobrze..
dziękuje za rady i zainteresowanie Zoe :*
Zapisane
franglik
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 3


« Odpowiedz #29 : Grudnia 14, 2006, 12:40:39 »

moja szeflera tez to chyba ma ale nie wiem o jakiej etykiecie i chorobie mowicie. prosze o pomoc, czym ja opryskac?
Zapisane
Strony: 1 2 3 4 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: