Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Sierpnia 08, 2022, 11:18:56
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kroton w opałach  (Przeczytany 4294 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Roszpunka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 242


Pozdrawiam, Gosia.


« : Września 14, 2014, 19:10:13 »

Bardzo proszę o pomoc. Naprawdę BARDZO, bo mi zależy na mojej roślince. Mam krotona szczepionego na pniu, z którym związałam swoje serce. Od kilku dni gubi liście. No i w ogóle jest klapnięty.

Tak wyglądał w sierpniu:


A tak wygląda dziś:


Wzięłam jego listki pod lupę (dosłownie, bo następne zdjęcia są robione przez lupę właśnie) i zauważyłam jakieś niepokojące naloty:



Proszę, niech mi ktoś powie, że mój kwiatek jest jeszcze do uratowania...  Sad
Zapisane

Siłą mężczyzny jest jego charakter, siłą kobiety – mężczyzna z charakterem.
                                 – Matka Teresa z Kalkuty
iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #1 : Września 14, 2014, 19:14:02 »

No nie wygląda to dobrze. Ja bym to potraktowała czymś owadobójczym, a dla pewności dodałabym jeszcze coś grzybobójcze .  Confused
Zapisane

Roszpunka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 242


Pozdrawiam, Gosia.


« Odpowiedz #2 : Września 14, 2014, 20:01:21 »

Dzięki, Iwonko. A nie jest to tzw. wełnowiec? Słyszałam o nim wielokrotnie, ale nigdy nie miałam z nim do czynienia.
Zapisane

Siłą mężczyzny jest jego charakter, siłą kobiety – mężczyzna z charakterem.
                                 – Matka Teresa z Kalkuty
iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #3 : Września 14, 2014, 20:06:30 »

Wełnowce są  widoczne "gołym" okiem, to jeszcze jakaś inna "franca".
Zapisane

Roszpunka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 242


Pozdrawiam, Gosia.


« Odpowiedz #4 : Września 14, 2014, 20:36:56 »

Szkoda, łatwiej jest walczyć z wrogiem, gdy się go zna. W takim razie jutro idę do sklepu ogrodniczego i zaopatruję się we wszystko, co mi tam polecą owado- i grzybobójczego.
Zapisane

Siłą mężczyzny jest jego charakter, siłą kobiety – mężczyzna z charakterem.
                                 – Matka Teresa z Kalkuty
małgosia w
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3831



« Odpowiedz #5 : Września 14, 2014, 20:53:21 »

Wygląda na jakąś grzybnię.
Swoją drogą sprawdź jak wyglądają korzenie.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
Roszpunka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 242


Pozdrawiam, Gosia.


« Odpowiedz #6 : Września 15, 2014, 21:11:23 »

Małgosiu, skorzystałam z Twojej rady. Nie znalazłam w korzeniach niczego podejrzanego. Przy okazji przesadziłam roślinkę do osobnego pojemnika. Spryskałam ją polysectem, ale – powiem szczerze – szykuję sobie ubranie żałobne, gdy na nią patrzę Sad.


Bardzo dziękuję za wszystkie dobre rady.
Zapisane

Siłą mężczyzny jest jego charakter, siłą kobiety – mężczyzna z charakterem.
                                 – Matka Teresa z Kalkuty
małgosia w
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3831



« Odpowiedz #7 : Września 15, 2014, 21:35:46 »

Nieprecyzyjnie się wyraziłam. Mówiąc 'sprawdź korzenie' miałam na myśli sprawdzenie czy żyją, bo roślina wygląda na zalaną. Szkodników żadnych tam raczej nie ma.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
Roszpunka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 242


Pozdrawiam, Gosia.


« Odpowiedz #8 : Września 16, 2014, 19:39:32 »

Małgosiu, niestety są szkodniki. Wczoraj spryskałam roślinkę preparatem chemicznym, a dziś pod lupką znalazłam łażące po listkach białe pajączki. Pomyślałabym, że to przędziorek, ale nie ma pajęczynek (?). Te białe "naloty" widoczne na moich wcześniejszych zdjęciach, to najwyraźniej są wylinki po tych pajączkach. Niestety nie zdołam ich sfotografować, bo są zbyt małe. Ich wielkość oceniam na 0,5 mm x i 0,2 mm. Co dziwne – nie ma ich dużo. Muszę naprawdę wytężyć wzrok, żeby znaleźć pojedyncze sztuki. Dziś jeszcze wsadziłam do ziemi brykiecik (tak tę dawkę nazywa producent) Tarcznika firmy Bross, skoro oprysk nie zadziałał. Może ją zabiję chemikaliami, ale w sumie co to za różnica, od czego padnie.
Zapisane

Siłą mężczyzny jest jego charakter, siłą kobiety – mężczyzna z charakterem.
                                 – Matka Teresa z Kalkuty
iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #9 : Września 16, 2014, 19:59:57 »

Gosiu, spróbuj zrobić jeszcze raz oprysk , ale włóż go do worka foliowego i po  spryskaniu worek zawiąż.
Zapisane

Roszpunka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 242


Pozdrawiam, Gosia.


« Odpowiedz #10 : Września 16, 2014, 20:08:54 »

Dobry pomysł, Iwonko. Tak zrobię.
Zapisane

Siłą mężczyzny jest jego charakter, siłą kobiety – mężczyzna z charakterem.
                                 – Matka Teresa z Kalkuty
szondelka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 936



« Odpowiedz #11 : Września 16, 2014, 20:25:21 »

Te białe "łuski " wyglądają na wylinkę jakiegoś robala . Nie wiem czy sprawcą nie jest mączlik .
To nie choroba grzybowa , to na 100 % jakiś pasożyt .
Zapisane

DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI
Pozdrawiam Bożena
Majoki
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3569


6a - Mazury/ Mazowsze


« Odpowiedz #12 : Września 16, 2014, 22:04:25 »

Przędziorek nie jest biały a czerwony.
Zapisane

Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko)                            Jolka
Roszpunka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 242


Pozdrawiam, Gosia.


« Odpowiedz #13 : Września 17, 2014, 12:38:57 »

Drogie Forumowiczki,

z serca Wam dziękuję za zainteresowanie i rady, po które tu przyszłam. Ja oblałam już moją piękność rzewnymi łzami, a potem własnoręcznie wsadziłam do pieca. Nie chciałam dłużej ryzykować, że szkodnik przeniesie się na pozostałe roślinki. Mój kroton był już w takim stanie, że – nawet gdyby udało się zniszczyć szkodnika  – i tak nie odzyskałby dawnej świetności. Tym bardziej, że szkodnik oporny na zabiegi chemiczne i nie wiadomo, jaką broń przeciwko niemu wytoczyć. Na pocieszenie kupiłam sobie nowego kwiatka, ale po krotonie serce jeszcze długo będzie mnie boleć. Sad Sad

Poniżej przedstawiam amatorskie próby pokazania winowajcy:




Na całym liściu znalazłam jednego (!) robala (słownie sztuk r a z). To niewiarygodne, że tak nikła populacja potrafi narobić tak wielkich szkód.

Raz jeszcze dziękuję serdecznie i pozdrawiam cieplutko.
Zapisane

Siłą mężczyzny jest jego charakter, siłą kobiety – mężczyzna z charakterem.
                                 – Matka Teresa z Kalkuty
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: