Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Sierpnia 08, 2022, 11:43:09
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: SKRZYDŁOKWIAT - choroby i szkodniki  (Przeczytany 150545 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #30 : Marca 09, 2006, 08:27:23 »

moze ma za mokro. wiele z aroidow, mimo, ze sa to rosliny tropikalne nalezy podlewac dopiero jak 4/5 podloza przeschnie. istotnym czynnikiem oprocz temperatury powietrza jest jego wilgotnosc, im wieksza - tym lepiej
Zapisane
Manasseh
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


« Odpowiedz #31 : Marca 09, 2006, 08:34:02 »

Smile Bardzo dziekuje za odpowiedz
Nie sadze, aby mial za mokro, zanim podleje sprawdzam ziemie(na glebokosc palca Smile.
Kwiat nie stoi w blocie. W zasadzie to zaraz po podlaniu ziemia jest tylko wilgotna a woda splywa do podstawki.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #32 : Marca 09, 2006, 10:10:25 »

Masz możliwość zrobienia zdjęcia?
To wygląda tak, że pojawiła się jakaś choroba bo roślina jest osłabiona.
Te żółtawe liście mogą być z powodu braku składników w ziemi. Bo chyba nie pamiętasz jaka to ziemia i czy były w niej nawozy.
Krzywdy nie zrobisz jak dodasz do podlewania florovitu, a plamy na liściach ochlap Dithanem. Kupisz w sklepie ogrodniczym. I postępuj dokładnie wg instrukcji. Chodzi o to, że mocniejszym stężeniem skrzywdzisz kwiatka. Liści zaatakowanych już nie uratujesz ale chodzi o te zdrowe. I daj znać co zamierzasz i ewentualnie o efektach.
Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #33 : Marca 09, 2006, 12:30:20 »

Cytat: "Manasseh"
Smile Bardzo dziekuje za odpowiedz
Nie sadze, aby mial za mokro, zanim podleje sprawdzam ziemie(na glebokosc palca Smile.
Kwiat nie stoi w blocie. W zasadzie to zaraz po podlaniu ziemia jest tylko wilgotna a woda splywa do podstawki.

Czy na dno doniczki dałaś drenaż? Tu może być problem, bo jeżeli nie to nawet jak górna część podłoża jest sucha, na dnie może być jeszcze sporo wilgoci. Żółknięcie i zasychanie końców liści skrzydłokwiatu świadczy właśnie o stałym przemoczeniu korzeni. Na Twoim miejscu wyjęłabym delikatnie roślinę z ziemi i sprawdziła czy na dnie nie zbiera się za dużo wody. Pisałać, że nawoziłaś ostatnio w listopadzie, to trochę mało. Spóbuj podlać go nawozem, na początek radzę zacząć od biohumusu, nie ma niebezpieczeństwa przenawożenia.
Zapisane
morderca kwiatuszków
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


« Odpowiedz #34 : Marca 09, 2006, 17:49:03 »

Najlepsza metoda na skrzydłokwiata: Złapać doniczkę i otworzyć okno. Czy to to rośnie u kogokolwiek w poprawny sposób?  Mad (Mówiąc kogokolwiek mam na myśli kogoś, kto nie umie się zajmować roślinkami) Mój kochany kwiatuszek zaczął puszczać nowe listki na wiosnę, ale jeden z nich ma już zbrązowiały czubek (ok.0,5mm - pod lupą go oglądałam  Wink )
Zraszam go codziennie (bo za sucho mu jest), męczę się w dusznym pokoju (żeby przeciągów nie było), podlewam wyjątkowo regularnie (ale staram się nie przelewać).
Co mam jeszcze zrobić?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #35 : Marca 09, 2006, 18:34:21 »

Otworzyć okno.
Od czasu do czasu dokopać komuś na forum. Przecież masz prawo się z czyimiś wywodami nie zgadzać.
A jak już dokopiesz to zwyczajnie przywołaj tzw. zdrowy rozsądek on jest najlepszym doradcą jeśli masz kilka sprzecznych "orzeczeń".
Kiedy czytam książki bardzo często znajduję różnice a ty chcesz aby amatorzy jej nie mieli.
Przeczytaj post w którym odpowiedziałam Zebrzycy w dziale gdy roślina choruje. Tam napisałam o moim pomyśle z małą encyklopedią i napisz co o tym myślisz.
Zapisane
Manasseh
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


« Odpowiedz #36 : Marca 10, 2006, 13:46:52 »

Dziekuje wszystkim za odpowiedzi. Juz zrobilam zdjecia i wstawie je jutro Smile. Nie pamietam, czy dalam drenaz, ale raczej tak. Na wszelki wypadek wyjme go z donicy i sprawdze czy nie ma przemoczonych korzeni.
Zapisane
morderca kwiatuszków
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


« Odpowiedz #37 : Marca 10, 2006, 18:56:40 »

Jeżeli kogoś obraziłam to przepraszam, nie miałam takich intencji  Crying or Very sad Być może źle mnie Pani zrozumiała...
Po prostu skrzydłokwiat wpędza mnie w depresję (chyba nie tylko mnie), ja o niego dbam, a on obumiera  Crying or Very sad Chyba zacznę hodować bluszcze - nie podlewam, a rośnie  Wink
Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #38 : Marca 10, 2006, 19:54:33 »

Czasem rośliny mimo naszych starań po prostu nie chcą rosnąć, a czasem zakupione rośliny są słabe i nie mają "siły" przystosować się do warunków domowych. Moja znajoma ma kilka sztuk skrzydłokwiatów, które wyhodowała z jednej sadzonki, którą dostała kilkanaście lat temu, a druga w podobnych warunkach (światło, nawożenie itp.) nie może utrzymać ani jednej sztuki. Tak to bywa.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #39 : Marca 10, 2006, 20:08:51 »

Ja starałam się tylko odpowiedzieć ci w twojej tonacji.
Więłam twoją wypowiedź jako tzw. czarny humor i próbowałam się do niego dostosować.
Nie jestem więc urażona.
Co do kwiatka. Wzięłaś się za uprawę rośliny pochodzącej z zupełnie innego klimatu, z zupełnie innych warunków środowiskowych. W domu nie zapewnisz takich warunków. To czyni tą uprawę trudną. Dlatego tak cenne są obserwacje ludzi którzy podobnie jak ty uprawiają ten kwiat. Do tego dochodzą jeszcze właściwości osobnicze. Nie miej do siebie takich pretensji. I dziel się z nami swoimi uwagami, bo może inni skorzystają.
A tak pół żartem, są jeszcze dwie rośliny, których niezwykle trudno zniszczyć/nie tylko bluszcz/. To przede wsystkim tzw. Żelazne liście i Sansevieria.
Zapisane
morderca kwiatuszków
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


« Odpowiedz #40 : Marca 11, 2006, 18:26:58 »

I tak go go najbardziej kocham ze wszystkich moich kwiatuszków, chociaż rodzina uznaje mnie za wariatkę. Ostatnio przekonywałam go [skrzydłokwiata], że obcinanie niedorobionych listków nie boli  Wink
Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #41 : Marca 11, 2006, 19:07:35 »

sluchajcie dziewczynki, nie chce sie czepiac ale czy naprawde nie mozna by bylo oprocz roznych "nazw" takze rownolegle pisac nazwy lacinskie. Nie chodzi mi o to, aby z forum uczynic potwora w dodatku nudnego przez nadymanie jakis tam spraw. ja po prostu mam problemy z nazwami  typu  zelazne liscie
 juz wiem, ze to  Aglaonema ale jaki gatunek?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #42 : Marca 11, 2006, 19:40:52 »

To Aspidistra elatior. Na śląsku gdzie się wychowałam była w każdym prawie domu. Teraz może uchodzić za rarytasa bo gdzie ją dostać?
Przepraszam, ale mam słabość do wariackich nazw.  Poprawię się.
Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #43 : Marca 11, 2006, 21:25:55 »

i to jest tak wlasnie z tymi nazami. poniewaz nie hoduje wszystkich chabazi to zawsze podpieram sie google do poszukiwan , no i wyszlo mi Aglaonema, a tu niepodzianka bo okazuje sie, ze to Aspidistra
Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #44 : Marca 11, 2006, 22:28:38 »

Aglaonema to też roślina nie do zdarcia. Moja zadowala się podlewaniem raz na półtora tygodnia, nawozu nie widział od jesieni, a skubana wypuszcza kolejnego liścia. Podobno nie lubi wyziewów z kuchenki gazowej, a moja stoi w kuchni i dobrze jej.
Zapisane
Manasseh
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


« Odpowiedz #45 : Marca 12, 2006, 07:49:16 »

Mi własnie bardzo ladnie zawsze rosly skrzdlokwiaty, ale tej zimy mam problemy z wszystkimi roslinami doniczkowymi Sad.
No, moze kaktus sobie dobrze radzi i "grudnik" chociaz ten zakwitl zima jednym kwiatem!!! Tak zle jeszcze nie bylo.
Wielka Hoya zgubila polowe lisci, druga ledwo zipie, yucca bladozolta a difenbachie zaatakowaly mszyce.
Dobrze, ze idzie wiosna...
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #46 : Marca 12, 2006, 08:20:18 »

Tu musisz się zastanowić co zmieniłaś, że wszystkie kwiaty zareagowały negatywnie.
Musisz uwzględnić starzenie się kwiatów. Poprzesadzaj co trzeba. Te których nie przesadzisz zacznij zasilać połową dawki. Od połowy kwietnia już pełną dawką.
Osobiście z mszycami nie bawię się w żadne domowe sposoby tylko kupuję Pirimor w aerozolu i po mszycach.
Zapisane
Manasseh
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


« Odpowiedz #47 : Marca 16, 2006, 07:00:59 »

W koncu udalo mi sie usiasc do komputera i umiescic zdjecie mojego biedaka


Tak wygladaja prawie wszystkie liscie. Zaczyna sie od samego czubka i wysych dalej.
Sprawdzilam jak tam w doniczce. Na dnie jest drenaz a korzenie nie sa przegnile.
Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #48 : Marca 16, 2006, 07:26:08 »

pozwolilem sobie zmienic link w twoim poscie na prawidlowy. pamietaj, ze jak upload jest zrobiony to kopiujesz 2 link od gory, oznaczony Thumbnail for forums (1). wtedy w poscie bedzie widoczne zdjecie a nie link. wg mnie - ale moge sie mylic lisc aroida pokazuje typowe przedawkowanie nawozu a nie chorobe
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #49 : Marca 16, 2006, 13:48:25 »

Zgadzam się z wojtkiem to mogą być błędy w uprawie.
Napisz dokładnie co robiłaś przez zimę, bo było coś co spowodowało,że wszystkie kwiatki sprawiają problem.
W jakiej temperaturze są kwiatki, jak często podlewałaś, czy nawoziłaś, jak daleko od okna, czy w pobliżu jest grzejnik, ile lat ma twój kwiatek. Kiedy go przesadzałaś, do jakiej ziemi. Zrozum my tego kwiatka nie widzimy, nie wiadomo czy plamy na liściu są suche czy nie, jest na nich jakiś nalot lub grudki czy nie. Jeśli robisz zdjęcie plamy na liściu to zdjęcie nie musi obejmować całego liścia tylko plamę i fragment zdrowej blaszki. Wówczas zdjęcie będzie więcej mówiło o plamie. Możesz umięścić dwa zdjęcia jedno takie jak zamieściłaś, drugie takie jakie opisałam.
Pisząc to nie robię ci wyrzutów tylko staram ci się uświadomić /przy okazji i innym użytkownikom/ jak ważne są bardzo szczegółowe informacje. My naprawdę chcemy pomóc.
Na bazie twojego przypadku chcę podpowiedzieć ,także innym to, co często ulatuje, kiedy gryzie nas problem. Wiem, że nie wszystkie pytania będą dotyczyć ciebie więc odpowiedz na te, które są dla ciebie ważne.
Zapisane
Manasseh
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


« Odpowiedz #50 : Marca 17, 2006, 06:42:47 »

Moze wkleje tu wszystkie swoje posty, bo chyba umknely Twojej uwadze:

1.zaczely mu bardzo usychac liscie (zaczyna sie od koncowek i idzie coraz dalej) a nowe sa jakies bledziutkie, moze nawet zoltawe? Przestal takze kwitnac.
Ma okolo metra, przesadzany byl w zeszlym roku do glinianej donicy. Ziemia zwykla(bez nawozow), dosc przepuszczalna. Nawiozlam go tylko raz w ciagu roku, mniej wiecej w listopadzie.
Podlewam co kilka dni, zraszam co jakies 3-4 dni, stoi na przeciwko wielkiego okna (odleglosc ok 4m). W domu mam chlodno, ok 20 stopni.

2.Zanim podleje sprawdzam ziemie(na glebokosc palca .
Kwiat nie stoi w blocie. W zasadzie to zaraz po podlaniu ziemia jest tylko wilgotna a woda splywa do podstawki.

3.Na dnie jest drenaz a korzenie nie sa przegnile.

Moge jedynie uzupelnic, ze nawoz byl dlugoterminowy, do roslin doniczkowych, w ilosci podanej na opakowaniu, a kwiata kupilam w zeszlym roku w kwietniu i nie sprawial problemow do zimy.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #51 : Marca 17, 2006, 07:56:56 »

Wydawało mi się, że odpisałam. Odpisywał ci także Wojtek.
Według nas te plamy na liściach to skutek błędów w uprawie. Dlatego tak bardzo dopytywałam się co zrobiłaś.
Piszesz, że dałaś nawóz długoterminowy ale nie piszesz jaki i jaki miał skład /jest chyba na opakowaniu/ .
Ponieważ dałaś go później niż w sierpniu, a nawóz zawierał azot to mogą być skutki przenawożenia i zasolenia podłoża. Skrzydłokwiaty są bardzo wrażliwe na zasolenie. Co to jest zasolenie. Każdy nawóz jest solą określonego kwasu. I na ziemię wpływa tak jak sól w zupie. Przedawkowanie powoduje, że staje się niejadalna, a nawet jeśli zmusisz się do zjedzenia to potem hektolitry wody. W ziemi zasolenie powoduje, że roślina nie może pobrać istniejących tam składników i poprostu głoduje.
Co mogę ci poradzić w tej sytuacji.
Kupiłabym nową ziemię i przesadziła. Roślinę wyjęłabym z doniczki, delikatnie usunęła tyle starej ziemi ile się da nie uszkadzając zbytnio korzeni i wsadziła do nowej. Jeśli w ziemi są nawozy to przez 4-6 tygodni bez zasilania. Możesz wsadzić ją do tej samej doniczki bo wybraniu starej ziemi bryła korzeniowa będzie mniejsza. Chyba, że korzenie bardzo przerosły ziemię to wówczas przesadź do większej donicy.
Zapisane
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5857



WWW
« Odpowiedz #52 : Marca 24, 2006, 10:38:23 »

mam go od paru dobrych lat,był rozsadzany wielokrotnie,ostatnio jednak jak widac na zdjeciu na lisciach pokazuja sie plamy, przelewany nie jest podlewam go jak tylko delikatnie zaczyna zwieszac liscie, to dla mnie znak ze czas na wode,ktos sie z tym spotkał?

[list=][/list]

Zapisane

Zoe
Gość
« Odpowiedz #53 : Marca 24, 2006, 13:09:56 »

Ponieważ uprawiasz go od lat to uznaje, że nie są to błędy w pielęgnacji.
W takim razie pozostaje tylko brak potasu w glebie. Klasycznym przykładem jest żółknięcie brzegów blaszek liściowych i postępuje do środka liści natomiast brzegi w tym czasie brązowieją zasychają, pekają.
Może pojawiły się dlatego, że do wzrostu jeszcze by wystarczyło, ale do kwitnienia już nie.
Wszystkie kwiaty kwitnące do naprawdę pełnego kwitnienia potrzebują zwiększonej dawki fosforu i potasu przy zmniejszonej ilości azotu.
Jak masz możliwość dostania takiego nawozu to problem szybko się skończy. Jeśli nie to napewno dostaniesz w sklepach nawóz bez azotu. U nas to się nazywa jesienny. I od momenty pojawienia się pączków stosuj go na zmianę z normalnym, aż do kończ kwitnienia.
Zapisane
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5857



WWW
« Odpowiedz #54 : Marca 24, 2006, 13:13:47 »

czyli mam zakupic jesienny nawoz?zimowy, tak?ciekawe czy jeszcze bedzie w sprzedazy, a nawoz do pomidorow jak jest ze składem?czy mi sie poplatało cos, Embarassed  Embarassed
Zapisane

Zoe
Gość
« Odpowiedz #55 : Marca 24, 2006, 13:27:44 »

Nic ci się nie poplątało. On rzeczywiście zawiera zwiększoną dawkę fosforu i potasu. Zastosuj ten rozpuszczalny roślina szybciej go pobierze.
Napisałam o jesiennym bo tam nie ma azotu a naprawdę wysokie dawki pozostałych. Ja tak sobie radzę, ale nic nie stoi na przeszkodzie spóbować z nawozem do pomidorów.
Zapisane
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5857



WWW
« Odpowiedz #56 : Marca 24, 2006, 13:32:04 »

wieksze prawdopodobienstwo ze dostane ten nawoz do pomidorow, ok sprobuje, a moze byc to wynik wychłodzenia?przeprowadzałam sie jakis czas temu, było zimno, z samochodu do domu tylko 1 min ale moze jednak  byc to wynik nagłej zmiany temperatury?
Zapisane

Zoe
Gość
« Odpowiedz #57 : Marca 24, 2006, 13:38:11 »

Może. Dlatego wspomniałam o błędach w uprawie. Tyle tylko, że przy przemrożeniu liście w ciepłym pomieszczeniu zmieniają kolor ciemniejszy i jakby wodnisty wodniste. Poza tym zamiera tylko ta część blaszki która została uszkodzona. Jeśli liście są zdrowe a żółknięcie postępuje to jest to brak potasu.
Zapisane
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5857



WWW
« Odpowiedz #58 : Marca 24, 2006, 13:38:55 »

ok dzieki, sprobuje dostac ten nawoz,
Zapisane

kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5857



WWW
« Odpowiedz #59 : Marca 28, 2006, 07:48:18 »

nawoz dodany ale jeszcze podlałam kwiata srodkiem przeciwgrzybicznym, bo te plamy to moze cos na tym podłozu Confused zobaczymy,mam nadzieje ze mu przejdzie,wypuszcza nowe liscie wiec czekam,,,,
Zapisane

Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: