Forum Ogrodnicze FloraForum.eu

Pielęgnacja i inne tematy "roślinne" => Choroby i szkodniki => Wątek zaczęty przez: Zoe Maja 02, 2006, 18:48:06



Tytuł: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: Zoe Maja 02, 2006, 18:48:06
Bywa tak, że liście mają przebarwienia a gdy je oglądamy nie widać na nich ani szkodników, ani nalotów grzyba, rośliny dostają co powinne a mimo to wyglądają nie tak.
Np. liście zmiejnają kolor. Przyczyną możę być przechłodzenie rośliny (np liście u pelargonii robią się czerwonawe) lub wręcz odwrotnie roślina świetnie czująca się w pólcieniu jest wystawiona na słońce. Ponieważ w takich warunkach zanika chlorofil a pojawiają się inne barwniki, które ułatwiają roślinie przetrwanie niekorzystnych warunków.
Zasychanie i zrzucanie liści często obserwowane u paproci, fikusów benjamina i cytrusów jest wywoływane przestawianiem rośliny.
Inne przyczyny zmian barwnych to braki poszczególnych składników pokarmowych.

Żółte wierzchołki, starsze liście zachowują zieleń, ale niektóre tylko wzdłuż nerwów.
Przyczyna to brak żelaza
Tkanka między nerwami wyraźnie blednie lub żółknie, a zjawisko obserwujemy na najstarszych liściach
Przyczyna to brak magnezu
Mimo wilgotnego powietrza brzegil iści podwijają się i zasychają
Przyczyna to brak potasu
Podobne objawy może wywołać zbyt suche powietrze.
Fioletowo-czerwone przebarwienia liści, rośłina słabo kwitnie, a korzenie są wątłe
Przyczyna to brak fosforu
Roślina rośnie wolniej, liście są drobniejsze i o jasnej barwie, czasem całe liście (łącznie z nerwami) są żółtawe. Rośliny ogałacają się od spodu czyli zrzucają najstarsze liście.
Przyczyna brak składników pokarmowych a szczególnie azotu.
Ten przypadek często obserwuje się na roślinach zbyt długo nie przesadzanych.
Korkowate plamy na liściach szczególnie pelargonii.
Przyczyna to napierw przesuszenie a później obfite podlewanie zimną wodą

Jeśli zaobserwujemy jakieś zmiany to trzeba sprawdzić czy roślina nie wymaga przesadzenia. Jeśli tak to po sprawie nowa ziemia dostosowana do typu rośliny.
Jeśli jest to roślina gruntowa zasilamy albo pełnoskładnikowym nawozem, albo specjalistycznym nawozem ze zwiększoną dawką któregoś składnika.
Jeśli jest to roślina doniczkowa i wstąpiły objawy niedoboru jakiegoś składnika, a nie kwalifikuje się do przesadzania można spróbować dokarmić dolistnie. Sporządzamy wówczas słaby roztwór nawozu ze zwiększonym udziałem danego składnika i opryskujemy roślinę co 2-4 dni.
Np. jeśli producent zaleca 2 nakrętki nawozu na litr wody to my dajemy pół nakrętni. Do tego celu przyda się opryskiwacz drobnokroplisty. Albo odsuwamy się trochę od rośliny aby na jej liściach utworzyła się lekkie mgiełka drobniutkich kropel.

Jedna ważna uwaga_____ nie wolno nam stosować zwiększonych dawek nawozów bo zasolimy podłoże i uszkodzimy korzenie, atym samym zniszczymy roślinę.


Tytuł: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: amidala Sierpnia 19, 2006, 20:38:30
Dzięki za te uwagi Zoe! Sporo mi wyjaśniły w kwestii nawożenia. Mam tylko pytanko: czy jeśli starsze liście u ketmii są wyraźnie blade, to pomoże jej nawóz? Roślina nie zawiązała kwiatów, chociaż inne ketmie w okolicy ładnie kwitną. Przeczytałam, że taki zespół objawów wskazuje na zbyt małe nawożenie.


Tytuł: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: Zoe Sierpnia 20, 2006, 08:16:41
Tu musisz odpowiedzieć sobie sama. Czy nawoziłaś, jeśli tak to czym i ile.
Zerknij na skład nawozu. Z równym powodzeniem może to być brak magnezu. A brak kwiatów może być wynikiem przenawożenia azotem.
Napisz coś więcej wówczas podyskutujemy.


Tytuł: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: amidala Sierpnia 20, 2006, 09:50:25
Roślina nie była nawożona, rośnie u mnie od wiosny. Mam nawóz dla roślin kwitnących o zawartości azotu 3500mg/l, fosforu 1300mg/l, potasu 6400mg/l, a o magnezie nic nie piszą poza tym, że nawóz zawiera "mikroelementy". Jak to napisałam, to sama sobie uświadomiłam, że te proporcje podane  są dość mętnie, bo do stwierdzenia udziału masowego trzeba rozwiązać małe zadanie z chemii (może zrobię to później). Jak myślisz, czy podawanie takiego nawozu może jej pomóc?


Tytuł: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: Zoe Sierpnia 20, 2006, 14:11:56
Nie wiem co to za firma ale podany skład wygląda na chwyt marketingowy. Nie mając innego użyj tego. Dla mnie on zawiera za dużo azotu w stosunku do pozostałych składników jak na nawóz dla roślin kwitnących. Ale na pewno roślinie nie zaszkodzi.
Tak na przyszłość w sklepie ogrodniczym przeglądnij nawozy dla roślin kwitnących wszystkich dostępnych firm i wybierz ten gdzie azotu będzie najmniej. Przy okacji kup także ten dla roślin zielonych. I by podpędzić roślinę (na początku wegetacji do zawiązania pierwszych pąków) dajemy nawóz dla roślin zielonych ale w ilości 1/4- 1/2 dawki(w zależności od wielkości rośliny) podanej na opakowaniu. Kiedy pojawią się najmniejsze nawet zalązki pąków kwiatowych zaczynamy dokarmiać rośliny drugim nawozem i to również w ilości 1/4 dawki, ale co 2-3 dni.  Najlepszy jest nawóz w płynie.


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: Zoe Czerwca 13, 2008, 18:45:27
Przykład braku manganu u mnie występuje tylko na tej roślinie. Inne rosnące w tym samym miejscu nie mają tych objawów.

(http://images31.fotosik.pl/281/aba98c68fafd31a9.jpg) (http://www.fotosik.pl)

(http://images31.fotosik.pl/281/5e22516435216c24.jpg) (http://www.fotosik.pl)


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: stefka Sierpnia 26, 2012, 13:38:51
Oj, widzę, że dawno tutaj nikogo nie było, ale wydaje mi się, że mój problem, a w zasadzie mojego winogrona najbardziej pasuje do tego wątku. Mam prośbę o pomoc w zidentyfikowaniu choroby :

(https://lh4.googleusercontent.com/-1_G7q5IqCg8/UDlFaKuuCYI/AAAAAAAAA6M/eZiksDGSVYw/s800/IMAG0813.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-iBwhspNPV7A/UDlFdwOLePI/AAAAAAAAA6c/7rUChxJTJqE/s800/IMAG0811.jpg)

Coraz więcej liści wygląda tak jak na zdjęciach. Szkodników żadnych poza ślimakiem takim jak na zdjęciu nie zauważyłam:

(https://lh5.googleusercontent.com/-RD2yAoGuMeY/UDlFbw8UawI/AAAAAAAAA6U/MMq4Vawq8S8/s512/IMAG0751.jpg)

Ślimak piękny, choć wiem, że nie za zdrowy dla roślin. Znalazłam takie dwa pod winogronem. Ale nie wydaje mi się żeby te liście to była sprawka ślimaków. Poczytałam trochę, czy to może być brak manganu. W tym roku winogrono nie było nawożone niczym  :-?


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: małgosia w Sierpnia 26, 2012, 14:32:16
Jesień idzie, liście się przebarwiają.


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: stefka Sierpnia 26, 2012, 14:39:34
Małgosiu, na prawdę myślisz, że to tylko przebarwienie liści  :-? Bo mi to jednak wygląda na jakieś schorzenie  :-? , ale nie chcę szukać dziury w całym  :smile:


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: małgosia w Sierpnia 26, 2012, 15:08:57
Na pewno to nie choroba. W tamtym roku nie było przebarwień ?


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: stefka Sierpnia 26, 2012, 19:11:53
Małgosiu, działkę mamy od marca tego roku i niewiem jak było w zeszłym  :-? Jak kupiliśmy działkę to wycięłam winogron przy ziemi (bo sąsiadka powiedziała, że rodzi nie smaczne winogrona), został stary konar i z niego wyrosły piękne nowe pędy. Później okazało się, że inni ludzie mówią, że winogrona rodzi pyszne, a Pani sąsiadka hmmm....  A teraz te liście ... Czy moge teraz na jesieni zasilić go jakimś nawozem  :-? ???


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: małgosia w Sierpnia 26, 2012, 19:48:45
Możesz sypnąć nawozem potasowym, pomaga zdrewnieć latoroślom, a i w przyszłym roku przyda się do owocowania.


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: goll Sierpnia 26, 2012, 20:04:16
To jest jakaś choroba, na moim nie każdego roku, ale też tak sie liście przebarwiają, chloroza jakaś czy co?
W tym roku też tak jest, w ub. wszystkie liście były ciemnozielone.


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: stefka Sierpnia 26, 2012, 20:26:43
No właśnie już trochę pogooglałam i też pomyślałam o chlorozie, ale i widziałam podobne liście w przypadku niedoboru manganu  :-?


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: goll Sierpnia 26, 2012, 20:31:03
To u mnie odpada nawożenie.Krzew jest wspólny, że tak powiem.Po moim murze się pnie, ale korzeń i część rośliny u sąsiada.Wywalczyłam,że jak po moim, to ma puścić jeden pęd do mnie na balkon i nie ciąć, tak że mam owoce z tego pędu corocznie.Ale sąsiad nie do dogadania. :(


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: stefka Sierpnia 26, 2012, 20:40:01
Goll a może lunij nawozem, żeby nie widział  :-) A tak wogóle współczuję mieć takiego nie fajnego sąsiada  :mad:


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: goll Sierpnia 26, 2012, 20:54:46
Ty musiałabyś go jeszcze słyszeć.Niewybredny w słownictwie.
A pomysł z lunięciem- niegłupi, muszę tak zrobić.


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: stefka Sierpnia 26, 2012, 21:06:55
No to życzę powodzenia  :-) Żeby tylko sąsiad Cię nie przyłapał  :smile: Trzymam kciuki  :)


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: julka1973 Sierpnia 26, 2012, 21:50:19
Ja też trzymam kciuki żeby Cię Lucynko nie przyłapał  :-)


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: kapitan Sierpnia 26, 2012, 21:57:41
... chloroza jakaś czy co?


To jest to. Występuje problem w przyswajaniu  mikroelementów. Trzeba by oddać glebę do analizy, a przede wszystkim zbadać jej odczyn. Czytam jednak, że sąsiad niereformowalny. Możesz zastosować w przyszłym roku nawożenie dolistne na swojej części, ze wskazaniem na żelazo. Jesienią możesz kupić np Florovit jesień, rozcieńczyć i podlac, jak się uda. Takie przebarwienia częściej występują na młodych krzewach. Ze zdjęciach widzę, że skala zjawiska nie jest jeszcze duża. Generalnie nie ma się czym zbytnio  przejmować. W przyszłym roku nie musi tak być.


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: goll Sierpnia 26, 2012, 22:00:13
Jak dolistnie, to mogę zadziałać przynajmniej u siebie. Sąsiad niech se robi co chce( i tak robi).Dzięki Kapitan.


Tytuł: Odp: Choroby fizjologiczne
Wiadomość wysłana przez: stefka Sierpnia 27, 2012, 14:25:32
kapitan dzięki za podpowiedź. Podleję teraz florowitem. Ph metr mam , ale w tym miejscu jeszcze nie mierzyła. Muszę to zrobić koniecznie. A no iw przyszłym roku będę nawozić dolistnie.
Dziękuję bardzo  :)