Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Grudzień 10, 2019, 20:40:30
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Cattleya - zdjecia, uprawa  (Przeczytany 62825 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
goska 1307
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 264


Chełm


« Odpowiedz #180 : Wrzesień 10, 2010, 06:41:40 »

Ale cudo  Very Happy
Może jeszcze pozostałe zakwitną
Zapisane

Pozdrawiam Gosia Smile
Filomena79
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2828



« Odpowiedz #181 : Wrzesień 11, 2010, 15:33:25 »

Tylko pozazdrościć i podziwiać! Very Happy
Cattleye i hybrydy nie są jak dla mnie łatwe w doprowadzeniu do kwitnienia.. Sad
Zapisane

Venus9
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1253


Ostatecznie jestem kobietą i bardzo mnie to cieszy


« Odpowiedz #182 : Wrzesień 17, 2010, 12:37:36 »

Werko twoja cattleya jest śliczniutka  Very Happy Very Happy Very Happy

Moja  Cattleychea Siam Jade zakupiona w poprzednim roku u Beatki (Bee) ma pochewkę i w środku wiadomo co  Laughing Laughing Laughing Laughing  jak będzie troszkę większa to zrobię zdjęcie i wstawię na forum prócz tej jeszcze 3 maja pochewki ale czy zakwitną to zobaczymy  Smile Smile Smile
Zapisane

"Sztuka jest sposobem wybaczania światu jego zła i chaosu "
Pozdrawiam Julita
http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=12910.0
adamanna
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1255


Rzeszów


« Odpowiedz #183 : Listopad 27, 2010, 11:22:35 »

Mam i ja  Idea Idea dzięki Dobrej Forumowej Wróżce  Very Happy Very Happy
Dzielnie zniosła podróż pocztą, nie gubiąc ani jednego listka czy kwiatka  Smile nawet już u mnie zaczęła rozwijać kolejne pąki z czego bardzo się cieszę Very Happy
oto moja ślicznotka Razz




jest dośc gęsta i ciasno rośnie


na dokładkę wyłazi z doniczki Smile


jak oglądałam foty Waszych to miałam wrażenie że rosną jakby luźniej  Sad i stąd moje pytania:
-czy wiosna powinnam ja przesadzić???
-czy jeśli one z natury rosną jakby w jedna strone to nie lepiej by jej było w prostokątnej donicy???
-no i czy ona ma jakieś imię???

za wszelkie uwagi i wskazówki będę bardzo wdzięczna , bo z tym gatunkiem nie mam żadnego doświadczenia Smile
Zapisane
bee
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1654


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #184 : Listopad 27, 2010, 12:01:47 »

Ładnie rozrośnięta i zakorzeniona roślina.
Jeśli miałabyś zamiar przesadzać, to teraz ponieważ ma sporo rosnących nowych korzeni i po zmianie doniczki na większą i dodaniu świeżego podłoża, szybko się zakorzeni. Jeżeli jednak nie możesz przesadzić to nic nie rób do następnego momentu wypuszczania korzeni.
Wszystkie nowe przyrosty rosną w stronę światła.
Imię trudno określić, jest to hybryda najprawdopodobniej lealiocattleya.
Zapisane

adamanna
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1255


Rzeszów


« Odpowiedz #185 : Listopad 27, 2010, 14:38:50 »

Dziękuję bee Smile

W takim razie nie będę jej ruszać bo sie jeszcze obrazi i rzuci we mnie kwiatkami , niech sobie spokojnie rośnie Smile
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #186 : Grudzień 08, 2010, 14:51:30 »

Kochani, dziś dotarły do mnie 3 katleiki, 2 ostatnie mają pochewki kwiatowe i nie wiem jak z nimi postępować by pokazały się kwiatuszki, zdaję się na Wasze doświadczenie i proszę o radę co mam z nimi dalej robić i jak je uprawiać w przyszłym roku by ewentualnie zakwitły na nowo, kiedy który egzemplarz wprowadzić w okres spoczynku, wiem że nie jest to łatwe pytanie ale choćby po ilości liści coś może jednak doradzicie







Zapisane
wyrak
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5519



« Odpowiedz #187 : Grudzień 10, 2010, 11:11:43 »

Jak chodzi o tę ostatnią to ja podlewam ją wiosną i latem, z dodatkiem nawozu, raz w tyg. tak jak falki. Wystawiam w sezonie na balkon w widne miejsce bez palącego słońca. Jesienią i zimą podlewam troszkę rzadziej. Lubi światło. Poza tym nie ma żadnych wymagań. Jesienią zawsze zawiązuje pochewki kwiatowe, które w uśpieniu trwają do wiosny aż nagle jak nadchodzi ta piękna wyczekana przez nas pora roku z pochewek zaczynają wyłaniać się pędy kwiatowe.
Podsumowując nie robię żadnych specjalnych zabiegów.

Hodowla Cattley w typie tej z pierwszego zdjęcia nie powiodła mi się.
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #188 : Grudzień 26, 2010, 16:08:24 »

U jednej z moich reanimowanych catleyek pojawiły się korzonki  Very Happy





Zapisane
myszorek
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1112


Kiełczów - strefa 7a


« Odpowiedz #189 : Grudzień 29, 2010, 10:33:22 »

Mam katleję miniaturę, cieszyłam się, bo 'coś' wychodziło z listków. Co zrobiłam nie tak, że 'coś' zaschło?  Sad
Zapisane

bee
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1654


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #190 : Grudzień 29, 2010, 14:06:13 »

Ale co wychodziło? Jeżeli same pąki to już po ptakach a jeżeli zaschła pochewka , to jeszce nic straconego, bo z suchej też wyrośnie.
Zapisane

Rawa
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 310


KOCHAM MÓJ OGRÓDEK :) i STORCZYKI


« Odpowiedz #191 : Grudzień 29, 2010, 14:54:53 »

ufff to mnie przez przypadek pocieszyłaś Smile u mnie tez pochewka zaschła, a pseudobulwa taka okrąglutka Very Happy
Zapisane

pozdrawiam Magda
bura4
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1476


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #192 : Grudzień 29, 2010, 18:27:48 »

Moje zasuszają od paru lat z tego co kojarzę, trudno, może za którymś razem zechcą w końcu się okazać porządnymi kwiatkami a nie takim samym zielskiem Very Happy Już nawet je do ogrodu wynosiłam i nic. Wredoty a nie katleje Very Happy
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia
bee
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1654


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #193 : Grudzień 29, 2010, 18:48:48 »

To jak zasuszają co roku i nie kwitną to coś nie gra.
Zapisane

myszorek
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1112


Kiełczów - strefa 7a


« Odpowiedz #194 : Grudzień 29, 2010, 20:28:05 »

Ale co wychodziło? Jeżeli same pąki to już po ptakach a jeżeli zaschła pochewka , to jeszce nic straconego, bo z suchej też wyrośnie.

Wydaje mi się, że pochewka  Confused Wcześniej była ładna, jasno zielona. A teraz taki suszek w środku  Sad
Zapisane

ewa123
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 115



« Odpowiedz #195 : Grudzień 29, 2010, 22:51:01 »

bee, ja też mam taką jedną, ponoć nawet łatwą w uprawie Very Happy - tyle, że rok temu wiosną miała przyrost, latem pochewka i jesienią klapa-zasuszyła pochewkę. W tym roku to samo- oglądałam wczoraj i oczywiście się zasusza Razz Kopnęłabym ją najchętniej ale bardzo mi się podobała- obecnie wiem, że jej nie lubię. Może ją postraszę, że wyrzucę na kompost Confused może się wystraszy?
Roślinę kupiłam na all od p. Grażyny Ochotnickiej pod nazwą epicattleya pucaboa - czy taka istnieje nie wiem, ale prezentowana kwitnąca roślina była dla mnie na tyle atrakcyjna ze względu na pokrój i kwiaty że zakupiłam. Ale dogadać się z nią nie mogę  Cool
pozdrawiam ciepło ewa
Zapisane

Trzeba przemienić w radość wszystko, czego odmawia nam szczęście
bura4
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1476


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #196 : Grudzień 30, 2010, 00:06:49 »

To jak zasuszają co roku i nie kwitną to coś nie gra.

Musowo mnie nie lubią Razz
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #197 : Grudzień 30, 2010, 05:56:35 »

bee, ja też mam taką jedną, ponoć nawet łatwą w uprawie Very Happy - tyle, że rok temu wiosną miała przyrost, latem pochewka i jesienią klapa-zasuszyła pochewkę. W tym roku to samo- oglądałam wczoraj i oczywiście się zasusza Razz Kopnęłabym ją najchętniej ale bardzo mi się podobała- obecnie wiem, że jej nie lubię. Może ją postraszę, że wyrzucę na kompost Confused może się wystraszy?
Roślinę kupiłam na all od p. Grażyny Ochotnickiej pod nazwą epicattleya pucaboa - czy taka istnieje nie wiem, ale prezentowana kwitnąca roślina była dla mnie na tyle atrakcyjna ze względu na pokrój i kwiaty że zakupiłam. Ale dogadać się z nią nie mogę  Cool
pozdrawiam ciepło ewa

to może jest błąd w nazwie, może chodziło o epicatleykę plicaboa
kwiaty ma takie ja na pierwszym zdjęciu
http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=21435.0
Zapisane
bee
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1654


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #198 : Grudzień 30, 2010, 13:14:18 »

Jeżeli zasuszają nagminnie w okresie jesiennym , to wykluczając osłabienie z braku odpowiedniej ilości światła.
Zapisane

ewa123
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 115



« Odpowiedz #199 : Grudzień 30, 2010, 19:53:19 »

Petra, najprawdopodobniej masz rację i jest to epicatleya plicaboa, choć już do końca (dwa sezony minęły!) nie pamiętam jak wyglądały kwiatki.

bee- niezbyt wiem co chciałaś mi przekazać  Confused ale z moich obserwacji wynika, że nagminnie zasusza pochewkę. Nie wiem, czy ona wymaga więcej światła w okresie zimowym niż falki - choć ja doświetlam rośliny do 19 więc to też możemy wykluczyć. Nowe przyrosty są dorodne, grube - roślina nie wygląda na osłabioną. Ale może jednak jest żarłoczna a u mnie z nawożeniem jest kiepsko...- może tu jest problem? Innym storczykom to nie przeszkadza ale zaznaczę sobie aby je więcej nawozić (cymbidium także).

pozdrawiam ciepło ewa
Zapisane

Trzeba przemienić w radość wszystko, czego odmawia nam szczęście
bee
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1654


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #200 : Grudzień 30, 2010, 21:12:19 »

bee- niezbyt wiem co chciałaś mi przekazać  Confused
Wiem sama teraz widzę, że przekaz mi się nie udał bo mi zniknęło połowę zdania. Coś mi si ezrobiła z klawiaturą że piszę a tego później nie ma, a mój błąd że nie sprawdzam.

1.Korzenie=ja sprawdzam jak coś nie tak jest od korzeni. Jeśli mamy pewność że są ok to ok ale jeżeli roślina jest osłabiona podziałem i system korzeniowy jest słaby to może to mieć wpływ na kwitnienie. Choć spotkałam się z roślinami , które pochodziły z podziału i kwitły od razu po ukorzenieniu.
2. Światło= jeżeli w sezonie roślina rośnie w niewystarczająco jasnym świetle, ma to też wpływ na nowe przyrosty. Są wtedy słabe i nie wydają kwiatów.
3. Nawożenie i woda=odpowiednio nawożone rośliny podlewane dobrej jakości miękką wodą , nie zasuszane, w okresie formowania przyrostu i nawożone w okresie wytwarzania korzeni są silne i chętnie kwitną . Tutaj można podciągnąć też podłoże , jego skład i sposób posadzenia rośliny ( w podłożu czy na podkładce)
4. Aklimatyzacja i zmiana warunków= jeżeli mamy roślinę krótki czas potrzebuje się przystosować i przyzwyczaić do warunków jakie jej serwujemy. Czasami jest to rok , dwa - z moich obserwacji 3 lata to minimum. Pierwszy rok - aklimatyzacja i odzwyczajenie od dopingu produkcyjnego ( w przypadku roślin masowo produkowanych), drugi rok - nasze warunki i ich akceptacja lub nie, trzeci rok - powinno być kwitnienie, jeżeli nie to zmiana warunków.
5. Cechy osobnicze - są rośliny które zakwitają chętniej bez żadnych starań i 2 x do roku , są i takie które pomimo dobrych warunków nie chcą kwitnąć.
6. Okres kwitnienia- też należy sprawdzić w przypadku gatunków, z hybrydami jest gorzej.
7. Choroby - rośliny zawirusowane nie chcą kwitnąć.

To tak w skrócie na co zwrócić uwagę.

A to ode mnie, kwiat wg mojej teorii w trzecim roku od zakupu.
Zapisane

Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #201 : Grudzień 31, 2010, 05:46:50 »

Ja mam taką epicatlejkę plicaboa, kupiłam ją w tym roku, w sumie to mam 2, jedna była w trakcie kwitnienia druga tuż po, na początku stały w domu, później postanowiłam je wygnać na balkon wschodni gdzie dokuczało im tegoroczne mocne słoneczko, często obie cierpiały z braku wody,w połowie sierpnia lub pod koniec obie epicatleyki wróciły do domu na wschodni parapet, korzonki miały troszkę zasuszone, wymieniłam im podłoże na świeże nie ingerując w korzenie, tydzień lub dwa później u jednej epicatlejki dojrzał przyrost i ukazała się pochewka z której wybił pęd z 2 kwiatuszkami, drugi przyrost dojrzał zaraz po przekwitnięciu pierwszego pokazując torebkę, chcąc dogodzić epicatleyce i zmusić ją by na nowym pędzie miała więcej pąków przeniosłam ją blisko świetlówek gdzie się doświetlała od 8 do 21, wynik był taki że pochewka się zasuszyła, druga taka sama epicatleyka kupiona z przeceny z gnijącymi przyrostami nie zakwitła wcale, ma się dobrze i ma śliczne nowe przyrosty, jeden z nich dojrzał jakiś czas temu ale nie wykształcił pochewki drugi dojrzeje niebawem ale czy raczy zakwitnąć to się dopiero okaże

może i w świetle tkwi problem może w długości dnia, może jakbym intensywnie doświetlała moją epicatlejkę ale krócej np. do godziny 17 to wtedy by zakwitła, może niepotrzebnie przedłużyłam jej dzień
Zapisane
bee
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1654


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #202 : Grudzień 31, 2010, 08:51:42 »

Pominęłam jeszcze jeden czynnik jakim jest suchy spoczynek po dojrzeniu przyrostu. Zwykle katleje jednoliściowe wymagają takowego, co indukuje kwitnienie. Krótki dzień również ma te następstwa - indukuje kwitnienie.
Ja swoich roślin nie doświetlam i z niektórymi mam również problem. Zwłaszcza z Laelia autumnalis na podkładce - nie chce kwitnąć. W tej chwili mam już dwie te rośliny posadzone: jedna w doniczce z mchem a druga na podkładce. Lepiej idzie tej z mchem ma więcej tworzy zdrowsze i większe psb. Wnioski się nasuwają same.
Albo takie coś. Mam Lc. Mini Purple, która powinna praktycznie kwitnąć na każdym przyroście bez pochewki. Owszem kwitnie co drugi przyrost. Ten zimowy jest słabszy, cieńszy , nie utrzymuje kwiatów i pąki już w środku zasychają. Roślina w tym roku kwitła 2 x. Jeden raz kwiat utrzymywał się prawie 3 tygodnie, drugie kwitnienie letnie trwało 3 dni. Dlaczego? Temperatury?.

Część 2
Zapisane

Strony: « 1 2 3 4 5 6 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: