Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Grudzień 11, 2019, 07:32:15
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Cattleya - zdjecia, uprawa  (Przeczytany 62829 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Jolanta
Zbanowany/usunięty
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 297


« : Październik 05, 2008, 17:10:51 »

1. Przy wsadzaniu Cattley wazne jest to, byscie ja tak wsadzili aby nowa pseudobulwa rozwijajac sie nie dotykala ziemi. Pseudobulwy sa bardzo wrazliwe na gnicie.

2. W czasie wzrostu podlewaj obficie a w czasie spoczynku oszczednie ( co 2 - 4 tygodni ). Jezeli pojawi sie torebeczka z widocznym kwiatkiem ktöry bedzie z niej wychodzil podlewaj systematycznie i obficie.
W czasie spoczynku moga pseudobulwy sie troche smarszczyc ale nie za duzo.

3. Nawöz stosuj w czasie wzrostu rosliny od Marca do Wrzesnia. W czasie spoczynku nie uzywaj nawozu.

4. Cattleye potrzebuja czas spoczynku tzn: po pokazaniu sie nowej pseudobulwy postaw je tam gdzie chlodniej jest i trzymaj dosyc sucho.

5. Kap ja tak jak wszystkie inne storczyki.

6. Cattleye uwielbiaja swiatlo.

    Uwaga !!!!!  Bez swiatla nie ma kwiatu.

7. Latem mozesz ja uprawiac na dworzu ale nie musisz. Postaw ja w miejsce zacienione.
Zapisane
Agnieszka Co.
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 128


STORCZYKI UZALEŻNIAJĄ!!!


« Odpowiedz #1 : Październik 05, 2008, 17:58:23 »


4. Cattleye potrzebuja czas spoczynku tzn: po pokazaniu sie nowej pseudobulwy postaw je tam gdzie chlodniej jest i trzymaj dosyc sucho.

5. Kap ja tak jak wszystkie inne storczyki.


Zastanawiam się jak okreslić od kiedy rozpocząć spoczynek. Jedna moja katleja ma najmłodszą pseudobulwę w trakcie rozwoju, druga katleja zakończyła wzrost przyrostu i wytworzyła pochewkę - czyli dopiero jak się pokaże zaczątek nowej pseudobulwy to dać im odpocząć?

Czy pkt 5 to masz na myśli podlewanie przez zamaczanie całej donicy w pojemniku z wodą, czy robisz całej roślinie prysznic?
Zapisane
goll
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6657



« Odpowiedz #2 : Październik 05, 2008, 18:05:39 »

Jolu korzystająć z okazji zapytam: jakiś czas temu kupilam na wyprzedaży dużą rozrośniętą cattleyę, tanio bo miała duże ale tylko stare liście, właściwie to ona była w tak miniaturowej doniczce że wyłaziła ze wszystkich stron, a w domu przy wyjęciu z opakowania wyleciała całkiem.Znalazłam jej większą przesadziłam, ostrożnie podlewałam i w końcu pojawiły się  mlode odrosty mająteraz ok 1cm każdy, w trzech różnych miejscach, ale każdy z nich przy samym brzegu doniczki.W środku jest pusto, nie licząc starych, zaschniętych resztek, a po bokach ciasnota, w dodatku te liście z którymi roślinę kupiłam też zaczynają zsychać i żółknąć.Te maleństwa mają swoje małe zdrowe korzonki.Czy można by wyjąć całość z doniczki,poodcinać te starsze elementy i te młode z korzonkami posadzić od nowa jako odrębne roślinki?
Zapisane

Jolanta
Zbanowany/usunięty
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 297


« Odpowiedz #3 : Październik 05, 2008, 18:06:51 »

Spoczynek dopiero jak sie nowa pseudobulwa pokaze.
Kapanie to zamaczanie calej donicy w wodzie.
Zapisane
Jolanta
Zbanowany/usunięty
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 297


« Odpowiedz #4 : Październik 05, 2008, 18:10:21 »

To dobra okazja na przesadzanie kiedy sie pojawiaja mlode pseudobulwy. Przesadz je ale nie same wez jeszcze kilka pseudobulw ze soba, przynajmniej dwie.
Zapisane
goll
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6657



« Odpowiedz #5 : Październik 05, 2008, 18:31:17 »

To znaczy,że moge to zrobić teraz, pora roku nie będzie przeszkadzać?
Zapisane

Jolanta
Zbanowany/usunięty
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 297


« Odpowiedz #6 : Październik 05, 2008, 19:39:08 »

Jeszcze nie jest za pözno na przesadzanie. A tak na marginesie to ja tez przesadzam i zima i sie nic nie dzieje.
Zapisane
donama
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1358



« Odpowiedz #7 : Październik 07, 2008, 07:54:22 »

Jolu moje 2 catlejki też puszczają nowe przyrosty,czyli tak ,wyhamować z podlewaniem ,przenieść w chłodne miejsce?
Zapisane
bee
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1654


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #8 : Październik 07, 2008, 10:22:22 »

Spoczynek dopiero jak sie nowa pseudobulwa pokaze.
Kapanie to zamaczanie calej donicy w wodzie.
Czyli dokładnie kiedy? Bo tu jest wielka nieścisłość Smile w tym co piszesz.
Spoczynek powinien nastąpić po wykształceniu nowej pseudobulwy i jej dojrzeniu! Czyli na chłopski rozum jak już jest duża jak jej koleżanki z kłącza.
Wtedy ograniczamy podlewanie.
Generalnie podlewanie powinno być najobfitsze (z nawożeniem) podczas wzrostu korzeni, czyli wtedy gdy korzenie mają zieloną rosnącą końcówkę.

Przesadzamy(dzielimy), po kwitnieniu na wiosnę kiedy zaczyna się dzień wydłużać.
Przesadz je ale nie same wez jeszcze kilka pseudobulw ze soba, przynajmniej dwie.
Przynajmniej 3 ale kwitnienie po takim podziale to 2 lata czekania i regeneracji systemu korzeniowego, no chyba, że hybryda chętna do współpracy i silna.
Zapisane

donama
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1358



« Odpowiedz #9 : Październik 07, 2008, 10:51:38 »

już zgłupiałam,jak nie będę podlewać to małe przyrosty nie dojrzeją ale z drugiej strony jest już pora na spoczynek.po jakim czasie zakwitną te nowe przyrosty ? Confused
Zapisane
bee
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1654


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #10 : Październik 07, 2008, 13:03:01 »

Przyrosty będą rosły bardzo wolno ale będą rosły, a dojrzeją jak osiągną wielkość normalnej dorosłej pseudobulwy. Podlewać trzeba ale rzadziej niż w sezonie wiosenno-letnim i podłoże musi dobrze przesychać. Wzrost przyrostów będzie zahamowany aż nadejdzie wiosna a z tym dzień się wydłuży i będą lepsze warunki dla dorośnięcia.
Zapisane

Jolanta
Zbanowany/usunięty
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 297


« Odpowiedz #11 : Październik 07, 2008, 13:18:51 »

No to jeszcze raz i bardziej zrozumiale.

Po pojawieniu sie nowego przyrostu nalezy podlewac z nawozem tak dlugo az sie pseudobulwa wyksztalci. Nowy przyrost jest wtedy wyksztalcony kieda otaczajaca go brazowa powloka sucha jest. Po pojawieniu sie pseudobulwy przestajemy nawozic. Jezeli sie w tej zielonej czesci pseudobulwy nic nie dzieje ( tzn. nie ma torebki kwiatowej )  to znaczy ze roslina ma czas spoczynku. Potrzebuje mniej wody.

Po jakims czasie pojawi sie torebka z kwiatem albo nowy przyrost. Czesto jest tak ze obydwa pojawiaja sie jednoczesnie.

Sa rözne rodzaje Cattley:

1. Takie ktöre kwitna jeszcze przed dojrzeniem przyrostu
2. Takie ktöre po dojrzeniu przyrostu ( Pseudobulwy ) kwitna i potem przechodza okres spoczynku.
3. Takie ktöre najpierw odpoczywaja a potem kwitna.

Mam nadzieje ze teraz jest bardziej zrozumiale.
Zapisane
probeta
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2067



WWW
« Odpowiedz #12 : Październik 07, 2008, 16:36:30 »

Przepraszam Cię Jolu ale trzy razy czytałam Twój ostatni post zanim zrozumiałam ale tylko podział (na końcu) bo początek jest dla mnie wciąż niejasny  Confused a i ten podział też jest źle zdefiniowany i może być źle zrozumiany przez innych.
Spoczynek dla katlei w naszej szerokości geograficznej jest najczęściej wymuszony przez nasze pory roku i u większości katlei jednak nie związany z dojrzeniem pseudobulw.
Mam takie samo pytanie jak Bee jak długo uprawiasz storczyki?
Wyjaśnienie tego zajmie nam troszkę czasu więc jutro popiszę chyba że Bee zechce to wcześniej wyjaśnić.
Zapisane
Aga1
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1554



WWW
« Odpowiedz #13 : Październik 07, 2008, 17:10:44 »

W 99% procentach przypadków pseudobulwa robi sie okrąglejsza.  Very Happy
Wiem z 15 letniego doświadczenia na kilkudziesięciu (jak nie 100) roślinach najróżniejszych "typów".  Very Happy
Zapisane

Agnieszka Co.
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 128


STORCZYKI UZALEŻNIAJĄ!!!


« Odpowiedz #14 : Październik 07, 2008, 17:53:57 »

Wksiążce "Mieszkamy wśród kwiatów" pod opisem katleji dodano uwagę: "W związku z dużymi wymaganiami uprawa katlei jest rozległą dziedziną wiedzy i opisywanie szczegółów wykracza poza ramy tej książki. Jesli ktoś chce dowiedzieć się więcej, radzimy wstąpić do towarzystwa miłośników storczyków i zajrzeć do specjalistycznej literatury. Reszty dokona własne doświadczenie"

Chyba pod żadną inną rośliną nie ma takiej uwagi. Nie podają kilkuzdaniowej recepty jak w przypadku innych roślin. A doświadczenia w uprawie każdy może mieć nieco inne.
Ważne, żeby się nimi dzielić i wspólnie, konfrontując różne poglądy i kierując sie także intuicją spróbować dogodzic swojej katlejce.
Zapisane
bee
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1654


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #15 : Październik 07, 2008, 19:35:31 »

Chwileczkę nikt tu na nikogo nie naskakuje, a że rady mają służyć osobie , która po raz pierwszy ma styczność z tym rodzajem, muszą być jasne i zrozumiałe nawet dla dziecka.
Zacznę od momentu pojawienia się niejasności.
Otóż, Donama zapytała o nowe przyrosty na roślinie i nie wie czy ma podlewać czy nie i czy zrobić roślinie spoczynek.
Po tym zapytaniu się pojawia rada:
No to jeszcze raz i bardziej zrozumiale.

Po pojawieniu sie nowego przyrostu nalezy podlewac z nawozem tak dlugo az sie pseudobulwa wyksztalci. Nowy przyrost jest wtedy wyksztalcony kieda otaczajaca go brazowa powloka sucha jest. Po pojawieniu sie pseudobulwy przestajemy nawozic. Jezeli sie w tej zielonej czesci pseudobulwy nic nie dzieje ( tzn. nie ma torebki kwiatowej )  to znaczy ze roslina ma czas spoczynku. Potrzebuje mniej wody.

Po jakims czasie pojawi sie torebka z kwiatem albo nowy przyrost. Czesto jest tak ze obydwa pojawiaja sie jednoczesnie.

Sa rözne rodzaje Cattley:

1. Takie ktöre kwitna jeszcze przed dojrzeniem przyrostu
2. Takie ktöre po dojrzeniu przyrostu ( Pseudobulwy ) kwitna i potem przechodza okres spoczynku.
3. Takie ktöre najpierw odpoczywaja a potem kwitna.

Mam nadzieje ze teraz jest bardziej zrozumiale.
Po przeczytaniu tych kilku zdań Donama, zacznie podlewać nawozem nowe przyrosty. Ja też zgłupiałam, bo do tej pory wszystkie moje doświadczenia legły w gruzach, ponieważ ja nie podlewam nawozem od połowy września żadnej zielonej żywej rośliny. Przy czym problem nawożenia jest praktycznie omawiany ciągle i czy to przy roślinach domowych czy też w ogrodzie i storczykach , wiadome jest że nawozimy tylko w sezonie wzrostu. Jesienią już nie, zimą nawet o tym nie myślimy, a wznawiamy wiosną.
Dlatego ja się zastanawiam czy ta Jola wie co pisze czy nie, czy radzi dobrze czy nie do końca przemyślanie. Nie sposób się nie odezwać.

Pojawia się również problem pochewki kwiatowej, cytuję Jolę:
"Po jakims czasie pojawi sie torebka z kwiatem albo nowy przyrost. Czesto jest tak ze obydwa pojawiaja sie jednoczesnie."
Otóż pochewka kwiatowa rośnie razem z pseudobulwą i zaczyna być widoczna kiedy liście, liść pseudobulwy zaczynają się rozkładać na boki, dotyczy to roślin , które taką pochewkę wypuszczają.
Zatem z pisząc, że po jakimś czasie pojawi się pochewka (torebka) z kwiatem, również nie jest prawdą.
Znów muszę zacytować - "Nowy przyrost jest wtedy wyksztalcony kieda otaczajaca go brazowa powloka sucha jest. Po pojawieniu sie pseudobulwy przestajemy nawozic.
Jest wątek o nowym przyroście i jego suchej łusce ok, ale kiedy się zmienia w pseudobulwę? To powiedzmy jest jasne do momentu , gdy jest napisane "Jezeli sie w tej zielonej czesci pseudobulwy nic nie dzieje ( tzn. nie ma torebki kwiatowej )  to znaczy ze roslina ma czas spoczynku" - Znaczy to ,że jeżeli nie ma torebki kwiatowej, to roślina  po prostu nie zakwitnie.

Oczywiście jak w temacie są to ogólne zasady z Joli doświadczenia ale na litość niech będą trafne.
To co mamy się w ogóle nie odzywać jak coś wiemy?
Przecież taka dyskusja może tylko doprowadzić do tego ,że się opracuje jakiś konkretny łatwy do przyswojenia materiał , zjadliwy dla nowicjuszy w tym temacie.
Zapisane

Jolanta
Zbanowany/usunięty
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 297


« Odpowiedz #16 : Październik 07, 2008, 20:02:54 »

Bee moje doswiadczenia sa inne niz twoje.

Ja nawoze moje storczyki tez w zimie oczywiscie o wiele zadziej niz wiosna i latem.
To co tutaj pisze jest przezemnie przemyslane i ja wiem co pisze.

Zarzucasz mi pisanie nieprawdy- kto ci dal do tego prawo ? U mnie pochewka pojawila sie dopiero po wyksztalceniu pseudobulwy i to troche potrwalo a nie jak ty piszesz.

To co napisalam jest trafne i wynika z mojego doswiadczenia.
Zapisane
Aga1
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1554



WWW
« Odpowiedz #17 : Październik 07, 2008, 20:14:16 »

U mężowatego zimą też jest nawożenie, ale nawozem do kwitnących, żeby "się pąki i kwiaty upasły".  Very Happy Podlewa i moczy wszystko cały rok, na wiosnę nawióz do zielonych "na porost" zielonego (nawozy oczywiście rozcieńczone, ale zwykłe Florovity).  Smile Z pochewką jest różnie w zalezności od gatunku. Rośnie i kwitnie wszystko jak wściekłe, więc chyba ten system się sprawdza. Ale to oczywiście nasze doświadczenia.  Confused
Niektórym oczywiście trzeba zimą moczenie trochę ograniczyć, ale nie jest to całkowite zaprzestanie. U mnie balkon zimą ma 12-15 stopni, jak ktoś trzyma je w mieszkaniu na parapetach nad grzejnikami to raczej trzeba moczyć częściej bo będzie "suszi" na wiosnę. Jak miałam kiedyś to tałatajstwo właśnie na parapetach to były problemy bo wysychały za bardzo.
Zapisane

bee
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1654


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #18 : Październik 07, 2008, 20:23:48 »

To może napisz na podstawie jakiej(jakich) katlei są te zasady. Coś bardziej szczegółowego, jak długo to obserwowałaś i jakie oświetlenie, temperatury miała(ły) roślina(y).
Pochewka nigdy później nie wyrasta, zawsze ją widać w miarę wzrostu psb.
Co do prawa to - wolności słowa.
Zapisane

Jolanta
Zbanowany/usunięty
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 297


« Odpowiedz #19 : Październik 07, 2008, 20:30:53 »

Obserwacja 3 lata, temperatura, swiatlo jak wszystkie inne storczyki.

Nastepujace Cattleye:

Moscombe x Chocolatatedrop
Free Spirit
Makai
Shin Shiang Diamond

Z pochewkami bylo tak jak pisalam, wyrosla pözniej.
Zapisane
probeta
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2067



WWW
« Odpowiedz #20 : Październik 07, 2008, 20:36:17 »

Jak napisała Agnieszka tylko przy katlei jest uwaga o uprawie że jest rozległą dziedziną wiedzy - ale jest kilka prostych prawd które powinny być przestrzegane i kilka wiadomości które powinny być podane sztywno i zrozumiale by nie było pytań typu - "rośnie nowa pseudobulwa to podlewać czy nie?" - wszystkie te informacje trzeba zawsze przypasować na swoje warunki mieszkaniowe i gatunek katlei jakie się posiada.
I jak widać Jola na to pytanie źle odpowiedziała co sugeruje jednak brak doświadczenia - więc nie widzę tu żadnego problemu w tym że sprostujemy te wypowiedzi i w tym że spytałyśmy się o jej doświadczenie.
To nie naskakiwanie na Jolę która chciała dobrze bo pomimo podawania przez nią błędnych informacji podziwiam ją za jej entuzjazm dla tych kwiatów i chęć wyjaśniania wątpliwości.
Jolu doświadczenie zdobywa się po latach a nie w ciągu roku czy dwóch - szczególnie przy katlei.
Aga Ty piszesz o uprawie na zabudowanym balkonie to jest co innego niż w domu na parapecie. I jak sama wspominasz uprawiacie już katleje kilka lat - przypomnij sobie jakie były początki i spróbuj na podstawie wypowiedzi Joanny dojść czy wszystko byś w tramtym okresie zrozumiała? Co też jest niesamowicie ważne w Twoim przypadku to pisząc balkon nie piszesz nic o wilgotności a wydaje mi się że jest przynajmniej o 30% większa niż w mieszkaniu?

Jolu wybacz ale nie wierzę że pochewka wyrosła po zakończeniu wzrostu przez bulwę natomiast mogę uwierzyć że roślina zakwitła bez pochewki.

Trzy lata piszesz - no cóż napisz mi jeszcze że co roku Ci wszystkie kwitły  Very Happy

Jutro napiszę odnośnie uprawy i inne wyjaśnienia jakie mi się nasunęły czytając jeszcze wasze wypowiedzi Smile
Zapisane
bee
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1654


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #21 : Październik 07, 2008, 23:03:41 »

Ja nawoze moje storczyki tez w zimie oczywiscie o wiele zadziej niz wiosna i latem.
To co tutaj pisze jest przezemnie przemyslane i ja wiem co pisze.
To co napisalam jest trafne i wynika z mojego doswiadczenia.

Jasne, jak wyżej. Natomiast punkt 3. ogólnych zasad brzmi następująco:
" 3. Nawöz stosuj w czasie wzrostu rosliny od Marca do Wrzesnia. W czasie spoczynku nie uzywaj nawozu."

Więc się zdecyduj , czy od marca do września czy rzadziej też w zimie? Zima to u nas okres spoczynku.
Poza tym prze z 3 lata doświadczeń i zainteresowania, każdy powinien chyba poprawnie pisać nazwy hybryd. Jest to istotne,bo później nie można  np: znaleźć jak wyglądają.
Zapisane

egrabow
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 541



« Odpowiedz #22 : Październik 08, 2008, 09:11:53 »

Jestem za tym by dzielić się swoimi doświadczeniami w uprawie storczyków, jednak jeżeli przekazuje się informacje sprzeczne ze sobą ( co wykazała Bee) to trudno to nazwać pomocą. Poza tym, żeby pisać o swoich doświadczeniach trzeba je mieć a Jola jeszcze w sierpniu nie odróżniała pochewki kwiatowej od liścia ( patrz; Cattleya - zdjęcia i uprawa str.3) więc sądzę, że to raczej skromne doświadczenie. Wolałabym przeczytać taki wątek osoby z dużym doświadczeniem ( Probeta, Bee, Aga1, Arek) byłabym pewna, że wie co napisała.  Smile
Zapisane

Człowiek potrzebuje dwóch lat aby nauczyć się mówić a pięćdziesięciu, żeby nauczyć się milczeć.
                                       Ernest Hemingway
Pozdrawiam - Kaśka

Moje zielone
probeta
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2067



WWW
« Odpowiedz #23 : Październik 08, 2008, 09:52:26 »

Dziewczyny, nie obejdzie się jednak bez wracania do postów Jolanty i to nie dlatego by ją obrazić tylko by objaśnić gdzie były błędy w jej wyjaśnieniach.

Może przejrzymy najpierw jej uprawę z jej własnego zdjęcia.

Po pierwsze woda do podlewania - Jola ma ją za twardą co widać po podłożu. Już za parę miesięcy (na zdjęciu można zauważyć że już się to zaczyna dziać) korzenie zaczną po styknięciu z podłożem zamierać z przesolenia - rada :
albo przepłukać porządnie podłoże wymieniając górną warstwę (co nie jest takie łatwe bo sól jest ciężko wypłukać) albo przesadzić już roślinę i tu jest moja rada by wierzch wykładać spagnum które jest łatwiej wymieniać i które nie gromadzi tak soli mineralnych jak kora. I zmienić koniecznie wodę lub nawóz na lepiej przyswajalny dla rośliny.
Następna sprawa to czarne osłonki sugerujące albo za częste podlewanie, albo pryskanie - generalnie za dużo wody - takie osłonki bardzo często gniją i powodują że rośliny załapują choroby bakteryjne - powinny zasychać na biało a jeśli już coś takiego się dzieje to zrywajmy je z roślin - ma to ten dodatkowy plus że robimy przegląd rośliny i często pod takimi osłonkami możemy dostrzec np. kolonię wełnowców o czym nie wiedzieliśmy.

Jeśli chodzi o podział katlei to najprostszy jest na jednoliścienne i dwuliścienne i oba typy wymagają ciut innych warunków postępowania.
Jednoliścienne przechodzą wyraźny spoczynek ze zmniejszoną ilością wody w porównaniu do drugiej grupy.
Nie będę się rozdrabniać na gatunki gdzie niektóre (np Warszewiczi) nie podlewa się przez 3-4 miesiące bez względu na wychodzące młode przyrosty, a niektórym (np. mieszańcom z sofronitesem) utrzymuje się prawie ciągłą wilgotność bo zaczniemy się łapać za słówka.

Wiele osób pyta się jak często podlewam swoje katleje - nie wiem ... latem pewnie co tydzień lub nawet częściej gruntownie mocząc podłoże a nawet zostawiając je na podstawkach z wodą - ale są wtedy na odsłoniętym balkonie i mają to co lubią najbardziej czyli duży ruch powietrza (w mieszkaniu go brakuje) i bezpośrednie słońce w godzinach rannych i wieczornych. Natomiast zimą jednoliścienne co 3-4 tygodnie, pozostałe też co około 2-3 tygodnie - ale nie jest to adekwatne do wszystkich katlei jakie posiadam (nie mam włączonych kaloryferów a wilgotność w mieszkaniu mam na poziomie 70%)
Jedno czego przestrzegam to to by podłoże przeschło.
I zanim wyczujemy swoje katleje sugerujmy się jednym zdaniem - mają być suche między podlewaniami.
I proszę nie piszcie że robicie coś innego czy że widzieliście coś innego - ja też widziałam wiele kolekcji i wiele typów podlewań i wszystko można wyjaśnić adekwatnie do warunków w jakich je spotkamy, natomiast my musimy je dopasować do swojego mieszkania ale zawsze zaczynajmy od wzorca a potem modyfikujmy nasze spostrzeżenia do naszych warunków.
Czyli podlewamy po przeschnięciu podłoża niemal na wiór - potem możemy zmodyfikować u jednego to będzie co tydzień u innego co dwa.

Podłoże dla katlei

Tu też są sprawy problematyczne ale jedno jest ważne musi dostarczać korzeniom powietrze i zatrzymywać na jakieś 2-3 dni wodę potem ma być suche.  Generalnie ma być grube.
To też podlega naszym modyfikacjom - dlatego tak trudno jest doradzić a nie zdobędziemy tej wiedzy bez własnych obserwacji.

Jakiego ja używam? Różnego... w tej chwili robię je na wyczucie do konkretnej rośliny ale chyba najbardziej lubię sadzić katleje tak :
doniczka koniecznie do tego typu podłoża ceramiczna i nieszkliwiona. 1/2 doniczki jaknajgrubszy keramzyt (wolę ten brązowy) i 1/2 czyste spagnum bez żadnych dodatków. Mam też w korze czystej i z dodatkami ale tamto podłoże po prostu lubię z paru powodów - podlewam jak podłoże w dotyku trzeszczy, i rośliny z niego są łatwe do przesadzania bo nie zawiera patogenów, nie uszkadza systemu korzeniowego.

Przesadzanie

Przesadzamy jak nowe korzenie z nowej pseudobulwy osiągną około 2-3cm na wionę jak roślina wznawia wzrost - to generalna zasada - ale przecież często przesadzamy też z różnych powodów i w różnym czasie najczęściej nowe świeżo kupione rośliny bo coś się dzieje lubią nie "czujemy" rośliny.
I tu też wynika wiele nieporozumień typu jak roślina wypuszcza bulwę na jesieni to przecież znaczy że ona rośnie ? prawda? i logiczne... ale weźmy pod uwagę że uprawiamy je w domu i w szerokości geograficznej gdzie wszystkie rośliny mają wymuszony spoczynek. Więc starajmy się to robić na wiosnę a sami zobaczycie o ile łatwiej rośliny się przystosowują i jak chętnie w tym okresie podejmują współpracę.
Jeszcze jedno - wiele katlei szczególnie z tych wielkokwiatowych ale i nie tylko największe ma kwiaty i najchętniej kwitnie na kancie doniczki więc nie spieszmy się tak z przesadzaniem bo być może mamy taką katleję? a wtedy szkoda zrezygnować z tak cudnych kwiatów.
A i znam przypadek hodowcy z dużym doświadczeniem który nie przesadza katlej tylko wkłada doniczkę z rośliną do drugiej doniczki większej i osypuje to wokół podłożem. Po latach przekonacie się że ile osób tyle przepisów na przesadzanie i podłoże.


No i te nieszczęsne pochewki kwiatowe.
Tak to prawda że rośliny kwitną z zielonych i z suchych pochewek oraz bez pochewek - najbardziej popularna katlejka która kwitnie z dużej ilości suchych to skinerii.
U wielkokwiatowych zdarza się że zeszłoroczne przyrosty które nie wytworzyły pochewek a miały dobry sezon bo np. były dobrze dokarmione z nowymi przyrostami które wyszły na wiosnę także zakwitają bez pochewek.

Generalnie mówi się że po kwitnieniu roślinom robi się przerwę około 2-3 tygodni niepodlewając. Ja to uważam za normalną uprawę. Otóż weźmy pod uwagę takie proste wyliczenie podlewania katlei wielkokwiatowej - jednoliściennej. W mieszkaniu kwitnie najczęściej około 2-4 tygodni a podlewamy ją od pojawienia się kwiatka w pękniętej już pochewce co mniej więcej tydzień-dwa to akurat kończymy jednym podlaniem jej kwitnienie - prawda? więc następne za te 2 tygodnie to generalnie nie przerwa ale powrót do normalnego podlewania szczególnie jeśli to jest zima lub jesień. Bo latem zgodzę się że to będzie dla niej przerwa w podlewaniu - to również jest moje subiektywne spostrzeżenie i nie musicie się z tym zgadzać.

Tak, że jak widzicie nie należy się za bardzo sugerować tym czy roślina wypuszcza nową pseudobulwę czy nie i czy ona dojrzała czy nie - należy brać pod uwagę także inne czynniki które pozwalają roślinom rosnąć - w naturze również nie wszystkie bulwy dojrzewają.

Co do ilości pseudobulw przy dzieleniu i przesadzaniu to bierzemy 3 zdrowe bulwy - ale ratujemy rośliny i z jedną a nawet możemy rozmnażać z jednej bulwy.
Jest jedno ale przytakim dzieleniu i rozmnażaniu i tu moje własne obserwacje z podziału dużych, jednoliściennych katlei. Niektóre rosną wydając tylko jeden przyrost a my chcielibyśmy np 2 bo chcemy roślinę podzielić czy podarować komuś. Najlepiej jest taką roślinę nie naruszając przeciąć i jak jest możliwość to właśnie na 3 węzły - im mniejsza ilość (można i na jeden) tym mniejsze nowe przyrosty i tym dalsza szansa na kwitnienie.

Podsumowanie
podłoże dla katlei - grube - modyfikujemy do swoich warunków
podlewanie po przeschnięciu - modyfikujemy do rośliny
światło (tego nie opisałam) ale silne - im grubsze liście tym więcej światła wymaga roślina
ruch powietrza - silny (tu mamy mały wpływ na parapecie dlatego staramy się by pozostałe wymagania zostały spełnione)
przy ostatnim też sporo można i napisać i przytoczyć.

I jeszcze jedno było to poruszone w którymś wątku ale odpowiem tu ; te drewienka jak je określiliście w których przyszły wasze młode katlejki to okrywa nasienna kokosa czyli czyste grubo pocięte włókno kokosowe - ja osobiście go nie lubię bo łatwo ulega zasoleniu i takie maleństwa przerzuciłabym jednak na spagnum do ceramicznych doniczek - ale to jest tylko moje odczucie.
Zapisane
egrabow
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 541



« Odpowiedz #24 : Październik 08, 2008, 10:28:24 »

Wielkie dzięki Beato - jeszcze dzisiaj pozbędę się czarnych osłonek - widać za często ją podlewałam a wiosną zapewne przesadzę do ceramicznej doniczki Smile
Zapisane

Człowiek potrzebuje dwóch lat aby nauczyć się mówić a pięćdziesięciu, żeby nauczyć się milczeć.
                                       Ernest Hemingway
Pozdrawiam - Kaśka

Moje zielone
probeta
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2067



WWW
« Odpowiedz #25 : Październik 08, 2008, 10:29:16 »

I najważniejsze - nie uważam się za wszechwiedzącą. Każdej nowej rośliny uczę się na nowo ale zawsze wychodzę od reguł i potem to modyfikuję do rośliny i do swoich warunków, starając się by tak dopasować miejsce uprawy, podłoże, podlewanie by roślina nie sprawiała mi kłopotu.
Zapisane
Aga1
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1554



WWW
« Odpowiedz #26 : Październik 08, 2008, 10:34:35 »

Do ceramicznej absolutnie nie sadź, bo zmaskrujesz korzenie przy następnym przesadzaniu. Ten gatunek czepia się ceramiki, niektóre bardzo mocno. Tylko do plastikowych, ale przezroczystych (nie bez przyczyny głównie w takich się je sprzedaje). Masz wtedy kontrolę stanu korzeni (ich zieloności), podlania, stanu podłoża itd.  Wiele storczyków "doniczkowych" czepia się korzeniami doniczek, a nieszkiwione ceramiczne są stanowczo najgorsze. Jedyna wygoda jest taka, że są ciężkie i roślina raczej nie fiknie pod ciężarem kwiatów.
Zapisane

probeta
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2067



WWW
« Odpowiedz #27 : Październik 08, 2008, 10:56:46 »

Widzisz sama Aga że ile doświadczeń tyle rad... Pewnie wychodzisz z założenia żeby jak najmniej zniszczyć system korzeniowy przy przesadzaniu? Oczywiście że zawsze się o to staramy ale weźmy też pod rozwagę te parę lat co nie ruszamy rośliny i pozwalamy jej swobodnie rosnąć.
Zależy co kto preferuje i jakie ma doświadczenia - Egrabow jeśli naprawdę łatwiej Ci będzie zaobserwować w przezroczystej to posadź w przezroczystą ale wtedy zrezygnuj zdużej ilości spagnum bo za długo będzie trzymało wodę.
Spagnum Aga też daje pełną kontrolę co do podlewania - napisałam przecież że podlewa się jak spagnum "trzeszczy"
I nie chce być niegrzeczna ale nie wyrokuj co jest najlepsze a co najgorsze bo każdy to powinien sprawdzić sam,  ale to już dyskusja co było pierwsze jajo czy kura.
Katleye kupujemy w nieprzezroczystych doniczkach Smile
Zapisane
egrabow
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 541



« Odpowiedz #28 : Październik 08, 2008, 11:27:24 »

Myślałam o takiej ceramicznej z dziurami ( z Orchidsklepiku), również dlatego, że dokonuję cudów aby utrzymać tą dużą roślinę w pionie  Smile. Może ją podwieszę u sufitu. Coś muszę zrobić, zacznę od ograniczenia w podlewaniu  Mad a do wiosny jeszcze sporo czasu to sobie przemyślę. Moja jest w przezroczystej doniczce ale widziałam na wystawach, że większość jest w nieprzezroczystych - to chyba zależy od producenta i nie ma tutaj reguły.
(Dostawczyni mojej roślinki zapewniała mnie że jeszcze ze 2 lata mogę nie przesadzać ale obawiam się, że to chyba nie będzie możliwe )
Zapisane

Człowiek potrzebuje dwóch lat aby nauczyć się mówić a pięćdziesięciu, żeby nauczyć się milczeć.
                                       Ernest Hemingway
Pozdrawiam - Kaśka

Moje zielone
XxAgnessxX
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1192


Racibórz


WWW
« Odpowiedz #29 : Październik 08, 2008, 11:47:16 »

Z tego co mi wiadomo to właśnie Katleye, cambrie itp kupuje się w nieprzezroczystych doniczkach z powodu tego że chyba mają bardzo delikatne korzenie i gdyby słonce świeciło na nie długo  to może spowodować zniszczenie korzeni no i jak wiadomo  poparzenie liści rośliny. A falki lubią gdy nie są wystawione na bezpośrednie słonce i to też dlatego mają przezroczyste doniczki. Czy dobrze powiedziałam? Ja mam jedno dendrobium w przezroczystej doniczce ale z racji tego co wyżej napisałam jest wsadzony jeszcze do ceramicznej doniczki gdzie słonce nie skrzywdzi mu korzeni a ja widze stan jego korzeni.  Ale np. Miltonie i resztę mam w tych doniczkach w jakich były i boje się je przesadzić do przezroczystych gdyż nie wiem jak roślina zareaguje.

A tak na marginesie swojego 1 falka trzymałam w ceramicznej doniczce która była właśnie przeznaczona dla falków. Ale nigdy więcej tego nie zrobię gdyż przez brak doświadczenia straciłam go jak chyba każdy kto zaczynał kiedyś uprawę tych kwiatrów(przelałam).
Ale nie powiem że ceramiczne cudownie wyglądają dlatego swoje niektóre maleństwa trzymam w normalnej doniczce która jest wsadzona jeszcze do ceramicznej.

No i tu muszę przyznać rację Beacie(probeta) że uczymy się nowych roślin.  Staramy się robić tak jak nam piszą w internecie ale każda roślina w naszych domach ma inne warunki. Ja też na początku robiłam jak piszą w internecie ale później zaczęłam robić tak jak moja roślina tego potrzebuje. Każda roślinka mimo tego samego gatunku może mieć inne zapotrzebowania. ja np: na początku podlewałam swoje storczyki co 5 dni ale im więcej ich przybywało tym dłużej robiłam im przerwę w podlaniu. W lato podlewam je co 7-9 dni a w zimę co 14 dni ( bez kaloryfera) a z kaloryferem co 7 dni. Mieszkam na parterze i moje mieszkanie ma pod sobą dużo rur które są ciepłe i czasem nawet nie grzeje w mieszkaniu bo od rur jest ciepło wtedy dłużej utrzymuje  mi się wilgoć. Na początku zawsze się boje o roślinki które przynoszę do domu bo zbyt wiele nie wiem o tym gatunku ale potem to juz traktuje je jak pozostałe. Tylko przy podlewaniu mam kolejność najpierw podlewam falki potem cambrie  a na przykład Miltoni staram sie wodę zrobić cieplejsza niż pozostałym dlatego i też ona na samym końcu czerpie wodę.
Zapisane

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: