KALANCHOE - choroby i szkodniki

(1/3) > >>

mandzia:
Witam,

od jakiegos czasu obserwuje, ze mojej kalanchoe zolkna i usychaja liscie. Zaczelo sie od jednego, a teraz ta choroba objela 1/4 rosliny. Czy to oznacza, ze gnija korzenie? Nie podlewalam jej zbyt obficie. W tej chwili stoi w polcienistym cieplym miejscu.

agniecha:
Cytat: "mandzia"

Witam,

od jakiegos czasu obserwuje, ze mojej kalanchoe zolkna i usychaja liscie. Zaczelo sie od jednego, a teraz ta choroba objela 1/4 rosliny. Czy to oznacza, ze gnija korzenie? Nie podlewalam jej zbyt obficie. W tej chwili stoi w polcienistym cieplym miejscu.

Witam. Miałam ten sam problem. Roślina usychała, opdały jej liście. Przestawiłam do chłodniejszego i lepiej oświetlonego miejsca. Pomogło też zraszanie roślinki zamiast tradycyjnego podlewania. Ale to nie jest zapewne wina gnijących korzeni.
Ja mam teraz problem, bo moja roślinka mimo tego, że wygląda pięknie nie kwitnie (od lata nie zakwitła). Zapewniłam jej czas krótkiego dnia i nic.  Jest i tak bardzo dekoracyjna, listki błyszczące, grube. Co zrobić żeby zakwitła?  :?:

Anonymous:
dziewczyny, naprawde nie wiadomo o jakiej roslinie piszecie. Jezeli zalozymy, ze to roslina z rodziny Crassulaceae to jest tam sporo tego chwastu. Rozne gatunki sukulentow wymagaja roznego traktowania, czy mozna prosic o zdjecie albo chociaz jakis dokladniejszy opis?

Anonymous:
Pewnie mowa tu o roślinie kalanchoe blossfeldiana lub o jej hybrydach, bo te są ogólnie dostępne w sprzedaży. W zimie nie lubią one ciepłych pomieszczeń. Podlewanie skąpe - moja wytrzymywała trzy - cztery tygodnie bez wody. Do zakwitnięcia potrzba im sześciotygodniowego (przynajmniej) okresu tzw. krótkiego dnia - nie więcej niż dziesięć godzin światła i skąpego podlewania. Jeżeli będą podlewane dosyć mocno, nie będą chciały kwitnąć. Żeby zmusić je teraz do kwitnienia, najlepiej przestawić w ciemne i chłodne miejsce, albo zakrywać roślinę torbą papierową. Przed wprowadzeniem jej w okres spoczynku należałoby podlać ją nawozem o dużej zawartości fosforu ( potrzebny do wytworzenia pąków kwiatowych) i potasu.
Do Agniechy - ja bym twoją roślinę potraktowała nawozem i jeszcze poczekała, może miala za mało składników pokarmowych, żeby zebrać siły do kwitnienia - moja jak kwitnie od wiosny do jesieni, to w kolejnym roku zaczyna kwitnąc dopiero w okolicach lata, ale ja o nią nadmiernie nie dbam, stoi sobie na klatce schodowej i jak sobie przypomnę to dostanie wody. A i kalanchoe lubi kwaśną ziemię.

agniecha:
Moja roślinka to Kalanchoe blossfeldiana 'Emma' , jestem pewna. Postaram się ją dosilić. Czy można ja próbować zakwasić ziemię? Może popełniłam błąd bo posadziłam ją do zwykłej ziemi uniwersalnej?
Dzięki za rady. Pozdr

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona