Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Grudzień 11, 2019, 12:49:53
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Ochrona przed szkodnikami i chorobami przy pomocy wysokiej temperatury.  (Przeczytany 1651 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Fafka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 451



« : Luty 07, 2018, 18:05:31 »

Za radą Mirki, by o ochronie hippeastrum mówić w dziale Agrotechnika zakładam ten wątek.

Na początku pozwolę sobie zacytować Beatkę

Kilku  moim hipkom urządzam od wczoraj domowe spa w gorącej wodzie, w piekarniku, w czym popadnie, bo zobaczyłam małego robaczka w jednej z doniczek  Surprised, i w obawie przed roztoczem narcyzowym musiałam podjąć środki konieczne 

i...

Kero opierałam się na mojej starej metodzie, przeczytanej kiedyś w "Kwietniku". Otóż dotyczy ona wszystkich roślin i poprostu doniczkę z kwiatekim wkłada się do większego naczynia z gorącą wodą o temp. nie mniej nie więcej niż 52st. na pół godziny.
Opierając się również na informacjach z tej strony:
https://naradka.wordpress.com/tag/zwartnica/

gdzie zalecają temperaturę 40 stopni do kąpania cebul, gdzieś też wyczytałam, że i 43 stopnie hipki zniosą, mniej więcej w takiej temperaturze je moczyłam - woda parzyła mnie w ręce  Surprised, bo małżonek wyrzucił niestety termometr do kąpieli po dzieciakach, ale oparzeń 3 stopnia, ani zaczerwień na skórze nie miałam  Smile

Czas dostosowywałam do wielkości cebul: malusie pół godzinki, średnie ok. godzinę, duże 1.5 - 2 godzin.

Cebule Papilio włożyłam do piekarnika wraz z ziemią (najpierw wysypałam ziemię do bryfanny, potem rośliny z liścmi!!!) i na 50 stopni / pół godzinki  Confused  Małżonek mi mówił, że na 100% je uśmiercę, a one żyją  Confused  Zobaczymy jak będzie za parę dni, za tydzień...
Prawdę mówiąc żałuję, że nowo sadzone cebule najpierw myłam w ciepłej wodzie tylko, łatwiejsza sprawa jest z takimi cebulami, bo zmieszczą się  w małej misce i można tylko dolewać wodę, jeśli stygnie. 
Narazie robię eksperymenty, czy ta metoda się sprawdzi u hipków  Confused  Póki co jest OK, np. jakieś dwa tygodnie temu, po sugestii Asi, że mogę mieć problem z roztoczem, włożyłam hipcia z doniczką do gorącej wody, łącznie z szyjką, i cebula nie tylko żyje, ale pozbyła się plamistości, rośnie świetnie  Very Happy

Od tych informacji, można powiedzieć, się zaczęło. Smile

Coraz więcej osób chce spróbować tej metody.
Proponuję, abyśmy w tym wątku praktycznie wypracowali najlepszy sposób na dezynfekcję cebul metodą wysokich temperatur.

Tu jeszcze dodam cytat z Hasła Ogrodniczego:
"Ochrona przed nicieniami polega na kąpaniu cebul w wodzie o temperaturze 46°C przez 2 godziny. Suszenie ich w temperaturze 20–23°C powinno trwać około 2 tygodni przy silnej wymianie powietrza. Cebule tracą w tym czasie mniej więcej 15–20% swojej masy."
A tu jest link do całego artykułu, z którego pochodzi cytat:
http://www.ho.haslo.pl/article.php?id=1697
Zapisane

Pozdrawiam. Jola.
belalu
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 314



« Odpowiedz #1 : Luty 07, 2018, 21:28:58 »

Może cebule mają za zimno  Confused Ja teraz testuję metodę suszenia Mirki i większość doniczek stoi na kaloryferze przez cały dzień i się grzeje od spodu, piec mam ustawiony na 42 stopnie więc nie za gorąco. A zaczęłam od trzech mokrych cebul które po tym suszeniu zaczęły wypuszczać liście i pączki więc może też spróbuj je podgrzać  Confused
Jeśli chodzi o termometr, to można kupić w większych marketach spożywczych, termometr do mierzenia wody, do zalewania np. zielonej herbaty. W drobiazgach kuchennych, bodajże Fackelman. U mnie były w Kauflandzie.
Skala do 100 st. C.

U mnie pąki też stoją  Mad, bo mam chłodny dom, kaloryfery pod szerokimi parapetami i nawet nie mogę postawić doniczek za waszymi radami.

Dziękuję Krysiu za namiary na termometr Smile  Jutro spróbuję się tam wybrać.
Zapisane

Pozdrawiam,
    Beata
asiula
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3356



« Odpowiedz #2 : Luty 19, 2018, 16:20:11 »

http://choroby.kwiaty-ogrody.pl/rosliny-cebulowe/roztocz-narcyzowy-steneotarsonemus-laticeps/

https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=8&t=84345
Zapisane

--------------------------------------------------
Pozdrawiam Asia
asiula
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3356



« Odpowiedz #3 : Luty 19, 2018, 16:50:19 »

Znalazłam kolejną cebulę zaatakowaną przez roztocza  Mad Najpierw ze złości wyniosłam chore cebule na balkon  Confused Postały tam sobie w temp . 3 stopni od rana  Shocked Odkryłam , że mogę ustawić piekarnik na dokładnie 43 stopnie  Very Happy Właśnie wsadziłam tam doniczki i ustawiłam 2h  Surprised Co ma być to będzie  Confused bo cebule z liśćmi  Laughing
Zapisane

--------------------------------------------------
Pozdrawiam Asia
kero
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1448



« Odpowiedz #4 : Luty 19, 2018, 16:55:46 »

Trzymam kciuki aby się udało  Confused
Zapisane
mucha
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2763



« Odpowiedz #5 : Luty 19, 2018, 17:00:08 »

Asiu, ja też myślałam o piekarniku, ale nie miałam tyle odwagi co Ty.  Surprised Trzymam kciuki za eksperyment i czekam na wyniki.  Cool
Zapisane

Pozdrawiam Ela
asiula
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3356



« Odpowiedz #6 : Luty 19, 2018, 17:52:25 »

Dziewczyny dzięki  Razz
Nie wyobrażałam sobie moczenia tzn. wyciągania z doniczek i długiego trzymania w wodzie  Confused Postawienie doniczki z cebulą  w piekarniku w którym wcale nie jest gorąco to żadna odwaga  Razz Mam nadzieję , że co najwyżej uschną im liście  Confused  Nie mogłam spokojnie czekać ,że to draństwo przeniesie się na kolejne cebule  Mad
Zapisane

--------------------------------------------------
Pozdrawiam Asia
belalu
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 314



« Odpowiedz #7 : Luty 19, 2018, 19:27:58 »

Oto moje Papilonki, które ok. 2 tygodnie wygrzewały się razem z ziemią w piekarniku przez ok. 1/2 godz. w 50st. C (najniższa temp. na moim piekarniku). Wygrzewałyby się dłużej, ale akurat musiałam wyjść z domu. Prawdę mówiąc trochę się o nie obawiałam, że to już zbyt wysoka temperatura, ale zniosły ją jak widać dzielnie.

Jak widać są całe, czy zdrowe to czas pokaże  Confused





Asiu według mnie bardziej mogłaby zaszkodzić hipkowi niska 3-stopniowa temperatura, dobrze że zabrałaś cebulkę z balkonu.

Przez weekend robiłam relację z kąpania cebul. Narazie poczekam jednak z podzieleniem się co i jak, póki cebulki nie podejmą wzrostu i nie będę mieć absolutnej pewności, że wszystko z nimi OK.
Zapisane

Pozdrawiam,
    Beata
asiula
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3356



« Odpowiedz #8 : Luty 19, 2018, 22:17:42 »

Beatko moje cebulki niestety tak ładnie nie wyglądają  Confused Musiałam je nieźle pociąć  Sad Nie wiem czy zdołam je uratować  Sad

Czy roztocza powodują gnicie w głąb cebuli  Confused Czy one tylko zaczynają atak a kończy go czerwona plamistość  Confused
Zapisane

--------------------------------------------------
Pozdrawiam Asia
mucha
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2763



« Odpowiedz #9 : Luty 19, 2018, 22:32:15 »

Asiu, co im się stało? Musiałaś pociąć cebule czy liście?
Zapisane

Pozdrawiam Ela
asiula
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3356



« Odpowiedz #10 : Luty 19, 2018, 23:28:30 »

Elu niestety nie zrobiłam zdjęcia liści ale mam taką fotkę porażonego pąka :

Obcięłam liście jednej cebuli bo obawiałam się iż te czerwone plamy wchodzą w głąb cebuli  Mad Niestety nie myliłam się  Mad Czerwone miejsca zaczęły się zmieniać w zgniłe  Mad
Zapisane

--------------------------------------------------
Pozdrawiam Asia
perełka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1624


żyj i pozwól żyć innym


« Odpowiedz #11 : Luty 19, 2018, 23:34:25 »

Walka z ta zarazą jest jednak trudna.Ostatnio też wywaliłam jedną,nową cebulę w obawie że mi  przetrzebi kolekcje[trudno ,ale denerwuje okrutnie ktoś,kto taki hłam sprzedaje.Mocne słowa,ale gdy przychodzi walczyć to takie słowa cisną się na usta].Asiu i dziewczyny niezmiennie trzymam kciuki   Cool by ta nierówna walka została wygrana ,a ostatecznie by chociaż  udało się pozyskać przybyszówki ,szczególnie tych cennych odmian. No i dziwna sprawa,u jednej cebuli wyciełam porażony pąk,zabiegi pryskania ,malowania ,kaloryfer ,a drugi  już widoczny wyrósł normalny i czy spodziewać się najgorszego,że siedzi to w cebuli i nie da o sobie zapomnieć.Trzeba ciagle trzymać ręce na pulsie.Dobrze byłoby nowe nabytki poddawać kwaranntanie ,ale gdy miejsce na wagę złota makabra.Najgorsze ,że tej zarazy początkowo nie widać i nie wiadomo kiedy zaatakuje.I tak nic tylko  Sad Sad Sad Sad Sad  
Zapisane
Fafka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 451



« Odpowiedz #12 : Luty 21, 2018, 07:55:21 »

Czy uwierzycie, że ta cebulka kilka dni temu moczyła się w wysokiej temperaturze  Smile ?





Czy to znaczy, że kąpałaś ją już z pąkiem kwiatowym?

Mam jeszcze takie techniczne pytanie: czy po kąpieli suszysz, czy od razu sadzisz?
Zapisane

Pozdrawiam. Jola.
kero
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1448



« Odpowiedz #13 : Luty 21, 2018, 10:02:14 »

Jestem skłonna uwierzyć  Confused ale chętnie obejrzała bym zdjęcia jak to przeprowadziłaś   Confused
Zapisane
belalu
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 314



« Odpowiedz #14 : Luty 21, 2018, 17:36:45 »

Jolu poprostu wsadziłam doniczkę z cebulą do pojemnika z gorącą wodą, tak, aby nawet cebula była zanurzona aż po szyjkę. Z tego co kojarzę pąk wyrósł już ponad szyjkę, ale moczyłam w ten sposób i Amarantię, i jej pąki jeszcze nie wyszły wtedy z szyjki. Jeden z pąków Amarantii już porządnie podrósł dzisiaj w nocy, także nic im się nie stało.
Raczej nie polecam kąpania całej doniczki, bo cała operacja jest byt kłopotliwa, zdecydowanie łatwiej kąpać cebule bez dużych liści, korzeni czy pąków, a już napewno bez ziemi  Smile
Poza tym musiałam włożyć doniczki do zlewu na dłuższy czas, by wyciekł z nich nadmiar wody. Jak łatwo się domyśleć w tym przypadku trudno było obsuszyć całe cebule, co się dało to wysuszyłam, a potem umieściłam w ciepłym miejscu - obok kaloryfera.


Zapisane

Pozdrawiam,
    Beata
Fafka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 451



« Odpowiedz #15 : Luty 21, 2018, 19:35:27 »

Dość odważne, ale widać można. Smile Dziękuję Beatko za instrukcje. Cool
Zapisane

Pozdrawiam. Jola.
Fafka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 451



« Odpowiedz #16 : Marzec 03, 2018, 18:41:04 »

Mam takie przemyślenia, którymi chciałabym się podzielić. Confused
Bo jak ukąpiemy rośliny w gorącej wodzie razem z doniczką, to i podłoże się wydezynfekuje - to dobrze. Jednocześnie jednak wybijemy pożyteczne mikroorganizmy z gleby - to już nie jest dobrze.
Czy zatem nie byłoby wskazane wzbogacić taką doniczkę o EM-y (efektywne mikroorganizmy), czy coś w tym rodzaju?
Bo czy to nie jest jak z człowiekiem po antybiotykoterapii, że przyjmuje się leki osłonowe wzbogacające mikroflorę.
W takiej jałowej glebie rozwój rośliny może być zaburzony.

Tak sobie myślę... Nie wiem, co Wy na to?
Zapisane

Pozdrawiam. Jola.
belalu
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 314



« Odpowiedz #17 : Marzec 03, 2018, 21:38:44 »

Wydaje mi się, że masz rację, bo przecież wysoka temperatura napewno niszczy składniki pokarmowe, może nie wszystkie, ale jednak. Kluczem tutaj jest odpowiednio wysoka temperatura, by pozbyć się szkodników, a na tyle niska by nie uszkodzić roślinki i nie wyniszczyć wartości odżywczych w ziemi.
Zapisane

Pozdrawiam,
    Beata
belalu
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 314



« Odpowiedz #18 : Marzec 10, 2018, 09:12:48 »

Jako, że obiecałam krótki kurs wygrzewania cebul w gorącej wodzie, słowa dotrzymuję, bo cebulki wypuszczają pięknie liście i pąki, więc z czystym sumieniem mogę się z Wami podzielić moją metodą na właściwie wszelkie dolegliwości hippeastrum. Moim "modelem" jest Dynamite, który trochę słabo rósł i miał dziwne plamy na liściach, więc bardzo możliwe, że miał wirus.


1. Oczyszczamy cebulkę z ziemi, z suchych łusek, na ile to możliwe  Cool. Możemy w tym celu wymoczyć cebulę w ciepłej wodzie, ja moczę w temp. ok 38 st. C, wydaje mi się, że roślina lepiej zniesie też późniejszą kąpiel w wysokiej temperaturze, jeśli uprzednio wymoczy się w nieco niższej.



2. Przygotowujemy sobie odpowiednio duże naczynie, aby cała cebula się w nie zmieściła.
Napełniamy wodą o temperaturze 46 stopni, oczywiście dobrze to sprawdzać termometrem, ja użyłam
termometru spożywczego. Nie zaszkodzi również dolać odrobinę płynu do mycia naczyń.



3. Wkładamy cebulę i sprawdzamy ponownie temperaturę, jeśli potrzeba dolewamy gorącej wody do temp. 46 st. C (ja dolewam podgrzanej wody z czajnika, bo po włożeniu cebuli wiadomo, że temperatura spadnie).



4. Temperatura w naczyniu spada, a cebulę trzeba moczyć przez ok. 1-2 godz. w zależności od jej wielkości, aby tak szybko woda nie stygła przykrywam talerzem. Temperaturę w naczyniu sprawdzam co mniej wiecej 15 min., w razie konieczności wylewam nieco wody i dolewam gorącą wodę z czajnika, kontrolując oczywiście temperaturę.





5. Po upływie 1-2 godz. wyjmuję cebulę na ręcznik papierowy albo gazety, i pozwalam wodzie wyciec ze wszystkich zakamarków. Dobrze jest też położyć cebulę w tym "ubranku" na kaloryfer. Po paru godzinach cebula jest już gotowa do posadzenia.



Oto cebula Nymph kilka godzin po kąpieli i już po osuszaniu. Była bardzo porażona plamistością, i po wycięciu chorych tkanek pięknie zasuszyła je bez żadnych czerwonych plamek  Smile  Oczywiście nie namawiam do stosowania tej metody, ale myślę, że jest to świetna alternatywa dla chemii, która jest stosowana przy uprawie hippeastrum, i której ja unikam jak ognia  Mad  Nie jestem ekologiem, ale wydaje mi się, że jeśli można wiele szkodników i chorób zwalczyć tym domowym sposobem, i to o wiele tańszym niż chemicznymi preparatami, w tym każdy na inną przypadłość, to czemu nie  Cool, nasze środowisko też jest w końcu ważne  Very Happy


Zapisane

Pozdrawiam,
    Beata
kero
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1448



« Odpowiedz #19 : Marzec 10, 2018, 10:43:11 »

Świetny poradnik  Very Happy i taki przejrzysty gratuluję  Very Happy teraz nie będę się obawiała spróbować jak mi się trafi porażona cebula  Confused
Zapisane
Fafka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 451



« Odpowiedz #20 : Marzec 15, 2018, 12:37:54 »

Właśnie moczę sobie cebulkę w 46 st. C.
Wprowadziłam takie innowacje:
1). całość, czyli przykryte spodeczkiem naczynie z tworzywa okryłam ręcznikiem i jeszcze grubo kocykami. Mierzę co pół godziny temperaturę i utrzymuje się bez konieczności dolewania gorącej wody. Tylko po włożeniu doniczki trzeba było podnieść temperaturę, ale to oczywiste.
2). moczę nie samą cebulkę, ale całą doniczkę, którą ubrałam w skarpetkę i w ten sposób uniknęłam wypłynięcia ziemi (za to ziemiórki wypłynęły do góry brzuchami  Cool)

Zapisane

Pozdrawiam. Jola.
Fafka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 451



« Odpowiedz #21 : Marzec 16, 2018, 15:02:55 »

Moje dobę po kąpieli mają się dobrze. Tej ze zdjęcia wyżej nawet liściom nic nie jest. Druga bez liści, to tym bardziej.

Mam prośbę do osób, które wcześniej wygrzewały hipki w temp. powyżej 40 st.C. Napiszcie, jak się mają cebule teraz. Czy metoda okazała się skuteczna, czy nie ma nawrotów chorób?
Zapisane

Pozdrawiam. Jola.
asiula
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3356



« Odpowiedz #22 : Marzec 16, 2018, 15:23:30 »

Jolu jak pamiętasz wygrzewałam swoje cebule w piekarniku  Laughing bez wody  Surprised  Myślę ,że pomogło  Razz jednak potraktowane w ten sposób cebulki tracą niestety liście  Sad Te których nie obcięłam i tak zwiędły i usychają  Sad Pierwsze wygrzewane i mocno pocięte cebulki zaczynają pokazywać czubki nowych listków  Very Happy Póki co wyglądają na zdrowe  Confused
Zapisane

--------------------------------------------------
Pozdrawiam Asia
onectica
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 155



« Odpowiedz #23 : Marzec 16, 2018, 17:06:13 »

A jakby tak nagrzać piekarnik na konkretna temperaturę, a do niego włożyć naczynie z wodą + cebulą też o odpowiedniej temperaturze - to powietrze z piekarnika zasadniczo nie powinno pozwolić wodzie ostygnąć, może to byłoby lepsze zamiast dolewania?....  Confused
Zapisane

Pozdrawiam nieustająco, Lucy
asiula
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3356



« Odpowiedz #24 : Marzec 16, 2018, 19:11:53 »

Lucy w sumie nowe nabytki tak właśnie wygrzewałam  Razz Niestety nie każdy piekarnik można ustawić na temperaturę 43-45 stopni  Sad  Tak jak wcześniej pisałam nawet tak niewysoka temperatura powietrza niekorzystnie wpływa na liście  Surprised Najbezpieczniej więc wygrzewać cebule zanim się wybudzą  Cool i taki mam plan na przyszły sezon  Laughing
Zapisane

--------------------------------------------------
Pozdrawiam Asia
belalu
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 314



« Odpowiedz #25 : Marzec 16, 2018, 21:08:10 »

Wszelkie usprawnienia mile widziane  Very Happy

Ja w przyszłym sezonie też planuję wygrzewanie cebul przed porządnym rozbudzeniem, tzn. jak zobaczę listeczki lub pęd. Teraz każdą nieposadzoną jeszcze cebulę wygrzewam z automatu  Cool

O piekarniku też myślałam, że można do większego naczynia włożyć kilka cebul naraz, w dodatku na dwóch poziomach. Mój piekarnik ma jednak najmniejszą temperaturę 50 stopni, więc musiałabym zaryzykować z jakąś mniej lubianą odmianą. W piekarniku razem z ziemią i liśćmi wygrzewałam Papilio i o dziwo nic mu nie jest  Shocked, ale np. cebulkę Harlequina wygrzewałam w wodzie, razem z ziemią i liśćmi, i stracił liście, teraz jednak widzę już zalążki nowych.

Jeszcze jedna uwaga, zdarza się, że i korzenie po takiej operacji usychają, zwłaszcza jeśli są młode, właściwie to na bank młodziutkie korzonki będą stracone. Napewno lepiej zniosą to "stare" korzenie.
Zapisane

Pozdrawiam,
    Beata
basia_styk
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1041


WWW
« Odpowiedz #26 : Marzec 17, 2018, 08:09:57 »

Jak już próbujecie różnych wariantów, to może jeszcze podziałać mikrofalami. Na grzyby i robactwo w ziemi działa, więc może?

B.
Zapisane
Mefi
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2021



« Odpowiedz #27 : Marzec 30, 2018, 13:53:05 »

Włożyłam do piekarnika na 43 st C, na 1 godz 20' cebulę Lady Jane z liśćmi i korzonkami zabezpieczonymi mokrymi okładami, ewidentnie kupiona z roztoczem z MSO.
Zobaczymy.
Zapisane

Fafka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 451



« Odpowiedz #28 : Grudzień 08, 2018, 10:25:45 »

Wyciągnęłam 9 cebul do wybudzenia i tak jak planowałam w poprzednim sezonie zafundowałam im kąpiel w ciepłej wodzie.
W tym celu przygotowałam wodę o temp. 50 st. C. Wygrzłam też piekarnik do 50 stopni i wyłączyłam go. Oczyszczone cebule ułożyłam w naczyniach żaroodpornych, zalałam tą wodą (celowo cieplejszą, bo po kontakcie z naczyniem i cebulami temperatura znacznie spadła). Całość wstawiłam do wyłączonego, ale nagrzanego piekarnika. Po 15 minutach zmierzyłam temperaturę wody, było ok.42 st., włączyłam na 5 min piekarnik na 50 st. i wyłączyłam na pół godziny, po czym znowu na 5 minut włączyłam i znowu po pół godzinie sprawdziłam temperaturę. Była stabilna w okolicy 45 stopni, to już nie dogrzewałam. Tak przetrzymałam cebule przez 2 godziny, sprawdzając co pół temperaturę.
Cebule obsuszyłam na piecu, gdzie temperatura ma ok 28 stopni. Teraz posadzone wygrzewają się przy piecu  i czekam na start. Smile
Zapisane

Pozdrawiam. Jola.
kero
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1448



« Odpowiedz #29 : Styczeń 07, 2019, 21:27:05 »

Tak się zastanawiam jak dostosować wielkość cebul do czasu grzania w piekarniku ? Bo też cebule rozmiarowo są różne i małe i średnie i duże. Niektóre mają przybyszówki, planuję wszystkie rezydentki tak potraktować ale nie chcę przesadzić  Confused
Zapisane
Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: