Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Wrzesień 19, 2018, 16:42:40
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Róże - cz. 8  (Przeczytany 15071 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
XxAgnessxX
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1190


Racibórz


WWW
« Odpowiedz #120 : Czerwiec 05, 2018, 14:21:29 »

Dziewczyny piękne te wasze róże.  Ja juz nie kupuję  tych w kartonikach. W tamtym roku kupiłam i przyjęła się każda  a w tym roku ani jedna wiec pojechałam do szkółki po róże. Zobaczymy co dalej będzie.  Miniaturki też  są  słodkie  Wink.
Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #121 : Czerwiec 10, 2018, 13:28:41 »

Każdy miłośnik róż czeka na czerwiec, to wtedy są najpiękniejsze. Ale w tym roku... sami wiecie. Co się nie spaliło od słońca, to na gwałt zasycha z braku wody a przecież są podlewane. Na szczęście liście są jeszcze dzięki temu w nie najgorszej kondycji, może pozwolą nacieszyć się kwiatami jeszcze u schyłku lata, przynajmniej te które powtarzają kwitnienie. Teraz zamiast bujnych, obsypanych kwiatami krzaków, mogę Wam zaprezentować tylko pojedyncze kwiatki:

Jugendliebe, "Młodzieńcza Miłość":























Pięknie, aksamitnie czerwona, buduje bardzo zgrabny krzaczek w tej chwili jeszcze niewielki, ale ma osiągnąć około 80 cm wysokości. Liście zdrowe, błyszczące. Nie boi się upału, nic się jej nie przypieka.
Zapisane

perełka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1400


żyj i pozwól żyć innym


« Odpowiedz #122 : Czerwiec 10, 2018, 14:40:20 »

Mirko,cudowna jest ta róża.Zanotowane ..........W mróweczce pod zadzaszeniem kwitnące w donicach róże i nie tylko.Muszę napodziwiać  się ,bo znów mnie trzy dni nie będzie .Zapowiadają deszcz,to może i podlwanie stanie się faktem ,oby tylko nie gwałtowne ....
Zapisane
mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #123 : Czerwiec 10, 2018, 14:58:34 »

Sterntaler, krzaczasta inaczej parkowa róża Kordes & Sohne, docelowo ma mieć 160/80 cm:


























Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #124 : Czerwiec 10, 2018, 15:28:18 »

Sonnenwelt, niska róża krzaczasta Kordesa, wyrasta do 120 cm, ma bardzo ładny zapach i śliczne, spore zmieniające kolor kwiaty:













Kwiaty są bardzo zmienne, w zależności od pory dnia i oświetlenia a przede wszystkim wieku kwiatu i to jest w niej piękne  Very Happy

















Tak, to wszystko jedna i ta sama róża:











Ona nawet jak przekwita jest piękna!



Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #125 : Czerwiec 10, 2018, 17:18:28 »

Kolejna róża historyczna, Rose de Resht. Malutki krzaczek a raczej dwa, sadzona jesienią 2017. To te dwa krzaczki w głębi po prawej:









Zastanawiam się czy nie za blisko posadzone?







Kwiaty są niewielkie, około 5 cm średnicy, podobno mocno pachną, u mnie pachną słabo, prawie niewyczuwalnie.











Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #126 : Czerwiec 12, 2018, 13:36:53 »

Kolner Flora, róża parkowa Kordesa. Wzrost 130 cm, szerokość 80 cm. Posadzona ze względu na bardzo mocny zapach i znakomitą zdrowotność liści:













Pączek jakby nie zapowiada tego bogactwa płatków i półtonów barw:















Zapach rzeczywiście wspaniały, mocny, słodki, przenikliwy.
Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #127 : Czerwiec 12, 2018, 14:17:19 »

Elina, wielkokwiatowa Dicksona z 1984 r. Wyrasta do 1,50 m, szerokość 80 cm. Kwiaty ogromne, do 15 cm średnicy, lekko pachnące. U mnie krzaczek jeszcze mały a dodatkowo niezbyt szczęśliwie posadzony wśród wysokich bylin. Oczywiście będzie przeniesiona w miejsce jej godne. Drugi egzemplarz rośnie przy ogrodzeniu i ma więcej światła a także w razie czego podporę, choć Elina rośnie sztywno a krzaki są mocne.























Drugi kwiat:





[img width=422 height=3









Powoli przekwita...



Ale kwiaty ma bardzo trwałe, to trzeba jej oddać. W wazonie stała ponad tydzień:

Zapisane

alucha1327
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1377



WWW
« Odpowiedz #128 : Czerwiec 13, 2018, 16:13:06 »

Przepiękna   Very Happy  Very Happy
W zachodniej części ogrodu chyba nie ma sensu sadzić róży.....? Chcę wykopać drzewko i tam bym widziała jakąś ślicznotkę .....
Kupiłam wielkokwiatową  Chopin i Memory  . Mam nadzieję,że będzie im u mnie dobrze  Smile Dostały słoneczne miejscówki  Very Happy
Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #129 : Czerwiec 14, 2018, 10:53:10 »

Myślę że da się znaleźć różę która zadowoli się mniejszą ilością światła, zwykle wystarcza im 8 godzin pełnego światła a minimum to 6. Dziś pokażę Sangerhauser Jubilaumsrose ze stajni Kordesa. Nosi imię na cześć największego w Europie rosarium w Sangerhauser. Kolorki z tych "smakowitych", lody, kremy, bita śmietana. Wysokość 80 - 90cm, szerokość 60. Liście zdrowe, ciemnozielone i błyszczące, stanowią ładną oprawę dla kwiatów:















Przekwita prawie jak róża angielska, napakowanymi pomponami kwiatów:







I o zachodzie słońca:







Zapach słaby, ledwie wyczuwalny.
Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #130 : Czerwiec 14, 2018, 11:39:19 »

Laguna, róża pnąca Kordesa z serii Klettermaxe czyli nowoczesnych róż pnących o wielu zaletach. W tym roku miała pecha, zbudowała bardzo ładny krzew i zaczęła iść w górę, obsypana była pąkami ale załapała się akurat na falę upałów i suszę, wszystkie kwiaty dosłownie upiekły się w oczach:































Ale potem było już tylko tak  Sad







Na szczęście liście są zdrowe, więc może w późniejszym terminie będą i kwiaty.
Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #131 : Czerwiec 15, 2018, 14:38:26 »

Astrid Grafin von Hardenberg, pochodzi z firmy Tantau. Wysokość około 1 m, szerokość podobna lub większa. Liście szarozielone, młode przyrosty brązowe. Sadzonka z jesieni ubiegłego roku, przezimowała bardzo dobrze pod kopczykiem a teraz zajęła się budowaniem zgrabnego krzaczka:



















































Zapach jest niezwykle piękny, "gęsty", mocny, upajający.
Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #132 : Czerwiec 18, 2018, 13:53:58 »

Rosenstadt Freising, róża krzaczasta z firmy Kordes i Synowie, osiąga wysokość 120 cm i 80 cm szerokości. Posiada dobrą odporność na choroby grzybowe. Ponieważ była zakupiona w doniczce od razu mogłam cieszyć się kwiatami.

Tu druga z lewej, tak wyglądał całościowo krzaczek:





Liście są ciemnozielone, bardzo błyszczące, młode przyrosty czerwonawe. Kwitnie w gronach:











Przekwitając kwiaty jaśnieją:



Niestety załapała się na ekstremalne upały i suszę, a rośnie "na patelni', wszystkie róże posadzone w tym miejscu bardzo ucierpiały.











Nie dość że błyskawicznie przekwitała, to jeszcze się mocno przypiekła:





Ale jak mówię to nie były normalne temperatury tylko jakieś szaleństwo, różyczka jest śliczna i na pewno ze mną zostanie. Późniejsze kwiaty, zaczynają sobie jakoś radzić mimo przypalania:







Liście za to okazały się super wytrzymałe i pozostały pięknie zielone i błyszczące.
Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #133 : Czerwiec 19, 2018, 10:55:33 »

Bremer Stadtmusikanten, nazwana tak w nawiązaniu do baśni braci Grimm ("Muzykanci z Bremy"), pochodzi z firmy Kordes & Sohne. Róża krzaczasta, wysokość 120, szerokość 70 cm. Róża jest odporna zarówno na choroby grzybowe jak i stosunkowo na mróz, choć lepiej ją kopczykować. Ja jeszcze tę ostatnią informację muszę sprawdzić u siebie. Posadzona wiosną tego roku "puszczała" dość nieśmiało, ale później już było tylko dobrze:



Listki ma niewielkie, ciemne, mocno błyszczące a krzaczek jest zwarty:







Pierwszy, bardzo oczekiwany  Smile











Mimo upałów kwiaty okazały się dość trwałe.































Kwiat dojrzewając przybiera taką formę:













W ostatniej fazie jest już prawie biały:

Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #134 : Czerwiec 19, 2018, 11:41:12 »

Goldelse z firmy Tantau, jest to niska róża rabatowa nadająca się też bardzo dobrze do wszelkich pojemników na tarasie lub balkonie. Ja się jednak zastanawiam, czy ta moja to aby na pewno ona  Confused Powinna mieć pomarańczowo czerwone pąki a u mnie są zdecydowanie żółte, również kwiat w początkowej fazie jest żółty i dopiero później nabiera leciutko morelowego odcienia. Bardzo źle znosi upały, kwiaty gotują się błyskawicznie, może w półcieniu dałaby radę kwitnąć dłużej.















Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #135 : Czerwiec 19, 2018, 14:22:19 »

Belle Ange, róża wielkokwiatowa Lensa z 1962 r. Spotykana w handlu także pod nazwą Belle Epoque. Unikam wielkokwiatowych róż ponieważ są z reguły mało odporne na mróz i choroby, ale ta została kupiona na zielonym ryneczku przez pośrednika, więc została. Szukając informacji, dowiedziałam się na szczęście że jest stosunkowo odporna i nadaje się do polskich warunków. Pachnie delikatnie, kwiaty są bardzo duże i ładnie ułożone, kwitnie obficie i w zasadzie bez przerwy. Na razie jeszcze nie znalazłam dla niej godnego miejsca.







Kwiaty okazały się bardzo trwałe, zarówno na krzewie jak i w wazonie.













Gdy ścięłam jej pierwszy kwiat do wazonu, ona natychmiast wytworzyła nowe pędy













Również od dołu produkuje nowe pędy i to będąc cały czas w doniczce:









Kolejne kwiaty:



















Nie spodziewałam się że tak polubię jakąś różę wielkokwiatową  Smile
Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #136 : Czerwiec 20, 2018, 11:49:18 »

Lion`s Rose, niska róża rabatowa Kordesa o dużych kwiatach i ekstremalnie zdrowych liściach. Wymiary 70/50 cm. Lion`s Rose dobrze nadaje się na przód rabaty, myślę że i w pojemnikach sprawdziłaby się bardzo dobrze, bo kwitnie obficie a kwiaty są duże.

































W trakcie przekwitania nikną te złociste środki i kwiat staje się prawie biały:









Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #137 : Czerwiec 20, 2018, 12:42:35 »

Bengali, wysoka róża rabatowa Kordesa, osiągająca 1 m wysokości. U mnie na razie w drugim roku osiągnęła 70 cm. Posiada bardzo zdrowe liście i kwiaty o przepięknym, dobrze wyczuwalnym zapachu, hodowca podaje że kwitnie w kolorze miodowym, ale to nie do końca prawda; zaczyna na delikatnie pomarańczowo-morelowo, przechodząc na końcu prawie w łososiowy. Kwiaty mają kształt róży wielkokwiatowej, niestety źle znosi duże upały i trochę się upiekła za to liście nawet nie zauważyły skwaru. Są w ładnym odcieniu zieleni, takim żywo zielonym.
Wiosną wystartowała jako jedna z pierwszych:





























Jak mówiłam, upały źle na nią działały:





Temperatura wróciła do normy i kwiaty od razu odżyły:

















Nie wiem czemu hodowca podaje wielkość kwiatów 6 cm, u mnie spokojnie miały około 9 cm i to pomimo ekstremalnych upałów:



Zapisane

littlebee4magda
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 72



« Odpowiedz #138 : Czerwiec 20, 2018, 20:39:13 »

Ku uciesze.. Heritage :
https://drive.google.com/file/d/1bq6OxUmZToUpRv-UZNDRT5RYwa9lXPoq/view?usp=drivesdk

https://drive.google.com/file/d/1R9xewuwLca9AM6iWW_t6m0DkT26E--lT/view?usp=drivesdk
Posadzona jesienią, zbudowała przyzwoitych -moim zdaniem - rozmiarów krzaczek  Very Happy
Zapisane
mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #139 : Czerwiec 25, 2018, 09:55:06 »

Piękna i rośnie Ci dorodnie  Smile Też się zastanawiałam nad Heritage, ale w tym kolorze wygrała jednak Dieter Muller/Soeur Emanuelle  Cool
Kolejna z mojej kolekcji, Alexandra Princesse de Luxembourg. W poprzednim sezonie dała zapowiedź tego co potrafi, a potrafi wiele  Smile Osiągnęła już swoje właściwe rozmiary, czyli 1,60 wysokości ale mam wrażenie że to jeszcze nie koniec. W tym roku z powodu upałów na które się idealnie załapała, kwiaty są jakby mniejsze i nieco jaśniejsze i szybko przekwitają. Liście podobnie jak w poprzednim sezonie cały czas zdrowe. Wiosną wystartowała bardzo ładnie, obsypana mnóstwem pąków no ale potem się zaczęło... Chociaż w porównaniu z innymi, które prawie padły od słońca, ona znosiła je nie najgorzej:







Wiosenne piękne nowe przyrosty:

























Doskonałość  Razz







Niektóre kwiaty są ogromne, zwłaszcza te samotne na końcach pędów:





Te w gronach są nieco mniejsze:

















Teraz Alexandra powoli kończy pierwsze kwitnienie, będzie przycięta, podkarmiona i czekamy na kwitnienie jesienne.



Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #140 : Czerwiec 25, 2018, 11:19:16 »

Amber Queen, hodowca Harkness 1983 r. Podobnie jak Alexandra też dwa lata ze mną. Róża "współpracująca", bezproblemowa, jedna z tych które można wsadzić i "zapomnieć". Bardzo dobrze przetrwała zimę i szybko podjęła wzrost, wytwarzając mnóstwo pędów. Do wszystkich zalet, takich jak m.in. dobra odporność na choroby i warunki atmosferyczne należy dodać jeszcze miły, dość mocny zapach.



Krzaczki są dwa, wcześniej rosły oddzielnie a teraz zsadziłam je razem dla lepszego efektu. Amber Queen "sypie" pąkami od wiosny przez całe lato, nie robi sobie przerw jak inne róże, jedynie w czasie silnych upałów kwiaty przekwitały szybciej.



Na lewo drugi mniejszy krzaczek. AQ liście ma duże, jakby lakierowane (stąd pewnie duża odporność na choroby), młode liście czerwono brązowe:







Trochę ciasno tam mają...



Pierwszy  Smile





Intensywny kolor kwiatów później jaśnieje:

























Wciąż jest pełno nowych pąków:








Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #141 : Czerwiec 25, 2018, 11:52:26 »

Ulmer Munster (powinien być umlaut, ale moja klawiatura nie przewiduje), wysoka róża krzaczasta Kordesa. Wysokość 1,50 m, szerokość 70. Jeszcze niewiele o niej mogę powiedzieć, bo to pierwsze jej kwitnienie u mnie. Sadzona jesienią wystartowała tak sobie, z trzech pędów został jej żywy jeden i ten jeden zaczął się na szczęście rozkrzewiać. Kwiaty ma duże, delikatnie pachnące (dziką różą?) o pięknej nasyconej czerwonej barwie, aksamitne i duże. W pąku prawie czarne. Nie wiem jak będzie później, teraz tworzy pojedyncze kwiaty na końcach pędów, może później będą też w gronach tak jak u Alexandry.

















Hodowca podaje wielkość kwiatu 12 cm, u mnie ma na razie 9:







Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #142 : Czerwiec 25, 2018, 19:12:13 »

Comte de Chambord, róża historyczna, portlandzka. Są dwa krzaczki,mają po dwa lata. Jako jedna z pierwszych startuje wiosną i nic nie zapowiada obfitości wspaniałego kwiecia na tych cienkich badylkach;





Ale błyskawicznie nabiera "ciałka" i za chwilę jest już tak:



A potem tak:





I zaczyna się pachnący spektakl















Zapach jest po prostu fantastyczny! Księżniczka nie lubi deszczu  Smile




Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #143 : Czerwiec 26, 2018, 14:06:51 »

Alchymist, odmiana Kordesa z 1953 r. Z Alchymistem to było tak, że i chciałam i nie chciałam. Podobają mi się kwiaty, najpierw pięknie morelowe, przechodzące przez łososiowy aż do prawie kremowo różowego, podoba mi się też osadzenie kwiatów na pędzie, te girlandy jakie tworzy np. nad wejściem. Zraża mnie podatność na choroby i problematyczna mrozoodporność  Confused Ale pomyślałam sobie, choćbym miała się nim cieszyć tylko przez jedno kwitnienie czy dwa, to warto go zobaczyć na żywo. No więc jest. Sadzonkę dostałam bardzo ładną chociaż z gołym korzeniem, ale jako że było to w kwietniu to nie bardzo liczyłam na jakieś kwiaty, jednak Alchymist zaskoczył  Smile Posadzony w postaci gołych badylków, błyskawicznie ruszył wielką mnogością pędów:







Pomyślałam sobie: miło  Smile Ale on szykował jeszcze inne niespodzianki





I takich niespodzianek było więcej, bo chyba na czterech pędach (dlatego niespodzianki, bo jak wiecie Alchymist kwitnie dopiero na pędach dwuletnich)



Ładnie poszedł w górę, ale nie jest to (dosłownie  Smile) róża bez kolców, wilgoci było tej wiosny tyle co kot napłakał, a on już łapie plamki na dolnych liściach i już widzę, że z Alchymistem bez oprysków się nie obejdzie.





















Te pajęczynki to były małe zielone ogrodowe pajączki, później znikły.

























Może nie będzie łatwy w obsłudze ale zostanie u mnie dopóki sam nie zechce odejść.
Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #144 : Czerwiec 26, 2018, 15:31:04 »

Alexander MacKenzie, róża kanadyjska i chodzi tu o typ róży a nie kraj pochodzenia. Twórcą odmiany jest dr Felicitas Svejda a róża należy do serii Explorer gdzie nazwy nadawane są na cześć kanadyjskich podróżników i odkrywców.
Alex jest ze mną trzeci sezon, wcześniej rósł tuż przed wejściem do domu ale ponieważ często odwiedzają mnie krewni z małymi dziećmi, dla bezpieczeństwa został przeniesiony na "tyły". Kolce Alexa są przerażające, a Mary Rose której ustąpił miejsca jest łagodna i nikogo nie straszy kolcami. Tu już na nowym miejscu:



Trochę czasu zajęła mu adaptacja do nowego miejsca, ale w końcu podjął wzrost:





Liście ma sztywne, jakby woskowane ale co było dla mnie zaskoczeniem, nie są odporne na wielkie upały. Widocznie jego odporność dotyczy tylko mrozu, ale upału już nie



Miał mnóstwo pąków i kwitł bardzo ładnie dopóki nie załatwił go skwar:















No niestety, miejsce w które poszedł to żywa patelnia, jak słupek dotarł do 32*, zaczął zrzucać dolne liście  Sad















Tu już udręczony palącym słońcem  Sad





Jego kwiaty pachną jakby wsadzić nos do koszyka ze świeżymi malinami  Razz
Zapisane

littlebee4magda
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 72



« Odpowiedz #145 : Czerwiec 26, 2018, 20:22:12 »

Tak sobie oglądam Twoje róże z rozdziawioną gębą i się zastanawiam co u mnie jest nie tak  Confused
Chodzi mi o to, że nie widzę u Ciebie ani jednego czarnego robaczka na kwiatach. U mnie upodobały sobie wszystkie jasne kwiaty(to takie czarne, które latem siadają na jasnych ubraniach) - nie bardzo wiem jak je opisać. Przed zrobieniem jakiegokolwiek zdjęcia, muszę każdy kwiat porządnie otrzepać, żeby spadły. Shöne maid już nawet nie uwieczniam, bo tyle ich między płatkami siedzi  Confused
Co do Heritage, piękne kwiaty - takie delikatne, jakby porcelanowe, raczej mało odporne na deszcz, ale mimo to, bardzo się cieszę, że ją mam  Very Happy
...tylko te robale  Confused
Zapisane
mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #146 : Czerwiec 26, 2018, 20:53:37 »

Robaczki mówisz  Confused Wiem jakie, te "kwiatkowe' co to i na mleczach wiosną siedzą. Ale czemu Ci one przeszkadzają, niewinne są, nawet sympatyczne. Ja tam bym nie otrzepywała kwiatów, nawet do zdjęcia. Myślę że taki nadmiar żyjątek, takich czy innych, to kwestia jakiegoś zaburzenia w danym środowisku, np. czegoś co się nimi żywi jest chwilowo mniej. Pewnie za jakiś czas wszystko wróci do normy.
Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2006


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #147 : Czerwiec 27, 2018, 12:26:27 »

Maigold, stara odmiana Kordesa z lat pięćdziesiątych. Wybrałam ją głównie ze względu na dużą mrozoodporność (nie potrzebuje zabezpieczania). Jak sama nazwa wskazuje, kwitnie już w maju, pod koniec i dlatego czasem jest nazywana Muttertag Rose, róża Dnia Matki. Krzewy są potężne, niektóre źródła podają że wyrastają do 4 m., szerokość dwa i więcej. Przycinana zachowuje się jak róża krzaczasta. Zapach bardzo ładny, mocny, pachnie jabłkami. Moja jest ze mną od niedawna, bo od połowy maja tego roku ale już dała się poznać z dobrej strony, kwiaty są duże, półpełne, zaczynają na pomarańczowo żółto, przez miedziano żółty do jasno żółtego. Zapach czuć było z daleka, a przecież nie miała jeszcze tych kwiatów bardzo wiele. Tuż po przyjeździe, pierwsza z prawej:





Już na nowym miejscu:





















Teraz zaczęła się ładnie rozrastać:



Kwitnie jako jedna z najwcześniejszych róż, jest odporna na choroby i nie wymaga zabezpieczania na zimę, pięknie i mocno pachnie. W tej sytuacji to że kwitnie tylko raz w sezonie to dla mnie niewielki minus.


Zapisane

Orszulka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1992



« Odpowiedz #148 : Lipiec 03, 2018, 17:06:12 »

Zapach jest po prostu fantastyczny! Księżniczka nie lubi deszczu  Smile


Mirka, ale się uśmiałam z tego zdjęcia  Smile Nawet nie wiesz, jak się uśmiałam  Smile No pierwszy raz widzę taki obrazek  Smile
Róża w worku foliowym chroniona od deszczu  Smile Sorki, ale nie mogłam.

Piękne odmiany kupiłaś! Same takie "moje"  Smile

Vitalrose Climbing Champagne


Rokoko


Rhotes Phenomen


Vatican


Calapuno


Zapisane

Pozdrawiam.Ula
Moje kaktusycała reszta.
Krystyna
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1407



« Odpowiedz #149 : Lipiec 03, 2018, 23:23:31 »

Tyle piękności pokazujecie i na dodatek z dokładnym opisem i uwagami. Dziękuję , będę tu często wracać.
Szczególną uwagę zwróciła Rhotes Phenomen. Ten kolor i tak ciemne pręciki.
Zapisane

Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: