Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Luty 29, 2020, 12:46:41
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Pelargonie - cz. 8  (Przeczytany 46791 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #150 : Luty 16, 2017, 17:46:40 »

Agnieszka ja tez.Miala juz spore,ladne odnozki,ale chcialam przeczekac jeszcze do marca,zeby porobic sadzonki.Podkusilo mnie i wystawilam je na zewnatrz.Ogolnie bylo cieplo i slonecznie,temp.12,14 stopni i co roz padal delikatny deszczyk,ale zapomnialam o nich,a w nocy chwycily,nagle przymrozki.Staly tak ze trzy dni,jak sie zorientowalam,ladnie sie juz przewieszaly Sad Zabralam z powrotem do srodka,ale marnie to widze.Z niej mam tylko dwie malutkie sadzoneczki.Jestem wsciekla sama na siebie Mad
Zapisane

Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 813


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #151 : Luty 16, 2017, 18:39:44 »

Ja się pocieszam, że to coraz bardziej popularna odmiana i w razie czego nie będzie problemu z odkupieniem.
Zapisane

Klikaj codziennie  Pajacyk, Okruszek.
Thomsonii
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3248


Warszawa


« Odpowiedz #152 : Luty 23, 2017, 11:14:35 »

Poradźcie proszę. W marcu chciałabym zająć się moimi przezimowanymi pelargoniami. To mój debiut. Jak mam robić sadzonki? Przyrostów prawie nie ma. Rozumiem, ze te odnóżki mogę odłamać i ukorzeniać. A co z resztą? Kilka krzaków jest łysawych, czy mogę ściąć je nad ziemią ( ile?) a czubek ukorzenić? A co z młodymi krzaczkami ( ukorzeniane późnym latem), które są niewielkie ? Czy da się je rozmnożyć?
Zapisane

Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 813


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #153 : Luty 23, 2017, 20:41:28 »

Tak, odnóżki możesz ukorzeniać, ale jeżeli są bardzo małe to nie wiem czy jest sens. Ja właśnie próbuję ukorzenić kilka maleństw i na razie są oklapnięte, chyba padną.
Resztę rośliny przytnij. Wysokość cięcia zależy od wielkości odmiany. Ja zwykłą zonale przycięłam mniej więcej na 10-15 cm, tak żeby było kilka węzłów, z których wypuści nowe pędy. Appleblossom przycięłam wyżej. Zresztą to chyba nie ma większego znaczenia. Makosz pisała, że przycina swoje równo z ziemią. Ja się bałam próbować.
Zapisane

Klikaj codziennie  Pajacyk, Okruszek.
makosz11
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4827



« Odpowiedz #154 : Luty 23, 2017, 21:31:03 »

Ja tym razem co było w doniczkach porozsadzałam na osobne roślinki i poobcinałam z kawałkiem starego pędu.Pomoczyłam w cynamonie i do korytek po 3 sadzonki. Resztki mateczne zostawiłam tak  jak widać na zdjęciu ale jak podrosną to zetnę sadzonki i ukorzenię kolejne.





Może jutro uda się zrobić lepsze zdjęcia innych doniczek z babcinymi pelargoniami, które czekają na przycięcie. Zazwyczaj zostawiam 1-2 oczka ubiegłorocznych łodyg  bo wówczas wybijają od korzenia i dodatkowo na tych pozostawionych kikutach przez co roślinka jest dorodna.
Zapisane

Świadomość, że gdzieś ktoś istnieje, kto Ciebie rozumie mimo odległości lub niewypowiedzianych myśli, przemienia tę ziemię w kwitnący ogród...
Thomsonii
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3248


Warszawa


« Odpowiedz #155 : Luty 24, 2017, 07:59:53 »

To ja też tak zrobię
Zapisane

Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 813


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #156 : Luty 24, 2017, 10:14:47 »

Ja właśnie rozpoczęłam eksperyment z żarówką grow led. Lampka już stoi nad roślinami matecznymi. Pobiorę z nich odnóżki, przytnę mocno i sprawdzę jak będą rosły pod lampką. Podobno jest to żarówka uniwersalna pobudzająca wzrost i kwitnienie (widziałam jeszcze tylko na wzrost i tylko na kwitnienie). Może kwiaty pojawią się wcześniej w tym roku. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w następnym roku będę zimowała pelargonie pod lampką na tym parapecie.

Przed chwilą zrobiłam przegląd parapetów i zauważyłam pączek na pelargonii pod lampką.  Very Happy
Zapisane

Klikaj codziennie  Pajacyk, Okruszek.
Dinda
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2825



« Odpowiedz #157 : Luty 24, 2017, 11:00:31 »

A gdzie taką żarówkę można kupić? Very Happy
Zapisane

Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 813


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #158 : Luty 24, 2017, 11:09:36 »

Moja jest z allegro, ale są różne sklepy z oświetleniem do roślin. Wpisz "żarówka grow led" i na pewno coś Ci wyskoczy. Moja ma 10W i 106 diod.

Tak to obecnie wygląda
https://www.instagram.com/p/BQlBJHwg2Vx/?taken-by=compactgarden

W tej mniejszej doniczce na wierzchu stoi jedyna odratowana odnóżka appleblossom, która teraz wypuszcza gałązkę z prawie każdego oczka.
Różnica była widoczna dopiero po obniżeniu lampki nad same rośliny. Wygląda na to, że ta jedna żarówka 10W jest za słaba, żeby obsłużyć cały parapet. Będę musiała pomyśleć nad bardziej ekonomicznym rozwiązaniem, rozważam taśmę led.
Zapisane

Klikaj codziennie  Pajacyk, Okruszek.
makosz11
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4827



« Odpowiedz #159 : Luty 24, 2017, 11:38:11 »

Rozsadziłam ubiegłoroczne i...



Tutaj już odbiły od korzeni więc przywiązałam do palika, na ubiegłorocznym jeszcze rosną...



Tutaj będą jeszcze  2 sadzonki :



Tą wsadziłem nieco głębiej i już widać, że mają się dobrze:



Te dwie rośliny są na ubiegłorocznych korzeniach przesadzone do świeżego podłoża uniwersalnego.
Zapisane

Świadomość, że gdzieś ktoś istnieje, kto Ciebie rozumie mimo odległości lub niewypowiedzianych myśli, przemienia tę ziemię w kwitnący ogród...
Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 813


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #160 : Luty 24, 2017, 11:43:51 »

Rzadko teraz spotyka się takie pelargonie. Ja jeszcze nigdy nie widziałam, żeby jakaś wypuszczała nowe pędy z korzeni.
Zapisane

Klikaj codziennie  Pajacyk, Okruszek.
Thomsonii
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3248


Warszawa


« Odpowiedz #161 : Luty 24, 2017, 12:52:18 »

Zobaczymy u mnie. Nie mam chyba wiele do stracenia.
Zapisane

Dinda
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2825



« Odpowiedz #162 : Luty 24, 2017, 14:06:36 »

Agnieszka Gie - dzięki piękne za odpowiedź Smile

Jagoda -jak tak patrzę na Twoje piękne pelaśki to po pierwsze ... czy ja dobrze pamiętam, że jakiś czas temu,  na nie narzekałaś? Smile Po drugie to mnie teraz na te rośliny naszło i chyba w lato kupię od babulki na targu jakieś i spróbuję przezimować  Smile
Zapisane

Babcia_Wisia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4142



« Odpowiedz #163 : Luty 24, 2017, 14:12:08 »

Jagoda, zapowiadają się ok, będzie dobrze.
Moje trochę cieńsze hihi ale w piwnicy mam jedną przechowywaną na sucho w gazecie, ciekawe jak się miewa  Confused
Zapisane

Nie wszystko złoto co się świeci....

Ps. Pozdrowienia z zielonego... Smile

MOJE DONICZKI
runka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 291



« Odpowiedz #164 : Luty 24, 2017, 14:54:31 »

Ja w tym roku spróbuję również z pelargoniami , moja mam zawsze sadzi te zwisające i nawet się do nich przekonałam..
Zapisane

Beata

Runkowy świat kwiatów-http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=48694.msg1123450#msg1123450
makosz11
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4827



« Odpowiedz #165 : Luty 24, 2017, 15:27:36 »

Iwonko, narzekałam na pelargonie, fakt,  bo nie mam warunków by je przechowywać...Kiedyś miałam zimna i jasną spiżarnię, oszklony balkon więc kwitły jeszcze w listopadzie i mąż robił z nich bukiet dla Babci na Wszystkich Świętych, a tutaj...Troszkę siedziały w kuchni przy oknie, w końcu wystawiłam do piwnicy a tam +21...Coś mi się przyśniło gdy ta od Magdy padła [ była na parapecie w kuchni] i Babcine ściągnęłam do mieszkania a w nich już życie w pełni - wyśmigłe dziczki chociaż podlane były raz w grudniu i raz po nowym roku.Sekator pobrykał i dostały miejscówkę przy drzwiach balkonowych. Nie trzeba było długo czekać by były jak widać na zdjęciach. Chyba będę je przez zimę trzymała w mieszkaniu pod kontrolą bo ta piwnica to niczym inkubator tyle że z ciemnicą.
Żaden problem kupić nowe sadzonki ale...skoro hoduję je przeszło pół wieku to dlaczego nie robić tego dalej tym bardziej, że pięknie i obficie kwitną i...zajęcia przy nich nie brakuje i mam w czym grzebać  Smile
Zapisane

Świadomość, że gdzieś ktoś istnieje, kto Ciebie rozumie mimo odległości lub niewypowiedzianych myśli, przemienia tę ziemię w kwitnący ogród...
doras
Rezydent
****
Online Online

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4007


Dolny Śląsk


« Odpowiedz #166 : Luty 24, 2017, 15:30:43 »

Pół wieku???  Very Happy
Szok!  Mi jak dwie zimy udało się pelargonie przechować to pękałam z dumy  Smile.
Zapisane

pozdrawiam, Dorota
Moje fiołki
makosz11
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4827



« Odpowiedz #167 : Luty 24, 2017, 15:33:17 »

Nawet dłużej bo po raz pierwszy babcia pozwoliła mi mieć w swoim pokoju te pelargonie i opiekować się nimi jak zaczęłam chodzić do szkoły - a ja rocznik 1948  Smile
Zapisane

Świadomość, że gdzieś ktoś istnieje, kto Ciebie rozumie mimo odległości lub niewypowiedzianych myśli, przemienia tę ziemię w kwitnący ogród...
doras
Rezydent
****
Online Online

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4007


Dolny Śląsk


« Odpowiedz #168 : Luty 24, 2017, 15:39:41 »

Jestem pod wielkim wrażeniem: Twoim i tych pelargoni, że takie wytrwałe jesteście Smile.
A może w tych pelargoniach tkwi tajemnica? Te nowe odmiany chyba po prostu są słabsze.
Zapisane

pozdrawiam, Dorota
Moje fiołki
runka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 291



« Odpowiedz #169 : Luty 24, 2017, 15:45:16 »

Kiedyś było inne ogrzewanie domu inne okna inny klimat w domu. Teraz mamy za sucho i za ciepło i kwiaty z "dawnych lat" które tak pięknie rosły naszym babciom czy mamom nie rosną już tak nam niestety.
Zapisane

Beata

Runkowy świat kwiatów-http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=48694.msg1123450#msg1123450
Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #170 : Luty 24, 2017, 17:50:49 »

Rzadko teraz spotyka się takie pelargonie. Ja jeszcze nigdy nie widziałam, żeby jakaś wypuszczała nowe pędy z korzeni.
Agnieszka moje tez puszczaja z korzeni nowe odnozki i to te odmianowe Wink
Zapisane

Dinda
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2825



« Odpowiedz #171 : Luty 24, 2017, 19:39:33 »


A może w tych pelargoniach tkwi tajemnica? Te nowe odmiany chyba po prostu są słabsze.

Zgadzam się z Tobą w 100% Myślę, że nie tylko z pelargoniami tak jest.


Przyznać jednak trzeba, że Jagódka ma złote rączki ... przepraszam zielone Cool
Zapisane

Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 813


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #172 : Luty 24, 2017, 20:47:16 »

Będę polowała wśród znajomych, może ktoś ma starą odmianę. Też bym chciała uprawiać jedną tyle lat. Na pewno wiele wspomnień wiąże się po latach z taką rośliną.

Magda, które Twoje pelargonie puszczają się z korzeni? Z moich jeszcze żadna niestety.
Zapisane

Klikaj codziennie  Pajacyk, Okruszek.
makosz11
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4827



« Odpowiedz #173 : Luty 24, 2017, 21:53:57 »

W kwietniu na pewno będą jakieś Babcine sadzonki do oddania więc kto cierpliwy i poczeka, odpilnuje informacji :oddam...może się załapie - bo ile na tym mini balkonie mogę zmieścić? 2 lata temu też wysyłałam i to chyba kwitnące, a zimą była przeprowadzka do bloku...dwie osoby na pewno dostały tylko nie  pamiętam kto.
Zapisane

Świadomość, że gdzieś ktoś istnieje, kto Ciebie rozumie mimo odległości lub niewypowiedzianych myśli, przemienia tę ziemię w kwitnący ogród...
Thomsonii
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3248


Warszawa


« Odpowiedz #174 : Luty 24, 2017, 22:25:25 »

Mnie wysylalas,Jagodo. Padły mi bardzo szybko przy próbie zimowania na parapecie Sad
Zapisane

adamanna
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1255


Rzeszów


« Odpowiedz #175 : Luty 27, 2017, 08:33:30 »

A mnie nie udało się w tym roku przezimować ani jednej pelargonii  , zapowiadało się całkiem dobrze a potem nagle złapały jakiegoś grzyba, albo coś - od środka zaczęły czernieć łodygi, w ostatniej chwili skubnęłam 3 zaszczepki z wiśniowej i jedną z różowej - wstawiłam do wody i o dziwo puściły korzonki, teraz siedzą w ziemi i produkują młode listeczki wiec mam nadzieję że już będzie dobrze. Sadzonki robiłam tak na początku lutego i myślę że to jest źródłem mojego sukcesu - bo w innych terminach nigdy mi się nie udało
Zapisane
Ania D.
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 355



« Odpowiedz #176 : Luty 27, 2017, 16:09:05 »

Pierwszy raz próbowałam zimować pelargonię. Zostawiłam sobie jedną skrzynkę, trzymałam na parapecie przy oknie w korytarzowym bloku. Tam jest ciepło, więc sceptycznie do tego podchodziłam. Ale, o dziwo, przezimowały doskonale. Troszkę tylko jedna wyciągnięta, druga obok trzyma się dobrze. Podlewałam raz w tygodniu, w sumie powinny dostawać nieco więcej wody, ale jakoś to im wystarczyło. Za rok, jak się nic nie zmieni, to próbuję zimować tak wszystkie. A wcześniej zrobię jesienią zaszczepki, jak Madziara. Zamówiłam sobie w tym roku 10 odmian, zobaczymy co przyjdzie i w jakim stanie.
Zapisane
Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #177 : Luty 27, 2017, 18:10:15 »

Magda, które Twoje pelargonie puszczają się z korzeni? Z moich jeszcze żadna niestety.

Aga,
Flecks,Snowbright wszystkie sadzonki i Vancouwer . A nieodmianowe to wszystkie,nawet juz zakrecaja sie te pedy z powrotem pod ziemie,bo sa w malych kubeczkach Smile

Z tych doroslych Pelargoni to przezyja moze ze 2,3 Sad Bob Newing usechl juz caly na amen,nie wyrzucam go jeszcze,ale na bank juz nic z niego nie bedzie,Silver Southford na wykonczeniu Mad
Zapisane

runka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 291



« Odpowiedz #178 : Luty 27, 2017, 20:38:54 »

Mimo wielkich chęci przezimowania pelargoni chyba tylko raz to się mi sie udało i to raczej przypadkiem tylko. Zimowaly na klatce schodowej podlewane tylko jak się przypomniało.
Zapisane

Beata

Runkowy świat kwiatów-http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=48694.msg1123450#msg1123450
Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 813


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #179 : Luty 28, 2017, 10:13:58 »

I o to właśnie chodzi. Moje zimują w nie ogrzewanym garażu. W poprzednich sezonach nie dbałam o nie wcale, nawet do nich nie zaglądałam i pięknie zimowały. W tym sezonie chciałam im dogodzić i podlewałam - przetrwała tylko jedna, ta najzwyklejsza.
Zapisane

Klikaj codziennie  Pajacyk, Okruszek.
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: