Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Grudzień 08, 2019, 01:46:50
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Pytania odnośnie uprawy: kwitnienie, choroby, okres spoczynku itp. cz. 2  (Przeczytany 11472 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 813


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #90 : Luty 14, 2017, 14:21:32 »

Ja swoich tak często nie podlewałam. Miałam wrażenie, że one nie piją tej wody i ziemia jest ciągle wilgotna.
Zapisane

Klikaj codziennie  Pajacyk, Okruszek.
mucha
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2763



« Odpowiedz #91 : Luty 14, 2017, 14:45:41 »

Agnieszko, a może miały za duże doniczki, dlatego ziemia w nich nie przesychała?  Confused
Zapisane

Pozdrawiam Ela
sauromatum
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 226



« Odpowiedz #92 : Luty 14, 2017, 14:50:38 »

Co do podlewania zwartnic - proponuję podlewać do podstawki - jeśli woda szybko zostanie wchłonięta to śmiało możemy podlać jeszcze raz. Jeśli woda stoi w podstawce po około godzinie to trzeba ja wylać i nie podlewamy więcej. Ja swoje cebule trzymam na tacach na balkonie i podlewam tylko na tace, czasem kilka razy dziennie jeśli cała woda jest wciągana. W okresie wegetacji jest nikłe ryzyko zalania cebuli przy takim podlewaniu.
Cebule nie powinny się kurczyć w czasie wegetacji. W czasie kwitnienia to nic złego, w czasie wegetacji nie powinny. Mniej więcej co 4 liść tworzy się zawiązek pędu kwiatowego ale on jest malutki, nie ma żadnego wpływu na cebulę. Zawiązki dojrzewają dopiero w okresie spoczynku. Znaczy jest to reguła - ale regułę potwierdzają wyjątki - czasem zalążki zamiast spać to rozwijają się i stąd mamy kwitnienie czasem kilka razy w roku. Kwitnąca cebula w okresie wegetacji właściwie nie maleje.

Reasumując, podlewanie jest bardzo ważne, cebule znoszą suszę bez problemu ale odbija się to na ich zdolności do kwitnienia. Ja również podlewam różnymi nawozami - uniwersalnym, do paproci, do cytrusów, do kaktusów, do brugmansji - co tylko mi w rękę wpadnie, nie udało mi się przenawozić Wink
Zapisane
mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2355


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #93 : Październik 23, 2017, 07:51:11 »

Odkryłam coś fajnego, chciałabym się tym z Wami podzielić  Smile Czasami zdarza się i sadzę że nie tylko mnie, że pojawia się pleśń w doniczce i to taka, że trudno ją zwalczyć. Bywało nawet tak, że wymiana górnej warstwy w doniczce nic nie dawała, pleśń ciągle wyłaziła, zwłaszcza wokół cebuli. Mam w domu "dyżurnie" Octenisept, standardowy środek na otarcia, skaleczenia, paprzące się ranki itp. W szpitalu tym traktowano mi nogę po operacji. Pomyślałam że skoro jest to środek na grzyby, pleśnie, bakterie i wirusy, to da radę i pleśni w doniczce. I co? Znikła z prędkością światła, bezpowrotnie, nawet nie musiałam wymieniać ziemi  Smile Teraz testuję, jak się zachowa czerwony grzybek tym traktowany, zdaje się, że jest bardziej oporny niż pleśń. Jedyna wada środka, to jego cena, za 250 ml aerozolu około 40 zł, za to jest bardzo wydajny. Mniejsze opakowania też są. Ten środek można kupić bez recepty.
Zapisane

mucha
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2763



« Odpowiedz #94 : Październik 23, 2017, 08:37:21 »

Bardzo cenna informacja, Mirka.  Very Happy Wprawdzie u mnie pleśń się nie zdarza, ale strasznie jestem ciekawa jaki będzie efekt z czerwoną plamistością.  Confused Czekam niecierpliwie na wyniki testu.  Cool
Zapisane

Pozdrawiam Ela
Basiek7
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1191


Mazowieckie


« Odpowiedz #95 : Październik 23, 2017, 10:18:07 »

Mireczko, super wiadomość  Smile. Mam octenisept, pielęgnowałam nim kikut pępowiny córci a teraz przyda się do kwiatów  Smile. Wszechstronne zastosowanie  Cool.
Zapisane

Pozdrawiam,
Basia
mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2355


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #96 : Październik 23, 2017, 11:07:29 »

Elu, z pleśnią to jest tak, że wszystko zależy od ziemi, na jaką trafisz. Jak się producentowi nie chce ziemi parować, to potem mamy takie "kwiatki". Teraz postanowiłam ziemię kupować tylko z renomowanych firm. Co do czerwonego grzybka, to przyznam że próbowałam O. stosować latem ale trudno było ocenić efekty, skoro ciągle padało. Na jednej cebulce to wygląda tak że plamka stwardniała, zrobiła się jaskrawo czerwona i przestała się rozszerzać, stoi w miejscu jak zaklęta. Czekam, aż cebulka "zmieni skórę", ciekawa jestem co pod spodem. Na razie skórka jest jędrna i zielona więc nie będę jej zdejmować. Tak to wygląda:



Staram się żeby była nad ziemią, aby móc kontrolować co się dzieje.

Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2355


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #97 : Październik 23, 2017, 18:24:08 »

Wiecie, wpadłam na genialny pomysł (albo rozpaczliwie głupi może, to prędzej). Wszystkie zimowe kwitnienia o ile będą z chęcią obejrzę, popodziwiam, obfocę a potem zrobię to, co absolutnie fachowcy odradzają, mianowicie poczekam aż łodygi zaschną i z powrotem z i u z i u. Oczywiście tylko te z wypasionymi cebulami, które dadzą radę to wytrzymać. Jeśli po kwitnieniu pozostaną twarde i niewiele zmaleją co się często u mnie dzieje, to przecież krzywda im się nie stanie. W ten sposób uniknę amazońskiej dżungli na oknie. Jak myślicie, powinno się udać?
Zapisane

asiula
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3356



« Odpowiedz #98 : Październik 23, 2017, 20:02:45 »

Mireczko nie wiem jak chcesz to zrobić  Confused U mnie przeważnie razem z pąkiem pojawiają się też liście  Laughing
Zapisane

--------------------------------------------------
Pozdrawiam Asia
mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2355


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #99 : Październik 23, 2017, 21:02:15 »

Nooo... nożyczki.
Zapisane

Basiek7
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1191


Mazowieckie


« Odpowiedz #100 : Październik 23, 2017, 22:34:51 »

Mireczko, ja kiedys obciachalam jednoczesnie wszystkie szczypiory, rowniez te konczace kwitnienie. Obudzily sie normalnie i kwitly. Jesli sa dobrze wypasione to nie powinno im sie nic stac ale rob jak uwazasz  Cool
Zapisane

Pozdrawiam,
Basia
mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2355


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #101 : Październik 25, 2017, 11:21:42 »

Spróbuję, choć oczywiście nikogo nie namawiam. Jak w "Shreku"- "być może wielu z was zginie ale jestem na to gotowy...". No nie, poważnie mówiąc, nie sądzę żeby były jakieś trupy, rachityków nie będę obcinać. Stawką jest możliwość wyglądania na świat.
Zapisane

nerina
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 221


« Odpowiedz #102 : Wrzesień 18, 2018, 18:36:39 »

Pewno dostanę burę....... bo w desperacji po kilku letnich próbach uprawy (cebulki były co raz mniejsze ) wsadziłam posiadane cebulki do ziemi w ogrodzie. trochę je podgryzły ślimaki. Co mam zrobić teraz jak zacznie  obniżać się temperatura ?
Zapisane
britvictango
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3550



« Odpowiedz #103 : Wrzesień 19, 2018, 09:17:26 »

U mnie był podobny problem....
przez ostatni miesiąc nawoziłem nawozami NPK 20-20-20 i 13-40-13 bo takie miałem pod ręką.
Obecnie wyjąłem wszystko z doniczek żeby się suszyło pomału i będę czekał do wiosny.
Aha, H. reticulatum tylko jest podlewane i tego nie będę zasuszał na siłę.
Zapisane

"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować"
                                                       Marilin vos Savanti

Pozdrawiam, Leszek
Fafka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 445



« Odpowiedz #104 : Styczeń 31, 2019, 16:49:07 »

Nie wiem, czy powinnam pisać w chorobach, czy w szkodnikach.
Takie coś mam tylko na liściach dwóch cebul 'Premiere', które w ub.roku dostałam z Holandii.
Jakby narośla na powierzchni liścia i deformacje. Cebule były wygrzewane po obudzeniu w 46 st.C ( w ubiegłym roku tego nie miały)



Zapisane

Pozdrawiam. Jola.
mucha
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2763



« Odpowiedz #105 : Styczeń 31, 2019, 17:34:22 »

Jolu, zerknij na mój post nr #28 z pierwszej strony tego wątku - miałam podobne deformacje liści.  Confused
Zapisane

Pozdrawiam Ela
Fafka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 445



« Odpowiedz #106 : Styczeń 31, 2019, 19:57:19 »

Elu dziękuję, zerknęłam. Tobie zasugerowano wciornastki. Poczytałam w sieci o tym szkodniku, pooglądałam zdjęcia i nie bardzo to pasuje do uszkodzeń moich liści.
U mnie charakterystyczne są takie jakby, gdzie nie gdzie "krosty" na liściach, które nie są żadnym nalotem, tylko są częścią tkanki liścia, bo nie można tego zdrapać, żeby nie kaleczyć liścia.
Zapisane

Pozdrawiam. Jola.
mucha
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2763



« Odpowiedz #107 : Styczeń 31, 2019, 20:22:52 »

U mnie tych burchli na liściu też się nie dało zdrapac. Zastosowałam w sezonie letnim Actellic i Polisect i cebula żyje do dziś. Te preparaty niszczą większość szkodników, więc cokolwiek to było padło.  Cool
Zapisane

Pozdrawiam Ela
Fafka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 445



« Odpowiedz #108 : Luty 01, 2019, 10:02:44 »

To polecę profilaktycznie Polysectem. Patrzcie wygrzewanie na tego typu paskudztwo nie podziałało.
Dzięki jeszcze raz. Cool
Zapisane

Pozdrawiam. Jola.
Fafka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 445



« Odpowiedz #109 : Luty 01, 2019, 17:44:17 »

Ostatecznie zastosowałam imidacloprid (Admire N). Chore rośliny opryskałam i podlałam, zdrowe profilaktycznie podlałam. To środek systemiczny, wchłaniany przez korzenie do całej rośliny. Zobaczymy, czy nowe liście 'Premiere' będą zdrowe.
A tak w ogóle to te holenderskie cebule 'Premiere' od van Velden pechowe. Dostałam 5 sztuk. Trzy zjadły larwy, dwie ocalałe teraz mają problem z tym podejrzanym wciornastkiem.
Zapisane

Pozdrawiam. Jola.
Strony: « 1 2 3 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: