Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Października 01, 2022, 06:17:16
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Nasza przydomowa "dżungla"  (Przeczytany 65624 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
malenstwo38
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 9549


świętokrzyskie Pozdrawiam Bogusia


« Odpowiedz #180 : Lipca 11, 2017, 08:05:12 »

Przepiękne lilie!  Very Happy
Zapisane

Zielonka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404



WWW
« Odpowiedz #181 : Lipca 11, 2017, 09:31:05 »

Dziękuję Bogusiu Very Happy  Tak więc jak mówiłam, teraz czas na liliowce Smile Jak post nie wyjdzie za długi, to może będzie jeszcze coś oprócz nich Wink





























A jeszcze nie wszystkie kwitną  Wink



A... wrzucę coś jeszcze  Smile
Nie pamiętam za nic jak ten oto jegomość się nazywa. Kocham, uwielbiam i kiedyś była jego pokaźna kępa. Czerwień przepiękna. W słońcu błyszczy jak drobniutki brokat....



Jak zawsze mocne plamy koloru tworzą rudbekie. W słońcu aż rażą  Smile





Ten żółtek też nie wiem jak się nazywa  Smile Smile



Uwielbiam ten róż! W zestawie z tymi włochatymi szarymi listkami jest idealny  Smile



Petunie, zanim przyszedł szkwał i je zniszczył...



Zakwitł jeden, różowiutki zefirant....

Zapisane

iga_51
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 473



« Odpowiedz #182 : Lipca 11, 2017, 09:38:18 »

Czy ten NN żółtek to nie jest Wiesiołek.
Zapisane

kolorowe i zielone
basia_styk
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1077


WWW
« Odpowiedz #183 : Lipca 11, 2017, 09:42:44 »

Wiesiołek żółty bardzo, a firletka chalcedońska ognista. Przepiękne zdjęcia liliowców!

B.
Zapisane
Zielonka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404



WWW
« Odpowiedz #184 : Lipca 11, 2017, 09:51:32 »

 Very Happy Very Happy dziękuję ślicznie za nazwy  Very Happy Jak sobie człowiek nie zakoduje od razu, to potem siedzi i się głowi  Smile

A korzystając z okazji, że mam chwilę - wrzucę resztę zaległych zdjęć  Very Happy

Zakwitła zakupiona w tym roku trojeść bulwiasta. Przepiękny pomarańczowy kolor!! Very Happy Surprised Very Happy



A to już trojeść amerykańska, która, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zamieszka w naszej dżungli  Smile





Uwielbiają ją wszelkie zapylacze i jest bardzo miododajna  Smile



Pasikoniki już podrosły  Smile A pamiętam, że skakały takie maluchy po liliowcach...



Zanim burze potargały skalniak, było tak













Kwitły też goździki, te niziutkie oraz zwykłe kamienne  Smile





W końcu, po tym jak odchorowała swoje z racji przesadzania - zakwitła juka karolińska. Wiedzieliście, że jej kwiaty są jadalne??













Kruszycy też się podoba  Smile



Ostatnie kielichy naparstnic...



Skończyły też ostróżki....



Nawet fasola może być dekoracyjna, choć zwykła jadalna  Smile

Zapisane

mimbla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2715


Dobrego dnia :)


« Odpowiedz #185 : Lipca 11, 2017, 12:26:07 »

Wszystko BARDZO PIĘKNE  Very Happy U mnie też przeszły burze z gradem i sporo poniszczyły  Sad
Zapisane

Herbatka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 964



« Odpowiedz #186 : Lipca 11, 2017, 12:58:05 »

Piękne! Very Happy
Ja jestem zauroczona tym drugim liliowcem (bardziej pomarańczowym). Rósł by na balkonie, czy koniecznie w gruncie?
No i oczywiście bardzo imponujesz znajomością nazw robali, które Ci po roślinach popylają.
Teraz wiem, że to kruszyca!
Zapisane

Pozdrawiam i zapraszam.
Parapetówka u Herbatki - aktualny teleport.
Zielonka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404



WWW
« Odpowiedz #187 : Lipca 11, 2017, 13:14:59 »

Aaaaa, a gdzie mi zjadło "cz"?? Chyba czas olulary zmienić na mocniejsze.
Prawidłowa nazwa to kruszczyca. A dokładniej kruszczyca złotawka. Przepraszam za literówkę...
Zapisane

Herbatka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 964



« Odpowiedz #188 : Lipca 11, 2017, 13:29:33 »

Spoko, jeszcze się nie przyzwyczaiłam -
niech będzie kruszczyca, w dodatku złotawka.
Złotawka pasuje do niej.
A jak się nazywa ten liliowiec, o którym wspomniałam?
Może go sobie gdzieś kupię, ale muszę wiedzieć, kto on zacz.
Zapisane

Pozdrawiam i zapraszam.
Parapetówka u Herbatki - aktualny teleport.
Zielonka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404



WWW
« Odpowiedz #189 : Lipca 22, 2017, 23:52:07 »

O matko, a ja Ci nie odpowiedziałam?? Liliowiec chyba z osiedlowej wymiany, więc kto zacz - pojęcia nie mam Sad
Zapisane

Zielonka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404



WWW
« Odpowiedz #190 : Lipca 23, 2017, 21:52:32 »

Będzie niestandardowo. A dlaczego - zaraz wytłumaczę...

W związku z tym, że skończyły mi się karaczany - moje modliszki mają letni wypas i grzeją się w słoneczku na kwiatach w ogrodzie  Smile Very Happy



















Są oczywiście inni owadzi goście  Very Happy









Kwitną mi liliowce  Very Happy Very Happy Very Happy Nie mogę się na nie napatrzeć!!

















Kwitną też wciąż lilie oraz zaczęły floksy  Very Happy

Korzystając z letniej pogody wybraliśmy się stadnie (znaczy z Mamą i moją Agatą) na poszukiwanie wrotyczu do ususzenia. Jedynymi owocami wyprawy są zdjęcia i odciski na stopach  Razz

Kocham mydlnicę!













Klejnocik na podróżniku...











Zabójcze zbliżenie na bodziszka  Smile













Na wypadzie do lasu... W końcu są jakieś grzyby i po raz pierwszy od ładnych paru lat las jest mokry.... Nie odpuszczę, jedziemy jeszcze raz!!







W zeszły weekend udało mi się pojechać na II Ogólnopolski Czempionat Koni Arabskich w Radomiu, z czego bardzo się cieszę  Very Happy Very Happy Dla wszystkich miłośników koni nie mogących być na takiej imprezie:





































Niestety także w tym tygodniu pożegnaliśmy naszą sunię Hekate (niech biga wesoło z mamą Miką za Tęczowym Mostem). Musiałam jechać do weterynarza i poprosić o uśpienie... Nowotwór zaczął ją dusić... A ja nie chciałam żeby w pełni świadoma odeszła dusząc się, to straszna śmierć. Była z nami prawie 18 lat...
Zapisane

Zielonka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404



WWW
« Odpowiedz #191 : Lipca 23, 2017, 21:57:55 »

Oto wspomniane lilie i floksy, których nie wstawiłam w odpowiednim miejscu i umknęły....  Embarassed























Trojeściowe kwiaty przypominają mi nie wiedzieć czemu... kwiaty hoi  Shocked







Zapisane

basia_styk
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1077


WWW
« Odpowiedz #192 : Lipca 24, 2017, 04:45:16 »

Trojeść i hoja to jedna i ta sama rodzina Smile Ale wydaje mi się, że kwiaty hojowe są jednak bardziej - eleganckie?
Sporo tych latających klejnocików uchwyciłaś, piękne są. I moja ulubiona lilia 'Nutmegger' Smile A zastanawia mnie jeszcze, czy modliszki w ogrodzie sobie luzem przebywają? Nie zgubią się?

B.
Zapisane
Zielonka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404



WWW
« Odpowiedz #193 : Lipca 24, 2017, 08:22:00 »

No właśnie podejrzewałam, że te dwie są ze sobą spokrewnione, to mleko, te liście i kwiaty.... no tak mi przypomina niektóre gatunki hoi, że hej  Smile Ale fakt, że hoje są takie dostojne (no może nie wszystkie, bo niektóre rosną jak czupiradła  Smile Wink)
Przepraszam, że owady bez opisów, ale ledwo udało mi się ogarnąć zdjęcia (moja córa przez te ciepłe noce śpi koszmarnie, z resztą ja też - tyle, że ja po prostu radze sobie tak, że siadam i haftuję dopóki widzę gdzie igłę wbić, a ona budzi się co najmniej kilka razy... i muszę iść i ją usypiać i czasem nie mam na nic czasu Sad)
Modliszki są kontrolowane, wychodzę z nimi, puszczam na jakieś krzaczki i jak się najedzą - zabieram do domu - w przeciwnym razie zamordowałyby ich koty mojej mamy, bo nasza kotka siedzi w domu. Ale ona też ma wobec modliszek inne plany niż podziwianie. Już jedną mi załatwiła przez moje niedopatrzenie  Sad Crying or Very sad Mad
Zapisane

Thomsonii
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3258


Warszawa


« Odpowiedz #194 : Lipca 24, 2017, 09:17:11 »

Zdjęcia przepiękne. Najbardziej właśnie lubię takie makrozbliżenia. Może modliszkom spraw klatkę drucianą, taką by je nakryć ale jednocześnie by miały świeże powietrze i slonce a kot nie mial dostępu.
Zapisane

Zielonka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404



WWW
« Odpowiedz #195 : Lipca 24, 2017, 09:55:12 »

Dziękuję  Very Happy Very Happy
Modliszki w domu nie są w zamknięciu (prócz dwóch, ale one muszą, bo fruwają) i świeżego powietrza im nie brak, no i mogę wsadzić je na kwiaty tak żeby kot nie sięgnął. Niestety w przypadku modliszek nie da się założyć siatki, muszą mieć tiul, lub taką specjalną siateczkę dla owadów, w przeciwnym razie przy większych oczkach modliszka będzie za wszelką cenę próbowała się przecisnąć, a jak będzie metalowa, to przy próbach złapania się jej - będzie ciągle spadać. A tiul znów zablokuje napływ pożywienia, czyli nic nie wleci i modliszka nic nie złapie. Dodatkowo te, które posiadam nie przepadają za upałami, chyba tylko dwie mogą mieć więcej niż 26 stopni, więc na polowanie mogę ich wynieść, ale dłuższe przebywanie w wysokiej temperaturze im zaszkodzi. W domu mają idealnie, bo temperaturę mają praktycznie zawsze optymalną Smile
Zapisane

katii
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2224


woj .łódzkie


« Odpowiedz #196 : Lipca 24, 2017, 20:50:25 »

Lilie i floksy czyli to co lubię  Very Happy Cool  .Mam taką lilię jak twoja żółta lilia 'Nutmegger', chyba taka sama a nie znałam nazwy Very Happy .
Zapisane

Thomsonii
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3258


Warszawa


« Odpowiedz #197 : Lipca 24, 2017, 20:57:27 »

Miałam na myśli właśnie te na dworze. My tak świnki morskie na wakacjach  chronilismy. Góra od klatki a na dole trawa. Słońce z umiarem i powietrze.
Zapisane

Zielonka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404



WWW
« Odpowiedz #198 : Lipca 24, 2017, 22:20:54 »

Kasiu, i ja także nazwy nie znałam  Smile Mr. Green Wink

Andżelika, one wszystkie normalnie muszą nocować w domu, żadne nie zostają na dworze... Bo za niska temperatura... No i jest jeszcze jeden niemiły aspekt przebywania na ogrodzie. Lądzień czerwonatka, a wiem, że u nas jest. Jego larwy pasożytują na owadach i bardzo je osłabiają. Do tego nie wiadomo, czy nie przeniosą na niepolskie gatunki modliszek jakiejś choroby, która modliszki uśmierci  Sad Są także i inne roztocza pasożytnicze, których jednak wolałabym unikać  Confused Confused
Zapisane

malenstwo38
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 9549


świętokrzyskie Pozdrawiam Bogusia


« Odpowiedz #199 : Sierpnia 17, 2017, 12:41:59 »

Wspaniałe zdjęcia! Dziękuję, pożarłam je oczami. Smile

Ty tak wychodzisz na spacer z modliszkami jak niektórzy z psami, fajnie.  Smile
Zapisane

Strony: « 1 2 3 4 5 6 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: