Chory Phalaenopsis
 
Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Sierpień 17, 2018, 19:39:23
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Chory Phalaenopsis  (Przeczytany 1346 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Kobisia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 13


« : Czerwiec 13, 2013, 22:49:14 »

Cześć Smile
Mam problem ze swoim storczykiem (Phalaenopsis). Po dłuższej nieobecności w domu zobaczyłam, że większość liści jest dosyć wiotka, jakby pozbawiona wody. Okazało się, że moja mama znacznie przelała roślinę i zgniła jej większość korzeni. Żeby go odratować wyjęłam go z doniczki, odcięłam zgniłe części, a naruszone miejsca posypałam sproszkowanym węglem drzewnym. Ponieważ nie miałam możliwości kupienia nowej doniczki, starą starannie wymyłam i zdezynfekowałam i wsadziłam falka do nowego podłoża (specjalne dla storczyków - kora, keramzyt i chyba coś jeszcze). Włożyłam doniczkę do wody, żeby złapała trochę wilgoci i odstawiłam na parapet (wschodnie okno). Było to jakieś półtora tygodnia temu. Dzisiaj, kiedy znów wróciłam do domu, okazało się, że jeden liść całkowicie zżółknął, a drugi już jest taki w połowie (żółknie od końca blaszki). Do tego zaczęła usychać łodyga (podczas przesadzania storczyk nie kwitł, została tylko łodyga).Postanowiłam wyjąć go z doniczki. Niestety, to co zobaczyłam nie napełniło mnie optymizmem...





To jakaś pleśń? Da się jeszcze coś zaradzić? I zastanawia mnie, co zrobiłam źle. Nie chcę w przyszłości popełnić podobnego błędu Wink
Zapisane
justaaa24
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 418



« Odpowiedz #1 : Czerwiec 13, 2013, 23:46:43 »

Mamy bardzo lubią przelewać kwiaty. Moja też w ten sposób załatwiła dwa falki  Smile Podobnie jak u Ciebie liście zaczęły żółknąć, więdnąć i kolejno odpadać. Zosatały same stożki wzrostu, ale teraz odrosły i już mają się dobrze. Po przesadzeniu mogłaś nie namaczać doniczki, a wręcz trzeba było przesuszyć go kilka do kilkunastu dni. Jest nadzieja, że te najmłodsze liście nie odpadną, lecz te pomarszczone nie mają szans. Niepokoi mnie ta dziwna pleśń. Z początku myślałam, że to skupisko wełnowców  Confused , ale po półtora tygodnia raczej nie zrobiłyby aż takiego gniazda. Ja bym go opryskała jakimś środkiem przeciw chorobom grzybowym tak na wszelki wypadek.
Ps. Wątki o chorych storczykach już są, więc można śmiało z nich korzystać Smile
Zapisane

Justyna
Pozdrawiam wielbicieli Phalaenopsisów Smile
Kobisia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 13


« Odpowiedz #2 : Czerwiec 14, 2013, 08:53:52 »

Dziękuję za szybką odpowiedź Smile
To, co jest przy korzeniach, to na pewno nie wełnowce. Kiedyś z nimi walczyłam, więc miałam okazję dość dobrze im się przyjrzeć Smile To jest chyba jakaś biała pleśń, wygląda jak takie malutkie igiełki. Dwa najmłodsze liście wydają się jeszcze nienaruszone, więc mam nadzieję, że je odratuję. Tylko co zrobić z tą pleśnią? Zmyć jakoś/obciąć? Bo chyba tak nie mogę go z powrotem wsadzić?
Zapisane
justaaa24
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 418



« Odpowiedz #3 : Czerwiec 14, 2013, 12:42:31 »

Naturalnie, że nie Smile Zmyj tą pleśń pod bierzącą wodą, tylko żeby nie zalać zakamarków między liściami. Albo zrób roztwór z wody, kilku kropel płynu do naczyń, denaturatu i usuń narośl wacikami. Opryskaj antygrzybem i po wsadzeniu do podłoża nie podlewaj przez jakiś czas. Powinno być dobrze Smile
Zapisane

Justyna
Pozdrawiam wielbicieli Phalaenopsisów Smile
Kobisia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 13


« Odpowiedz #4 : Czerwiec 14, 2013, 12:47:12 »

W takim razie zaraz zabieram się do pracy!
Dziękuję za rady Smile
Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: