Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Styczeń 19, 2020, 16:45:39
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Hodowla róż w pojemnikach  (Przeczytany 35687 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
irysek2
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11



« Odpowiedz #30 : Maj 31, 2009, 09:23:05 »

A długo czekałaś na efekty ?
Zapisane
bura4
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1476


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #31 : Maj 31, 2009, 18:50:13 »

Dobre pytanie, około miesiąca.
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia
agutek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3172


Poznań ; 7a


« Odpowiedz #32 : Czerwiec 01, 2009, 08:37:59 »

Czy wsadzając różę teraz do pojemnika normalnie zakwitnie i będzie rosła?
Zapisane

irysek2
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11



« Odpowiedz #33 : Czerwiec 01, 2009, 09:15:04 »

Ja mam nadzieję że tak -zrobię fotkę to zobacz łaskawym okiem czy wszystko dobrze zrobiłam.

 Very Happy Very Happy Very Happy

Post dołączony: [time]Mon Jun  1 11:44:26 2009[/time]
oto fotka

Zapisane
bura4
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1476


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #34 : Czerwiec 01, 2009, 13:31:50 »

Nakryj folijką albo słoikiem
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia
irysek2
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11



« Odpowiedz #35 : Czerwiec 01, 2009, 14:43:25 »

Zdjęte tylko do fotki


Post dołączony: [time]Tue Jun  2 07:51:58 2009[/time]

A w tym roku po różyczkach pienny i pnących wspomnienie.
Przemarzły ale nie korzenie i paliki tylko same krzaczki.

Tak kwitły w zeszłym roku.











może miniaturowe przetrwają
Zapisane
agutek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3172


Poznań ; 7a


« Odpowiedz #36 : Czerwiec 08, 2009, 00:40:59 »

Kupiłyśmy dziś z mamą 3 doniczki pnących, drobnokwiatowych, różowych Very Happy
Zapisane

iwona43
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 455



« Odpowiedz #37 : Lipiec 07, 2009, 21:26:33 »

Irysek , na pocieszenie Ci napiszę , że u mnie też w tym roku wszystkie róże przemarzły  Mad.Miałam 8 róż piennych , w różnych kolorach , były 3 i 4 letnie , niestety , ani jedna nie przeżyła tej zimy , u siostry 12 sztuk przemarzło.Mieszam na Śląsku , nie było aż tak silnych mrozów, a jednak .W tym roku kupiłam kolejne 3 sztuki , juz pięknie kwitną  i chyba wykopie je na zimę z gruntu , posadzę do donicy i w garażu przetrwają nadchodzącą zimę.
Zapisane
bura4
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1476


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #38 : Lipiec 07, 2009, 22:36:34 »

Ja moje planuję na zimę do jasnej piwnicy przenieść.
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia
DaniSch
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 557



« Odpowiedz #39 : Lipiec 07, 2009, 22:57:41 »

irysek2-  róże drzewkowe mają  miejsce szczepu pod koroną  liściową  i dlatego zabezpieczamy to miejsce gdy usłyszymy ze idą tęgie mrozy. Wystarczy folia bąbelkowa, suche liscie czy siano. Folią  owijamy galązki i podwiązujemy pod szczepką , tworząc rodzaj tutki w którą  wsypujemy liscie lub choćby stare gazety. U góry związujemy aby nie dostał sie śnieg. Takie roze musza mieć tez przykryte nogi czyli usypujemy kopczyki na jakieś 20-30 cm. Przy bardzo silnych mrozach należy także zabezpieczyć pień. To są porady jakie dostałam w instrukcji obsługi mej róży drzewkowej. Zastosowałam sie i róża przetrwała długą  i srogą  zimę.
Zapisane

małgosia w
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3829



« Odpowiedz #40 : Lipiec 07, 2009, 23:10:05 »

Ten rok był fatalny dla róż i to nawet nie zima, ale przedwiośnie. W mojej okolicy kwietniowe przymrozki, które przyszły po sporym ociepleniu, ' załatwiły ' mnóstwo róż.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
midutki
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 416


Toruń


WWW
« Odpowiedz #41 : Lipiec 08, 2009, 06:47:07 »

Też mi się tak wydaje. Moja róża na balkonie zimę przetrwała, wypuściła pierwsze listki i potem zmarzła Sad.
Zapisane
DaniSch
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 557



« Odpowiedz #42 : Lipiec 08, 2009, 20:45:47 »

Moje zimę przetrwały bez szkód ale za to teraz grzybowe choroby sie ich imają . Deszcz, gorąco na przemian z zimnem i liscie dostają rdze i inne takie Mad. Pryskam co 14 dni, ale co pojawia sie nowe liscie to juz za jakiś czas sie skrecaja. Dobrze ze chociaż kwitną ale deszcze i tak psuja płatki zanim sie rozwiną Mad
Zapisane

tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 17126


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #43 : Lipiec 08, 2009, 20:55:33 »

I ja potwierdzę.... tylu grzybów na różach to nigdy nie miałam. Jedną, dużą, musiałam wyrzucić bo nawet całe łodygi miała białe. I jakieś odporne na Bayera... tylko się rozsiewały.

No lato do bani....
Część róż mam od tej bardzo wietrznej strony i bardzo nimi 'pomiata'. Chciałam dziś zrobić zdjęcie... ale płatki już powyrywane częściowo :/
Zapisane

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu

Pozdrawiam, Astrid
Aki
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1539



WWW
« Odpowiedz #44 : Luty 06, 2013, 16:20:42 »

Zastanawiam się nad wyborem róży na balkon: The Fairy lub Bonica. Ktoś miał w donicy? Która będzie obficiej/dłużej kwitła?
Zapisane

Czuhina
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1816



« Odpowiedz #45 : Luty 06, 2013, 17:04:53 »

The Fairy kwitnie obficie do późnej jesieni Very Happy Tej drugiej nie znam.
Zapisane

" A przed nimi było wszystko.. "  Andrzej S. "Pani Jeziora"

Oo.Smile

balkon pod kogutkiem i małe 'conieco'
Aki
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1539



WWW
« Odpowiedz #46 : Luty 06, 2013, 18:25:26 »

Dzięki Smile Miałaś ją na balkonie? Jeśli tak to jaka mniej więcej duża urosła?
Zapisane

Czuhina
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1816



« Odpowiedz #47 : Luty 07, 2013, 00:52:51 »

Trudno powiedzieć Confused Zależy , jaką kupisz. Najlepiej, żeby była dwuletnia, chyba, że kupujesz kwitnącą i widzisz, jaka jest. Powinna przyrastać ok. 25 cm rocznie.
Tej, którą miałam, nie mogę dać na przykład, ponieważ nabyłam ją pod koniec lata w postaci małego krzaczka i do zimy(w ubiegłym roku ciepło było do grudnia) niezbyt urosła. Przezimowała pięknie, miała zielone pąki, ale zmarzła podczas marcowych przymrozków. Zmarzły mi wówczas również miniaturki.
Wniosek na przyszłość jest taki, że nie wolno się spieszyć z odkrywaniem krzaczków Smile

Teraz zimuję różę okrywową nn, kwitła bez przerwy przez całe lato i jesień, aż do mrozów. Też ma zielone pączki i rwie się do wyjścia z pudła, ale ja jestem już mądrzejsza Wink
Zapisane

" A przed nimi było wszystko.. "  Andrzej S. "Pani Jeziora"

Oo.Smile

balkon pod kogutkiem i małe 'conieco'
Aki
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1539



WWW
« Odpowiedz #48 : Luty 07, 2013, 10:26:13 »

Dzięki Iza. Znając życie to będę rozmyślać, którą wybrać a potem i tak kupię to co będzie Wink

Co do zimowania to róże na balkonie traktuję jako jednoroczne, nigdy ładnie mi nie przezimowały więc już nawet nie planuję ich zostawiać.
Zapisane

Czuhina
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1816



« Odpowiedz #49 : Luty 07, 2013, 13:24:14 »

A ja się uparłam i ciągle próbuję. Może tym razem mi się uda Confused
Jeżeli traktujesz róże jak jednoroczne, to chyba lepiej poczekać do maja i kupić kwitnącą w ogrodniczym. Wtedy wiesz, co kupujesz  Very Happy
Zapisane

" A przed nimi było wszystko.. "  Andrzej S. "Pani Jeziora"

Oo.Smile

balkon pod kogutkiem i małe 'conieco'
małgosia w
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3829



« Odpowiedz #50 : Luty 07, 2013, 17:31:52 »

Obie są piękne, ale The Fairy to róża okrywowa, kwitnie niezmordowanie do mrozów, Bonica jest krzaczasta, dużo większa. Do donicy wybrałabym Fairy.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
Aki
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1539



WWW
« Odpowiedz #51 : Luty 07, 2013, 21:18:53 »

Dzięki Małgosiu, nad tą wielkością też się zastanawiałam. Chyba faktycznie The Fairy będzie lepsza pod tym względem.
Zapisane

Krystyna
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1442



« Odpowiedz #52 : Kwiecień 17, 2013, 20:34:57 »

Od kilku już lat eksperymentuję z różami na balkonie. Właściwie to jest tz loggia o wystawie południowej i dość silnymi wiatrami.
W zeszłorocznym sezonie posadziłam nowe róże bo poprzedniej zimy większość wymarzła.

Mam dwie róże pnące typu Courtyard,
róże pienne: The Fairy, Palace Graceful,i inna nie oznaczona,
i miniaturowe, okrywową i rabatową .

Zdjęłam okrycie z róż pnących i tak się przechowały.


Róże pienne zimą stały w jasnym nieogrzewanym pomieszczeniu ale nie wiedzieć czemu jedna wygląda na to że nie przetrzymała zimy.

Nie powiem żeby było łatwo z różami w takich warunkach balkonowych. Przędziorek , mszyce i choroby grzybowe .... Ale kocham róże i nie rezygnuję z ich posiadania.

A jak Wam się udaje uprawa róż w pojemnikach?
 
Zapisane

Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #53 : Kwiecień 17, 2013, 20:47:07 »

Z mojego doswiadczenia, najwiekszy problem to mszyce,przedzior i maczniak.Z tym swinstwem walczylam caly sezon,mimo wszystko pieknie i dlugo kwitly Smile.Z przetrzymaniem roz przez zime nie mam najmniejszego problemu,stoja na balkonie owiniete w wloknine i pieknie odbijaja wiosna Cool.Mam pnaca roze i miniaturki i juz dokupilam nastepne mini,pomimo,ze obiecalam sobie nigdy wiecej roz na balkonie Laughing
Ale co zrobic jak sa takie piekne i nie mozna sie im oprzec Confused
Zapisane

Czuhina
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1816



« Odpowiedz #54 : Kwiecień 17, 2013, 20:59:56 »

A ja nie uchowałam Sad
W sezonie z okrywową nie miałam żadnych problemów, zero robactwa i chorób. W styczniu zaczęła rosnąć i była śliczna do przymrozków. Mimo, że siedziała w pudle, padła. I tak sobie myślę, że tym razem była to mea culpa, bo chyba ją po prostu przelałam.

A te pnące są cudne Very Happy
Zapisane

" A przed nimi było wszystko.. "  Andrzej S. "Pani Jeziora"

Oo.Smile

balkon pod kogutkiem i małe 'conieco'
marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3094



« Odpowiedz #55 : Kwiecień 17, 2013, 21:10:17 »

W zeszłym roku posadziłam różę okrywową - wielkich mrozów nie było, więc przetrwała zimę w zasadzie bez okrycia, bałam się, że jeśli ją za bardzo opatulę, zacznie mi rosnąć pod włókniną. Ma już ładnie nabrzmiałe pączki, pewnie lada dzień pokażą się liście Smile
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
Czuhina
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1816



« Odpowiedz #56 : Kwiecień 17, 2013, 21:13:38 »

No właśnie. Ja przedobrzyłam.
Zapisane

" A przed nimi było wszystko.. "  Andrzej S. "Pani Jeziora"

Oo.Smile

balkon pod kogutkiem i małe 'conieco'
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 17126


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #57 : Kwiecień 18, 2013, 12:51:35 »

Ja, podobnie jak Krystyna, kocham róże. Z braku ogródka muszą mi wystarczyć te w pojemnikach.
W tym roku chyba wszystko padło, bo, niestety, nie mam jasnego, chłodnego pomieszczenia do przechowania.
Faktem jest że trzeba ich pilnować, bo kochają je szkodniki.. ale cóż za radośc z kwitnienia, zwłaszcza jak pachną.. Cool
Zapisane

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu

Pozdrawiam, Astrid
Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #58 : Kwiecień 18, 2013, 20:48:42 »

Moja roza pnaca prezentuje sie tak na dzien dzisiejszy

Zapisane

Czuhina
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1816



« Odpowiedz #59 : Kwiecień 18, 2013, 23:05:34 »

Magda, jesteś okrutna Wink
My tu biadolimy, że różyczki nam padły, a Ty tak po prostu pokazujesz takie cudo Very Happy Na jaki kolor kwitnie?
Zapisane

" A przed nimi było wszystko.. "  Andrzej S. "Pani Jeziora"

Oo.Smile

balkon pod kogutkiem i małe 'conieco'
Strony: « 1 2 3 4 5 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: