Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Styczeń 28, 2020, 15:46:05
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Odfiołowani cz.2  (Przeczytany 6032 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Aania
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 536



« : Czerwiec 20, 2012, 19:51:29 »

Część 1

Ja również powoli przymierzam się do likwidacji swojej hodowli. Już nie mam siły, od trzech lat nie kwitną mi sadzonki. Mają odpowiednie stanowisko, nawóz, ziemię. Zastanawiam się co "one" jeszcze by chciały ode mnie  Confused Zostawię sobie parę sztuk, resztę wydam, a mam ich dużo.
Zapisane

Pozdrawiam. Ania
marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3094



« Odpowiedz #1 : Czerwiec 20, 2012, 20:59:35 »

Może mają za duże doniczki... Confused
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
haw5
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3546


Wrocław


« Odpowiedz #2 : Czerwiec 20, 2012, 21:12:19 »

Aniu czytam i zastanawiam się ,czy to nie ja pisałam. Mad
Zapisane

goll
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6657



« Odpowiedz #3 : Czerwiec 20, 2012, 21:55:20 »

Ja już tu nawet nie piszę, zostaje mi kilka,tych sprawdzonych co nie są chimeryczne.I koniec.
Zapisane

Aania
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 536



« Odpowiedz #4 : Czerwiec 21, 2012, 21:09:17 »

Doniczki? Wydaje mi się że nie. Siedzą w 8cm, w ziemi kaktusowej-część lub paprotkowej-częśc.Szyje mają długie jak żyrafy, okłaczone od kocich futer, wyglądają żałośnie. Zastanawiam się po co Ja mam się stresować? przecież jest tyle innych kwiatów. Ostatnio mam fazę na hibiskusy  Smile
Zapisane

Pozdrawiam. Ania
marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3094



« Odpowiedz #5 : Czerwiec 21, 2012, 21:14:06 »

Ha. Fakt, bezproblemowe to one nie są, nie to, co storczyki na przykład. Ale ja cały czas kombinuję i jakoś się trzymam - je też Smile
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
agnieszka strzelec
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 872



« Odpowiedz #6 : Czerwiec 24, 2012, 12:52:51 »

A ja ma właśnie doła ze storczykami  Sad Choć tak je lubię one mają to gdzieś to już wolę fiołki
Czasami jak nie wychodzi to trzeba odpuścić . Na siłę nie da się kochać  Smile
Zapisane
haw5
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3546


Wrocław


« Odpowiedz #7 : Czerwiec 24, 2012, 14:29:27 »

Agnieszko nie ma nic gorszego,niż miłość bez wzajemności.
Zapisane

Merghen
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5640


“Slow down and smell the roses...”


« Odpowiedz #8 : Czerwiec 24, 2012, 14:43:06 »

U mnie zaś jak na złość kwitną na potęgę tylko zdjęć mi się nie chce robić. Właściwie położyłam na nich kreskę - podlewam raz na tydzień do podstawka, ziemia to mieszanka kaktusowo- paprociowa ale dodatkowo prawie pół doniczki to keramzyt. W ogóle nie nawożę, myślałam,że może padną albo z suszy albo z przelania a tu nic. Co ciekawe, miałabym ochotę się czegoś pozbyć bo sił zaczyna mi brakować na opiekę ale nie umiem wybrać tych co nie chcę - no, może tylko Looking Glass mnie denerwuje, liściory jak kapusta, zajmuje pół parapetu a tylko jeden pąk, który pomału się rozwija Mad Inne cieszą oczy kwiatami. Podobnie jest i w innych gatunkach... więc myślę,że zostawienie roślin samym sobie dobrze na nie wpływa.
Zapisane

herbaciana
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 407


Włóczykij pospolity, odmiana doniczkowa.


WWW
« Odpowiedz #9 : Lipiec 18, 2012, 12:59:36 »

U mnie też najwięcej zamieszania jest z "kapuścianymi"- postawię 4 na parapecie i nie ma miejsca, a dla przykładu na tym samym parapecie mieści się 7 dużych storczyków...I niestety w miłości fiołek-storczyk raczej wygrywają te drugie, więc najprawdopodobniej zostawię sobie tylko fiołkowe miniaturki.
Zapisane

: )
lilithbb
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2399



WWW
« Odpowiedz #10 : Lipiec 18, 2012, 18:12:54 »

Część 1

Ja również powoli przymierzam się do likwidacji swojej hodowli. Już nie mam siły, od trzech lat nie kwitną mi sadzonki. Mają odpowiednie stanowisko, nawóz, ziemię. Zastanawiam się co "one" jeszcze by chciały ode mnie  Confused Zostawię sobie parę sztuk, resztę wydam, a mam ich dużo.
Może daj zdjęcia, zobaczymy? Możesz też spróbować oskubać starsze listki lub postukać doniczką wbrew pozorom daje to rezultat.
Zapisane

marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3094



« Odpowiedz #11 : Lipiec 18, 2012, 20:45:10 »


Możesz też (...) postukać doniczką wbrew pozorom daje to rezultat.
Znaczy co, budzą się...? Confused
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
lilithbb
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2399



WWW
« Odpowiedz #12 : Lipiec 18, 2012, 21:15:21 »

Pękają drobne korzonki a to stymuluje wzrost rośliny i kwitnięcie. Wink
Zapisane

Magda K.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3752



« Odpowiedz #13 : Lipiec 19, 2012, 09:16:41 »

To ja przy okazji dodam, że chłodzenie fiołków w lodówce przez 3 doby celem "straszenia", to jedna wielka lipa.  Mad
Zapisane

dzika
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1409



« Odpowiedz #14 : Lipiec 25, 2012, 17:10:22 »

Odfiołkowałam z konieczności. Nadal uważam, że fiołki afrykańskie to piękne kwiaty, ale potrzebują konkretnych warunków bytowania, których ja niestety nie mogę już im zapewnić. Za to zastorczykowałam Mr. Green
Zapisane

gardeniaa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1959



« Odpowiedz #15 : Sierpień 14, 2012, 17:56:17 »

Jeśli jest coś takiego jak fiołkowstręt, to ja to właśnie odczuwam Shocked
Zapisane
bakcylla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3308


Zachodniopomorskie - strefa 7a


« Odpowiedz #16 : Sierpień 14, 2012, 18:06:09 »

Aż tak dramatycznie?  Shocked
Zapisane

marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3094



« Odpowiedz #17 : Sierpień 14, 2012, 19:19:35 »

Co się stało, Renatko? Zawsze się świetnie dogadywałaś z fiołami... Czyżby to robota zazdrosnych hojek? Wink
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #18 : Sierpień 14, 2012, 20:05:45 »

Ja rowniez poddaje sie co do fiolkow.
Szlag mnie trafia stanie ponad 3 godziny i podlewanie ich,a zakwitnie raptem pare sztuk na dziesiatki ktore mam Razz.Wieksza czesc podaruje mamusi i znajomym(oby chcieli tylko brac Razz )
Zapisane

gardeniaa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1959



« Odpowiedz #19 : Sierpień 14, 2012, 21:12:11 »

Nie jest dramatycznie i nic się nie stało, czuje tylko duży przesyt...

Czyżby to robota zazdrosnych hojek? Wink

Całkiem możliwe Confused
Zapisane
marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3094



« Odpowiedz #20 : Sierpień 14, 2012, 21:31:59 »

Trochę to Cię rozumiem... Wink
Moje fiołki starają się bronić dzielnie, dziś właśnie rozkwitła miniaturka opisana jako A2 - niestety nie jest to kwiatek mojej selekcji nazwany na cześć autostrady, tylko coś, co wymaga identyfikacji Smile
Ale i hoje atakują, coraz więcej pypci znajduję i nawet jeśli część po drodze się zagubi, to i tak runda dla nich Smile
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
Aki
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1539



WWW
« Odpowiedz #21 : Sierpień 15, 2012, 09:11:13 »

Jeśli jest coś takiego jak fiołkowstręt, to ja to właśnie odczuwam Shocked

No pięknie, właścicielka chyba jednej z najładniejszych kolekcji fiołków została opętana przez hoje Smile

A tak na poważnie, to faktycznie można czasem poczuć przesyt i zmęczenie jakąś grupą roślin. Ja tak miałam ze storczykami ale powoli się z nimi przepraszam. Chyba czasem trzeba po prostu odpocząć, zmniejszyć na jakiś czas ilość doniczek albo spróbować czegoś nowego Wink
Zapisane

Barakuda
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 585


:) :) :)


« Odpowiedz #22 : Styczeń 22, 2013, 22:45:13 »

Jakby ktoś z Was chciał się pozbyć fiołków to ja chętnie przyjmę do swojego "przytuliska" Smile
Zapisane

"... Tylko ubóstwo moralne może wytłumaczyć istnienie w domu miejskim okna, za którym nic rośnie ani nie żyje..." K. Ciapek


Zielone Przytulisko Barakudy vol. III
http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=46647.new#new
Fiołkowisko Barakudy http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=42433.msg851221#msg851221
Wątek wymiankowy http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=42643.new#new
marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3094



« Odpowiedz #23 : Marzec 08, 2013, 22:47:59 »

No dobra, tym razem to już naprawdę odfiołowuję. Starałam się, jakoś nawet szło, ale siła wyższa mnie pokonała. Niedobitki pojadą do Iwon, a ja zmierzam w inne rejony Very Happy
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: