Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Grudzień 11, 2019, 07:08:32
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Sinningia czyli gloksynia - cz.12  (Przeczytany 57656 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
gosiek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 81



« Odpowiedz #30 : Listopad 16, 2013, 13:10:23 »

Odkurzę nieco wątek Very Happy

Ja mam problem z kilkoma bulwami, które nie mają zamiaru spać, mają piękne zielone rozety, a ze dwie nawet pąki. Obawiam się, że bez okresu spoczynku nie będą chciały kwitnąć w przyszłym sezonie. Sad
Ale aż żal je zasuszać, "maupy" nie reagują nawet na ograniczenie podlewania Mad

Może macie jakieś pomysły, jak je przekonać do snu zimowego Mad
Zapisane

pozdrawiam, gosiek
iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #31 : Listopad 17, 2013, 10:55:33 »

Też mam takie "maupy" i też nie wiem co z nimi robić.  Smile
Zapisane

gosiek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 81



« Odpowiedz #32 : Listopad 17, 2013, 11:18:43 »

iwonkaa Smile może trzeba je brutalnie zmusić Confused

Dobrze by było, gdyby ktoś napisał, czy w przypadku braku spoczynku zimowego gloksynie mimo tego w sezonie kwitły???
Bo jeśli nie będą chciały wysilać się i kwitnąć, to zamykam oczy, tnę rozety i zsyłka do piwnicy Mad
A rozety do wody lub worków strunowych do ukorzeniania Very Happy
Zapisane

pozdrawiam, gosiek
iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #33 : Listopad 17, 2013, 11:41:47 »

Tak sobie przypominam że miałam taką jedną w zeszłym roku, i potem kwitła normalnie. Ja bardziej obawiam się o te co szczepiłam w tym roku. Niektórym właśnie zieleninka uschła, a mała bulweczka nie wiadomo czy przetrwa zimę. Trzymam ich w ziemi i w woreczku, żeby ta ziemia całkowicie nie wyschła.
Pytałaś się jeszcze w dziale skrętnikowym o liście. Gdy zaczynałam swoją przygodę z nimi to wyczytałam że po okresie kwitnienia na jesień wyłamuję się stare przekwitłe listki i przesadza się do świeżego podłoża. A teraz znalazłam świeżą informację ale dotyczącą tych nowych odmian, żeby właśnie nie obrywać liście. Nowsze odmiany nie tworzą aż tak dużych liściorów, może dla tego.  Confused
Zapisane

gosiek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 81



« Odpowiedz #34 : Listopad 17, 2013, 12:25:27 »

iwonkaa dzięki za odpowiedź w sprawie skrętników. Cool
A wracając do tematu gloksynii -ja w tym roku przeprowadzam test z młodziutkimi bulwkami z tegorocznego ukorzenienia. Niektóre listki wytworzyły rozetki i stoją nadal na parapecie podobnie jak te, których liść macierzysty jest zielony. Ale u innych  liść po wytworzeniu bulwki zamarł i te z doniczką i lekko wilgotną ziemią wstawiłam do piwnicy. Jestem ciekawa jak przezimują.

A tu humorystyczna ciekawostka-dostałam ja jako zaszczepkę kohlerii  Smile Laughing , mam taką jeszcze jedną "szczepkę kohlerii", która jeszcze nie ujawniła jak potrafi kwitnąć.







a tak ukorzeniam-super sposób ! polecam wszystkim zainteresowanym ukorzenianiem liści gloksyń i nie tylko ich...dla mnie 100% powodzenia. Ukorzeniam tak nawet liście , które już raz wytworzyły bulwkę-odcinam liść matkę i do wora.







Bardzo dobrze widać przez ścianki woreczka, kiedy liść wypuszcza korzonki Cool






Zapisane

pozdrawiam, gosiek
iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #35 : Listopad 17, 2013, 14:12:36 »

Nie otworzyły mi się wszystkie zdjęcia, ale z tego co zobaczyłam, to ukorzeniasz w zamykanych woreczkach. ja też robię w ten sposób. i właśnie też kilka listków obumarło i wątpię że taka malusia bulwka przeżyje sama.  Smile no ale też na wszelki wypadek trzymam. Zobaczymy co z tego wyjdzie.  Smile
Zapisane

gosiek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 81



« Odpowiedz #36 : Listopad 17, 2013, 14:44:04 »

Nie otwierają się Confused  Mad..ja widzę wszystkie Smile

Powinna przeżyć ta bulwka.
Moja przygoda z gloksyniami zaczęła się kilka lat temu od dwóch liści, z czego tylko jeden ukorzenił się w wodzie a drugi zgnił.
Posadziłam tego liścia do ziemi i po jakimś czasie listek usechł. Przy jesiennym myciu okien chciałam zlikwidować "pustą" doniczkę i przy  wysypywaniu ziemi do miski znalazłam malusieńką bulwę Very Happy. Więc ją zasadziłam na nowo-nawet nie wiem, czy dobrze, czy do góry nogami Smile. Wiosną zaczęła wypuszczać listki i nawet zakwitła. Mam tą swoją pierwszą gloksynię do dziś  Cool






Zapisane

pozdrawiam, gosiek
iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #37 : Listopad 17, 2013, 15:59:03 »

No śliczniutka jest . To jej realny taki fuksijowy kolor ?
Zapisane

gosiek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 81



« Odpowiedz #38 : Listopad 17, 2013, 16:49:42 »

Tak wygląda naturalnie, kolorek nie przekłamany, jak to u innych gloksynek miewam Mad gdzie trudno utrwalić na foto naturalny kolor Sad
Od niej zaczęła się moja gloksyniowa choroba Smile...i się ciągle pogłębia Shocked
Zapisane

pozdrawiam, gosiek
nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5586


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #39 : Styczeń 01, 2014, 15:51:58 »

Moje 4 gloksynie budzą się  Smile

Zapisane

iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #40 : Styczeń 01, 2014, 17:17:14 »

Piękny "misio", a ja swojej na razie łebek ukręciłam. Niech jeszcze z miesiąc śpią, żeby były dobrze wyspane i wypoczęte.  Cool
Zapisane

Frael
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 788



« Odpowiedz #41 : Styczeń 12, 2014, 02:34:41 »

Nie zaszkodzi im to usuwanie przedwcześnie wypuszczonych pędów? Bo moich kilka również już wylazło...
Zapisane

"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"    J. Austen  "Duma i uprzedzenie"

Pozdrowienia - Ela Smile

Zapraszam
http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=43501.0
http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=45638.0
britvictango
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3550



« Odpowiedz #42 : Styczeń 12, 2014, 09:21:57 »

Jeśli pędziki będą usuwane to roślina wypuści następne skoro się budzi. U mnie też już są pędziki na jednej cebuli, inną którą dostałem jesienią bezskutecznie usypiam Smile
Myślę, że urywanie wierzchołków z pewnością opóźni rozwój, ale nie zatrzyma Smile
Zapisane

"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować"
                                                       Marilin vos Savanti

Pozdrawiam, Leszek
iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #43 : Styczeń 12, 2014, 12:33:45 »

Można też takie wczesne pędziki przeznaczyć do rozmnożenia. Robiłam tak, gdy było za dużo pędów z jednej bulwy. Jak tylko miały jakieś dwie pary listków wyłamywałam i ukorzeniałam w ziemi. Te sadzonki bardzo szybko podejmowali wzrost.
Zapisane

Frael
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 788



« Odpowiedz #44 : Styczeń 12, 2014, 23:16:59 »

O, dobrze wiedzieć. Smile Bo serce trochę boli jak mam tak urwać i wyrzucić...
Zapisane

"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"    J. Austen  "Duma i uprzedzenie"

Pozdrowienia - Ela Smile

Zapraszam
http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=43501.0
http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=45638.0
Beatriceee
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 811



WWW
« Odpowiedz #45 : Luty 14, 2014, 22:14:14 »

Pozwalacie im się już budzić?  Wink moją gloksynie mąż wczoraj przyniósł z wypoczynku ze schowka razem z achimenesem i jak tylko zauważyłam że się budzi to wsadziłam do nowej ziemi.
Zapisane

iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #46 : Luty 14, 2014, 22:22:17 »

Moje już wszystkie przesadzone. Jak miałam akcję z achimenesami i kohleriami, to i gloksynie pod rękę nawinęły się.  Smile Pod szafami już pusto.  Very Happy
Zapisane

Beatriceee
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 811



WWW
« Odpowiedz #47 : Luty 14, 2014, 22:34:48 »

Hehe to ciekawe ktora pierwsza pochwali się kwiatami Wink
Zapisane

iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #48 : Luty 15, 2014, 11:24:41 »

No tak - wyścig otwarty.  Smile
Zapisane

tila
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 35



« Odpowiedz #49 : Luty 15, 2014, 15:04:35 »

Ja tez swoja gloksynie przyniosłam z piwnicy. Myślałam ,ze po niej ,ale obudziła się i mierzy ok 5cm . Mam ja w tej samej ziemi już 3 lata. Jak myślicie przesadzać ,czy lepiej dać jej teraz spokój?
Zapisane

Pozdrawiam Monika
Frael
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 788



« Odpowiedz #50 : Luty 15, 2014, 15:37:54 »

Przesadź, wiosną powinno się przesadzać do świeżej ziemi, bulwa się podkarmi i będzie lepiej rosła.
Zapisane

"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"    J. Austen  "Duma i uprzedzenie"

Pozdrowienia - Ela Smile

Zapraszam
http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=43501.0
http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=45638.0
beata555556
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


« Odpowiedz #51 : Luty 15, 2014, 22:42:32 »

Witajcie! Zakochałam się w tych ślicznych kwiatuszkach jesienią, chodziłam szukałam bulw i wreszcie w połowie stycznia udało mi się kupić. Moje bulwki już w chwili zakupu miały spore kiełki. Na chwilę obecną są już całkiem spore, mają po dwie pary liści . Dwie sztuki posadzone są tradycyjnie do ziemi , jedna posadzona "na knocie". Cieszę się nimi jak głupia lecz zauważyłam że podwijają się im liście do spodu, roślinki wyglądają na zdrowe, żadnych plamek ani szkodników nie mają. Nigdy nie miałam gloksynii i nie wiem czy mam się tym martwić?
Mam jeszcze jedną gloksynię, zakupioną jakieś dwa tygodnie temu w Lidlu. Była śliczna, kwiaty pełne takie ciemno malinowe, na chwilę obecną malutkie pączki zaczynają jej zasychać. Liście ma piękne, jędrne intensywnie zielone. Co z nią zrobić? Poczekać, ściąć???
Zapisane
iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #52 : Luty 15, 2014, 22:45:58 »

Nie martw się - to taka ich uroda. Szczególnie młode listki lubią się podwijać. Jak są jędrne i nie mają plam to wszystko gra.
Zapisane

beata555556
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


« Odpowiedz #53 : Luty 16, 2014, 19:06:04 »

Dzięki za odpowiedz, troszkę się uspokoiłam. Tak bardzo bym chciała doczekać się kwitnień z moich bulwek. Pozdrawiam Beata.
Zapisane
beata555556
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


« Odpowiedz #54 : Luty 20, 2014, 19:45:02 »

Witam ponownie i już na wstępie przepraszam za swoją natarczywość. Jakieś dwa tygodnie temu zakupiłam w Lidlu śliczną kwitnącą gloksynię, była śliczna i miała dużo pączków. Jej stan na dzień dzisiejszy jest niepokojący, wszystkie pączki kwiatowe nawet te maleńkie zasychają. Część zielona rośliny jest idealna, nawet z kącików liści wyrastają nowe maleńkie listeczki. Proszę o poradę co z nią zrobić, jak jej pomóc.
Zapisane
Beatriceee
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 811



WWW
« Odpowiedz #55 : Maj 19, 2014, 13:06:19 »

Iwonko jak tam Twoja gloksynia?
Moja wygląda tak Very Happy



Zapisane

iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #56 : Maj 19, 2014, 20:20:03 »

Moje jeszcze pączkują.  Smile W tym roku wszystkie grzecznie w zimie spały, więc jeszcze kwiatów nie mam. Ale mam kilka młodziaków , na które czekam bardzo niecierpliwie.  Cool
Zapisane

ursa
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 201


« Odpowiedz #57 : Czerwiec 07, 2014, 05:52:53 »

 Moja   pączków miała sporo , wszystkie opadły.
Zapisane
K-Asia
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1880


Pani znowu w fiołkach...


« Odpowiedz #58 : Czerwiec 07, 2014, 16:58:13 »

Nie wszyscy zaglądają do mojego wątku, więc i tutaj się pochwalę dzisiejszym zakupem:





Zapisane
iwonkaa
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #59 : Czerwiec 07, 2014, 19:10:37 »

Kasiu, ale z ciebie szczęściara - przepiękna.  Very Happy
Zapisane

Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: