Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Listopad 01, 2014, 08:22:07
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:

Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Nawóz kurzy i króliczy  (Przeczytany 1607 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
siostra9
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 14


« : Kwiecień 17, 2007, 07:16:33 »

A co wiecie na temat nawozu w postaci odchodów kurzych i króliczych ... to jest chyba naturalny nawóz. Czy można czegoś takiego używać do nawożenia kwiatów w ogrodzie ... róż, cann, mieczyków, dallli itp  Very Happy
Zapisane

Smile ****** Smile ***** Smile
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 17, 2007, 17:00:48 »

Połowę beczki nawozu zalać wodą i przykryć bo fetor okropny. Od czasu do czasu zamieszać. Po 2 miesiącach ten płyn rozcieńczyć 10-cio krotnie i możesz nawozić.

Nie rób tego w czasie gdy dużo ludzi na działce (wystraszysz smrodem) i najlepiej w pochmurną pogodę. Najlepszy nawóż pod pomidory, ogórki, dynie i wszystkie inne wiążące owoce.
Zapisane
siostra9
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 14


« Odpowiedz #2 : Kwiecień 18, 2007, 07:15:46 »

Zoe jesteś niezastąpiona Smile Zrobię tak jak mówisz Smile Chociaż przyznam się, że już raz tak podlewałam kwiatki  Embarassed , z tym że trochę mniej to rościeńczyłam i nie czekałam 2 miesięcy tylko 15 minut  (miałam nadzieję że kwiatki mi zaczną rosnąć od razu Mr. Green )
Ale tak poważnie mam nadzieję że im nie zaszkodziłam Sad wszystkie roślinki są jeszcze w ziemi, bo to głównie byliny i cebulki. Teraz to już po fakcie ... zobaczę co się będzie dziać
Zapisane

Smile ****** Smile ***** Smile
siostra9
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 14


« Odpowiedz #3 : Kwiecień 18, 2007, 07:18:12 »

a co do smrodu, to tylko mnie jest potrzebna klamerka na nos, bo w sumie nie ma na tyle  blisko moich roślinek żadnych zabudowań Smile no i ludzi Smile, którym miałoby to przeszkadzać
Zapisane

Smile ****** Smile ***** Smile
Mirabilis
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 227


« Odpowiedz #4 : Kwiecień 21, 2007, 18:38:40 »

Za dawnych czasów, gdy hodowało się zwierzaki mieliśmy inny sposób na zagospodarowanie nawozu. Przed wsadzeniem roślin wykopywaliśmy dół trochę głębszy niż był potrzebny do rośliny. Wrzucaliśmy odrobinę obornika, na to warstwa ziemi i dopiero wsadzaliśmy roślinę. Zanim korzenie dotarły do nawozu obornik był już lekko przerobiony i nie palił korzeni. Nie było za to problemu z zapachem na działce. Kurzeniec jest bardziej żrący od nawozu króliczego, dlatego stosowało się go mniej.
Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: