Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Styczeń 28, 2020, 01:24:24
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Moja hoja choruje cz 9  (Przeczytany 52546 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Magda K.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3752



« Odpowiedz #60 : Sierpień 24, 2011, 14:23:00 »

Spryskałam magusem całe towarzystwo.
Czy mam powtórzyć oprysk za jakiś czas? Na opakowaniu nie ma nic na ten temat.
I czy podlać też tym roztworem?
Zapisane

Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #61 : Sierpień 24, 2011, 14:59:29 »

Prosze pomozcie mi cos stalo sie mojej kerri Sad .Ma dwa liscie tak jak by zzarte przez cos i zostaje w tych miejscach cieniutki jakby pergamin.Nie wiem co z tym zrobic,czy to rzeczywiscie jakies robale,czy moze slonko poparzylo?Ale na tym parapecie mam wiele roslin to jak slonko,to by chyba nie tylko kerri sobie wybralo ale i inne rosliny poparzylo Confused ?


pierwszy lisc


drugi lisc


i oba razem

Tylko te dwa co najwyzej sa,reszta w porzadku
Zapisane

JeyDee
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11258


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #62 : Sierpień 24, 2011, 15:30:29 »

Magda, co to jest - to białe na skraju "dziury" ?
Obejrzyj przez lupę albo spróbuj sfocić.



Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile
Moje krzaczki Wink
Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #63 : Sierpień 24, 2011, 15:49:58 »

Kurcze nie mam lupy bo mi ostatnio chrzesnica przez balkon wywalila a nie potrafie ustawic takiej opcji w aparacie zeby to z bliska uchwycila(zawsze albo rozmyte albo ciemne mi wychodza).Pod palcami nie wyczuwam zadnego zgrubienia jest plaskie jak ten papierowy lisc.Kurcze dzis juz nie zdaze ale jutro musze kupic lupe i oblukam co to takiego.Dwa dni temu robilam porzadki i sciagalam wszystkie kwiaty z parapetu i nie bylo jeszcze tego.Co za diabli Mad Mad Mad
Zapisane

mery
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2414


E=mc'kwadrat


WWW
« Odpowiedz #64 : Sierpień 24, 2011, 17:32:46 »

Poparzenie słoneczne. Ja swojej w ubiegłym roku zafundowałam to samo i to na północnym parpecie, nie mogłam uwierzyć. Innym hojkom nic nie było. Wbrew pozorom kerri ma delikatne liście, bo zawierające duże ilości wody.
Zapisane

Polityka to wahadło kołyszace się nieustannie pomiędzy anarchią i tyranią napędzane żywymi iluzjami. A.Einstein

Moje hoje
Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #65 : Sierpień 25, 2011, 15:11:55 »

Obejrzalam ja,to nie robale .Wychodzi na to,ze jednak slonko,widocznie tak jak pisze mery jest bardziej delikatna Cool.Chociaz wciaz mi cos nie gra,bo byly wieksze upaly i nic jej nie bylo i stoi na wschodnim oknie a nie na goracym polnocnym Confused.
Zapisane

mery
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2414


E=mc'kwadrat


WWW
« Odpowiedz #66 : Sierpień 25, 2011, 15:23:23 »

stoi na wschodnim oknie a nie na goracym polnocnym Confused.

 Shocked Gorące północne okno? Confused Południowe to i owszem, ale północne?
Wschodnia wystawa jest o wiele jaśniejsza i cieplejsza od północnej. Cool
Zapisane

Polityka to wahadło kołyszace się nieustannie pomiędzy anarchią i tyranią napędzane żywymi iluzjami. A.Einstein

Moje hoje
Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #67 : Sierpień 25, 2011, 17:51:36 »

Przepraszam mery pokickaly mi sie strony Embarassed
Oczywiscie,ze poludniowa jest najgoretsza bo sloneczko jest przez cale poludnie.No to juz jestem spokojna Very Happy
Mogla bym zapytac,czy tez tak okropnie mialas spalone liscie i co z nimi zrobilas?
Zapisane

mery
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2414


E=mc'kwadrat


WWW
« Odpowiedz #68 : Sierpień 25, 2011, 18:14:09 »

 Very Happy Wink

Poobrywałam poparzone liście ( chyba ze 4), bo poparzenia obejmowały wiekszość blaszki. 2 zostały z małymi plamkami. Nic się z nimi nie działo, z czasem poparzenia skorkowaciały.
Zapisane

Polityka to wahadło kołyszace się nieustannie pomiędzy anarchią i tyranią napędzane żywymi iluzjami. A.Einstein

Moje hoje
Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #69 : Sierpień 25, 2011, 18:50:48 »

W takim razie i ja poobrywam te liscie bo paskudnie wygladaja i szpeca cala rosline Neutral
Zapisane

xmyszekx
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 489



« Odpowiedz #70 : Sierpień 26, 2011, 12:52:34 »

Moim zdaniem to larwy miniarek są przyczyną a nie słońce  Confused, ale tak czy inaczej liście trzeba oberwać  Cool.
Zapisane

mery
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2414


E=mc'kwadrat


WWW
« Odpowiedz #71 : Sierpień 26, 2011, 14:05:02 »

To napewno nie są ślady po miniarkach. Zreszta pisałam u mnie w biegłym roku poparzone liście kerri właśnie wyglądały identycznie. To nie przypadek, że ślady są na liściach najwyżej połozonych (najmłodszych), gdzie operacja słoneczna była największa.
 Larwy miniarek drążą w blaszcze wąskie, dlugie korytarzy.

"Objawy: Wzorki w postaci wąskich, obejmujących całą powierzchnię liścia, korytarzy zwanych minami umieszczonych na wierzchniej stronie liścia oraz okrągłe maleńkie nekrotyczne plamki rozmieszczone grupowo na brzegu liścia."
( http://choroby-szkodniki.pl/?p=493  
http://www.inwarz.skierniewice.pl/klucz/index.php?d=opis&id=293 )

Poza tym w warunach domowych miniarki występuję niezwykle rzadko. Cool
Zapisane

Polityka to wahadło kołyszace się nieustannie pomiędzy anarchią i tyranią napędzane żywymi iluzjami. A.Einstein

Moje hoje
JeyDee
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11258


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #72 : Sierpień 26, 2011, 14:13:59 »

Miniarki raczej nie, ale też podejrzewałam jakieś larwy. Opcja z poparzeniem oczywiście możliwa, bo liście kerrii lubią robić niespodzianki.
Szkoda, że nie możesz pokazać tych białych baboli, bo strasznie mnie ciekawi co to jest Razz
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile
Moje krzaczki Wink
Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #73 : Sierpień 26, 2011, 17:39:46 »

Nie byly to zadne robale na 100 %.Oberwalam te liscie i przyjzalam sie im dobrze,nawet te miejsca o ktore prosila Jola wzielam delikatnie skalpelem podwazylam zeby upewnic sie czy to nie jakies larwy,niestety nie tzn.dobrze Razz ze nie robactwo.Natomiast dzis te liscie tak jak by troche wokolo tych plam zbrazowialy.Zdjecie wstawie za chwile bo wlasnie padl mi aparat i musze go chwile podladowac Cool.
Zapisane

xmyszekx
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 489



« Odpowiedz #74 : Sierpień 26, 2011, 17:56:43 »

Aha, to wykasowałam mój dopiero co wysmarowany elaborat na temat miniarek (że wcale nie muszą drążyć długich korytarzy i wzorków, wystarczy  w grafikę Google wrzucić "leafminers" i przejrzeć parę stron) i prośbę o rozdłubanie tego czegoś dla dobra nauki  Smile.
Zapisane

Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #75 : Sierpień 26, 2011, 21:01:33 »

Rzeczywiscie na niektorych zdjeciach dosc podobne do tego co ja mialam,tylko interesuje mnie fakt,gdzie te robale skoro to one Confused Confused Confused
Mozliwe zeby pozasychaly?Bo na tych zdjeciach widac jakby to jakies larwy byly,ale przez lupe ogladalam i dotykalam palcami i rozdlubywalam i nie wygladalo to na larwy Confused

Przed urwaniem lisci(troche zbrazowialy te plamki)
Zapisane

xmyszekx
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 489



« Odpowiedz #76 : Sierpień 26, 2011, 21:23:42 »

Wydaje mi się, że nie rozdłubałaś w tym miejscu co potrzeba. Zwróć uwagę, że na liściu po prawej stronie, na godzinie ósmej (mnie więcej Smile), jest pod skórką mocno białe zgrubienie. Ono wygląda na miejsce z larwką. To co wykadrowała Jeydee wcześniej. Wcale nie jest ich dużo, jeden osobnik może siać takie spustoszenie na jednym liściu. Bardzo mnie intryguje to zjawisko.
Zapisane

JeyDee
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11258


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #77 : Sierpień 26, 2011, 22:22:12 »

No właśnie to wykadrowane wygląda mi na larwę albo kokon po larwie. Że też ta Magda tak daleko mieszka, teraz ciekawość nas zeżre Razz Smile
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile
Moje krzaczki Wink
Madziara
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6228



« Odpowiedz #78 : Sierpień 27, 2011, 12:27:35 »

Kurcze to dlaczego tego nie czuc bylo pod palcami,to bylo na rowni z lisciem,bez zadnego zgrubienia.Skupilam sie wlasnie na tych bialych niby? larwach,nawet skalpelem to potraktowalam,bo myslalam,ze w srodku cos znajde.I nic Confused Confused.Dlatego zapytalam,czy moglo to uschnac  i dlatego bylo niewyczuwalne?No coz zagadka nierozwiklana,ale bede miala teraz bardziej na uwadze swoje rosliny,ze jak by cos to wczesniej zidentyfikuje.

Jolu mnie tez szlak trafia,ze mieszkam tak daleko,nie mam odpowiednich srodkow do tepienia owadow i szkodnikow(jedyny jaki tu znalazlam to provado i to wsio).Odzywki,zal mowic a o ziemi nawet nie wspomne Mad Mad Mad i wogole wszystko jest do du.... Sad
Zapisane

biala
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 453



« Odpowiedz #79 : Sierpień 31, 2011, 10:59:05 »

I niestety ponownie zawitałam do tego wątku. Właśnie przed chwilą kurier przyniósł mi kupione hoye od kwiaty-isabell i lacunosa jest "trupiata". Wszystkie liście są miękkie bez turgoru, trochę pomarszczone. Jak to ratować? Od razu trochę podlałam i włożyłam do reklamówki, spryskałam wodą, przymknęłam reklamówkę. Tyle mogę zrobić w pracy. Ale co robić w domu? Wysadzić i grzebać w korzeniach? Całą do wody wsadzić? Jestem tak wściekła i tak się o nią boję bo uwielbiam tą hoye i kupiłam ją sobie na zagęszczenie a tu takie rozczarowanie...Ratunku  Sad
Zapisane

JeyDee
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11258


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #80 : Sierpień 31, 2011, 11:16:35 »

Skoro podlałaś to znaczy, że podłoże było suche ?
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile
Moje krzaczki Wink
biala
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 453



« Odpowiedz #81 : Sierpień 31, 2011, 11:21:55 »

Jak pieprz... wszystkie takie mają ale tylko ta jest "umierająca"
Zapisane

ciocia_mlotek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2816


Góry Szkocji - strefa 7, chłodno, deszczowo


WWW
« Odpowiedz #82 : Sierpień 31, 2011, 11:24:02 »

Tak jak sobie przypominam to chyba ta sprzedająca ma jakieś problemy z podlewaniem. Co raz ktoś pisze, że albo na wiór, albo błoto totalne.
W domu wyjmij na w razie co i obejrzyj korzenie. Jeśli ok i tylkoodwodniona to pobyt weworze powinien pomóc.
Zapisane

Nie traktuj życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy Smile

ciocia_młotek i jej "chwasty"
nie miała ciotka kłopotu.. sprawiła sobie ogródek
biala
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 453



« Odpowiedz #83 : Sierpień 31, 2011, 11:26:42 »

Dlatego że ma problemy z podlewaniem od razu w pracy odpakowywałam bo spodziewałam się podobnie jak ostatnio zalanej (zresztą też lacunosy) niestety tym razem jest wiór... Oby to było tylko z przesuszenia bo zależało mi na dużej rosnącej a nie do ukorzeniania...
Zapisane

JeyDee
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11258


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #84 : Sierpień 31, 2011, 11:34:56 »

Dokładnie, jeżeli korzenie są żywe, to do popołudnia liście odżyją.
Jeżeli nie - rozgrzeb bryłę korzeniową.

Myślę, że to nie musi być problem tej sprzedającej, tylko tego, że te duże hoje przychodzą z giełdy pod Amsterdamem. Są maksymalnie podlane przed transportem i w rezultacie połowa dochodzi zalana. Jak jest ciepło, to podłoże da radę przeschnąć, jak transport idzie zimną nocą - bywa różnie.
Z mojego doświadczenia wynika, że najbezpieczniej jest "wniknąć" w korzenie od razu po zakupie.
Często jedynym ratunkiem jest odcięcie całej (!) bryły korzeniowej i ponowne ukorzenienie.
Nie musi to oznaczać cięcia na kawałki, długie pędy też się ukorzenią Cool
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile
Moje krzaczki Wink
biala
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 453



« Odpowiedz #85 : Sierpień 31, 2011, 11:40:29 »

Znowu dziękuję za ratunkowe-wsparcie Very Happy Jak widzę zmarszczki na liściach to od razu mam palpitacje bo już raz nie udało mi się z dużej hoyi nic uratować (ta nieszczęsna marlea nagle zaczęła coś tam wypuszczać z jednego 7 cm kawałka i nagle padła) więc boję się. Jeszcze brakuje mi pewności i doświadczenia w "hojkach" dlatego później was zamęczam  Embarassed
Zapisane

biala
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 453



« Odpowiedz #86 : Wrzesień 01, 2011, 08:17:12 »

Niestety korzeni właściwie brak. W domu okazało się że serpens też ma pomarszczone listki, a po wyciągnięciu z doniczki zobaczyłam obraz nędzy i rozpaczy czyli właściwie błoto a nie korzenie. Także czeka mnie ratowanie dwóch hoyi na których najbardziej mi zależało zwłaszcza na serpen  Mad I jeszcze się boję o jej "pałkę z nasionkami". Na razie obie wymyte z ziemi są zamknięte w pojemniku by trochę wigoru nabrały a zaraz po pracy będę dokładny przegląd robić. Co da się posadzić to posadzę a reszta do ukorzenienia wiec proszę ładnie o kciuki za udana reanimację Very Happy
Zapisane

ciocia_mlotek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2816


Góry Szkocji - strefa 7, chłodno, deszczowo


WWW
« Odpowiedz #87 : Wrzesień 01, 2011, 09:35:40 »

A warto się bawić w ratowanie resztek korzeni? Może odetnij całą bryłę i normalnie długie ukorzeniaj od nowa. Mi serpens kwitła w czasie ukorzeniania więc może twoja strąka nie straci. Byle zapewnić jej wilgotność z dala od słońca.
Zapisane

Nie traktuj życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy Smile

ciocia_młotek i jej "chwasty"
nie miała ciotka kłopotu.. sprawiła sobie ogródek
koki
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3909



« Odpowiedz #88 : Wrzesień 01, 2011, 09:48:29 »

Myślę, że to nie musi być problem tej sprzedającej, tylko tego, że te duże hoje przychodzą z giełdy pod Amsterdamem. Są maksymalnie podlane przed transportem i w rezultacie połowa dochodzi zalana. Jak jest ciepło, to podłoże da radę przeschnąć, jak transport idzie zimną nocą - bywa różnie.
Z mojego doświadczenia wynika, że najbezpieczniej jest "wniknąć" w korzenie od razu po zakupie.

Bywa ,że to holenderskie  "podlanie" jest swoistym ratunkiem ,zdarzało mi się w celach poznawczych odkopać rośliny dopiero co odcięte i wysadzone w podłoże ,kompletnie bez korzeni m.in taka była serpenska i lacunosa z wiosennych zakupów .Serpens nie ukorzeniły się może trzy pędy , lacunosy jeden nie odzyskał jedrności do dzisiaj ,ale rośnie już dalej "normalnymi" liśćmi.
Dla nas hoja to obiekt westchnień dla producenta tylko towar.
WSZYSTKO pochodzące ze źródła wymienionego przez Jey ZAWSZE przychodziło zlane do bólu.
Zapisane

JeyDee
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11258


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #89 : Wrzesień 01, 2011, 10:05:10 »

WSZYSTKO pochodzące ze źródła wymienionego przez Jey ZAWSZE przychodziło zlane do bólu.
A wiesz, że ja tego naprawdę nie rozumiem ? Przecież sadzą w torfie, żeby transport był lżejszy, to czemu do diabła leją tyle wody ?! Na wagę sprzedają czy co ? Mad

Biała, jeżeli korzenie masz nitkowate to odcinaj wszystko. Jak chcesz to jeszcze raz możemy tu napisać jak ukorzenić duże pędy.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile
Moje krzaczki Wink
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: