Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Grudzień 15, 2019, 03:58:38
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Moja hoja choruje cz 9  (Przeczytany 52384 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
malenstwo38
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 9535


świętokrzyskie Pozdrawiam Bogusia


« Odpowiedz #210 : Listopad 04, 2011, 12:35:17 »

Mogą to też być wciornastki.  Mad Możesz je opisać?
Zapisane

izabelka36
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 34



« Odpowiedz #211 : Listopad 04, 2011, 13:30:32 »

To są białe milimetrowe bardzo zwinne paskudy,poruszaja sie dosyć szybko...
Widać je tylko w ziemi,są też małe fruwające muszki,a na ścianie koło akwarium widziałam dwie większe muszyska z białymi skrzydłami .Załatwiłam je lakierem do włosów.
Zastanawiam się czy w seramisie tez mogą być?
Zapisane
ciocia_mlotek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2816


Góry Szkocji - strefa 7, chłodno, deszczowo


WWW
« Odpowiedz #212 : Listopad 04, 2011, 13:37:01 »

Czyli ziemiórki Smile No może skoczkonogi w podłożu a muszki  inna bajka. Generalnie raczej ci nie skrzywdzą rośliny.
Zapisane

Nie traktuj życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy Smile

ciocia_młotek i jej "chwasty"
nie miała ciotka kłopotu.. sprawiła sobie ogródek
izabelka36
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 34



« Odpowiedz #213 : Listopad 04, 2011, 13:40:33 »

To jeszcze są jakieś skoczkonogie gady??
w seramisie też mogą siedzieć?jak narazie nic nie zauważyłam
Zapisane
ciocia_mlotek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2816


Góry Szkocji - strefa 7, chłodno, deszczowo


WWW
« Odpowiedz #214 : Listopad 04, 2011, 13:49:38 »

Pewnie mogą, nie wiem. Ale one poza wkurzaniem nic nie robią. Można je potopić.
Zapisane

Nie traktuj życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy Smile

ciocia_młotek i jej "chwasty"
nie miała ciotka kłopotu.. sprawiła sobie ogródek
malenstwo38
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 9535


świętokrzyskie Pozdrawiam Bogusia


« Odpowiedz #215 : Listopad 04, 2011, 14:15:31 »

Za to chętnie przenoszą się na inne rośliny i będziesz mieć całą hodowlę. Ja bym usunęła podłoże, delikatnie wymyła korzenie i dała do nowego podłoża.
Na ziemiórki zaś najlepszy jest Namolt, działa na owada nie szkodząc roślinie. Jeśli jest ich jeszcze mało (mówię o ziemiórkach) bardzo dobre są tabliczki lepowe. Wyłapią stare i będzie czysto. Smile
Zapisane

ciocia_mlotek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2816


Góry Szkocji - strefa 7, chłodno, deszczowo


WWW
« Odpowiedz #216 : Listopad 04, 2011, 14:19:53 »

Ale po co stresować roślinę, jej korzenie bez potrzeby? Jeśli w domu jest ciepło to można tałatajstwo potopić bez konieczności inwazyjnej metody grzebania w korzeniach.
Zapisane

Nie traktuj życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy Smile

ciocia_młotek i jej "chwasty"
nie miała ciotka kłopotu.. sprawiła sobie ogródek
malenstwo38
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 9535


świętokrzyskie Pozdrawiam Bogusia


« Odpowiedz #217 : Listopad 04, 2011, 15:17:29 »

Ja wymieniałam podłoże, pomogło a hoya chętniej zaczęła rosnąć. U mnie poskutkowało.
Jak hoya ma za podłoże tylko seramis można próbować zalać i odlewać nadmiar wody. 
Zapisane

ciocia_mlotek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2816


Góry Szkocji - strefa 7, chłodno, deszczowo


WWW
« Odpowiedz #218 : Listopad 04, 2011, 15:30:38 »

Słuchaj jasne, że można i tak. Z tym, że uważam, że nie ma takiej potrzeby. Prawdą jest, że większość roślin nie lubi i często źle znosi przesadzani i manewry przy korzeniach. A przecież są skuteczne i nieszkodliwe środki chemiczne, które wymieniałaś wyżej. A topić można spokojnie w ziemi. Pod warunkiem, że masz pewność, że podłoże szybko przeschnie i że nie będzie efektu "zimnych nóg"
Dla mnie gmeranie w ziemi jest zawsze wyjściem ostatecznym, jeśli inne metody zawodzą.
Zapisane

Nie traktuj życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy Smile

ciocia_młotek i jej "chwasty"
nie miała ciotka kłopotu.. sprawiła sobie ogródek
JeyDee
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11258


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #219 : Listopad 04, 2011, 19:09:15 »

Gmeranie w ziemi miewa też skutki zbawienne Razz, ale zgadzam się, że teraz lepiej to sobie odpuścić.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile
Moje krzaczki Wink
ciocia_mlotek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2816


Góry Szkocji - strefa 7, chłodno, deszczowo


WWW
« Odpowiedz #220 : Listopad 04, 2011, 19:19:23 »

No miewa fakt Razz Ale dla mnie zawsze pozostanie ostatecznością.
Zapisane

Nie traktuj życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy Smile

ciocia_młotek i jej "chwasty"
nie miała ciotka kłopotu.. sprawiła sobie ogródek
izabelka36
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 34



« Odpowiedz #221 : Listopad 04, 2011, 20:48:27 »

Po napisaniu  ostatniego posta poszłam i wymieniłam podłoża.korzenie opłukałam...
Nie mam pojęcia jakie są tu w Irlandii chemikalia na robactwa,pewnie nie znajdę tu Namolot
Zapisane
cymric
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3965



« Odpowiedz #222 : Listopad 04, 2011, 21:26:13 »

Bo to miał być Namolt i jak najbardziej w Polsce dostępny.  Smile Jak będziesz zmieniać podłoże i płukać korzenie z powodu każdego robaka, to uwierz w sezonie zaliczysz ze 4 płukanki - jak nie ziemiórki to skoczogonki, wełnowce korzeniowe, itp,itd.... Bez sensu, na pewno wtedy nic nie urośnie. Za miesiąc znów będą i co wtedy ? Przy dużej kolekcji trzeba zaprzyjażnić się niestety ze środkami ochrony roślin.  Smile
Pomijam już fakt pory roku, to straszny szok dla korzeni, obawiam się, że zgniją...  Confused Nie podlewałabym jej zanim korzenie się nie 'rozlokują' na nowo.

Edit a...ty 'zagramanicą' ale i tak dostępność do preparatów identyczna...
Zapisane

"Są dwie dro­gi, aby przeżyć życie. Jed­na to żyć tak, jak­by nic nie było cu­dem. Dru­ga to żyć tak, jak­by cu­dem było wszystko." A. Einstein
Pozdrawiam Asia Smile
ciocia_mlotek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2816


Góry Szkocji - strefa 7, chłodno, deszczowo


WWW
« Odpowiedz #223 : Listopad 04, 2011, 21:31:44 »

Izabelko - wpisujesz na ebay insecticide i masz Smile Do podlewania, do oprysków jak leci. Ja wszystko zabijałam skutecznie preparatem "bug clear" - w każdym ogrodniczym znajdziesz. Występuje w formie spryskiwacza i pałeczek doglebowych. To jest systemik (krąży potem w sokach rośliny jakiś czas) więc daje długotrwałą (2-3miesiące) ochronę. W tym roku zaliczyłam dokładnie 1 (słownie jedną) sztukę wełnowca na roślinach.
Zapisane

Nie traktuj życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy Smile

ciocia_młotek i jej "chwasty"
nie miała ciotka kłopotu.. sprawiła sobie ogródek
izabelka36
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 34



« Odpowiedz #224 : Listopad 04, 2011, 22:07:41 »

Ale ze mnie jełop pospolity!Ja może z 15min trzymałam sadzonki we wodzie żeby potopić te ziemiorki ,jejku mam nadzieję że nie zgniją korzonki...Widziałam w ogrodniczym bug clear,a taką pałeczkę doglebową można zastosować sadzonce?
Zapisane
ciocia_mlotek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2816


Góry Szkocji - strefa 7, chłodno, deszczowo


WWW
« Odpowiedz #225 : Listopad 04, 2011, 22:09:41 »

Ja stosuję spokojnie. A topić można w doniczce - zanurzasz w misce z wodą na 10-15minut a potem dajesz odciekać. Z tym, że ten manewr to TYLKO jak jest w miarę ciepło a podłoże ma szanse szybko przeschnąć. Jeśli zimno to można w ten sposób zabić roślinę przez zalanie.
Zapisane

Nie traktuj życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy Smile

ciocia_młotek i jej "chwasty"
nie miała ciotka kłopotu.. sprawiła sobie ogródek
izabelka36
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 34



« Odpowiedz #226 : Listopad 04, 2011, 22:15:41 »

Można podsuszyć  na kaloryferze na jakieś podkładce
Jak przesadzałam to jeszscze na dno sypłam po troche kawy
Zapisane
abby76
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 596



« Odpowiedz #227 : Listopad 05, 2011, 13:51:36 »

Czy bardzo dużą hoję carnose podlewać 2 razy w tygodniu czy wystarczy raz?.Mam wrażenie,że za mało ją podlewam i nie rozwija pąków.
Zapisane

Pozdrawiam . Kasia
ciocia_mlotek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2816


Góry Szkocji - strefa 7, chłodno, deszczowo


WWW
« Odpowiedz #228 : Listopad 05, 2011, 13:56:41 »

Podlewaj w zależności od tempa przesychania podłoża i temperatury a nie w określonych odstępach czasu. To, że nie rozkwita raczej ma więcej wspólnego ze światłem. O tej porze roku coraz go mniej.
Zapisane

Nie traktuj życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy Smile

ciocia_młotek i jej "chwasty"
nie miała ciotka kłopotu.. sprawiła sobie ogródek
abby76
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 596



« Odpowiedz #229 : Listopad 05, 2011, 14:46:01 »

Teraz wiem co robiłam nie tak.Dziękuję!
Zapisane

Pozdrawiam . Kasia
Kerstin2309
Zrezygnował
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 8114



« Odpowiedz #230 : Marzec 08, 2012, 12:05:16 »

Nie jestem pewna, ale chyba moją Lisę zaatakowało jakie grzybisko. Pojawiły się na łodydze czarne zabarwienia i się rozchodzą dalej. Na liściach nie znalazłam żadnych intruzów i są zdrowe, jednak 3 wcześniejsze listki zżółkły i odpadły. Korzenie są w dobrym stanie i także tam nic nie znalazłam. Co może dolegać mojej hojce i jak jej pomóc? Czy te odpadnięte listki mogą być efektem najpierw przesuszenia, a potem przelania jej? Dodam, że podłoże w której rosła Lisa, było raczej wolno schnące. A to fotki:







Zapisane
Majoki
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3568


6a - Mazury/ Mazowsze


« Odpowiedz #231 : Marzec 08, 2012, 22:01:55 »

Krysiu, miałam podobne zjawisko. Stożki wzrostu zaatakowała (prawdopodobnie) pleśń, łodyga jakby obsypana mąką i liście zmieniające się od nasady. Musiałam odciąć stożki (liście i tak odpadały) i przestałam podlewać całkowicie. Może być od wilgoci i zbyt niskiej temperatury. Doniczkę postawiłam na mokrych kamykach aby trochę wilgoci pobierała dołem ale nie zalanych wodą. Wypuściły nowe łodygi z uśpionych oczek. Nadal rośnie, ma już kilka par liści a ja nadal nie podlewam ziemi , trwa to ponad dwa miesiące.
Dostrzegłam w korzeniach same nerwy, musiała być zalana i zimno.
Zapisane

Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko)                            Jolka
lemonka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3668



« Odpowiedz #232 : Marzec 09, 2012, 10:04:58 »

Co to znaczy "same nerwy w korzeniach"?
Zapisane

boswell
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7899



« Odpowiedz #233 : Marzec 09, 2012, 10:17:17 »

Sam ten środeczek a zewnętrzna warstwa odpadnięta...
Zapisane

lemonka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3668



« Odpowiedz #234 : Marzec 09, 2012, 15:37:40 »

Dzięki. Czyli widać tylko białe niteczki a powinny być grubsze, tak?
Zapisane

JeyDee
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11258


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #235 : Marzec 09, 2012, 15:51:19 »

Zdrowy korzeń możesz złamać/urwać w całości.
Jak weźmiesz w palce zgniły, to część ci się rozmaże i zostanie taka cienka nitka.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile
Moje krzaczki Wink
lemonka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3668



« Odpowiedz #236 : Marzec 09, 2012, 21:25:52 »

To już rozumiem Smile Dziękuję Smile
Zapisane

mańka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 322



« Odpowiedz #237 : Kwiecień 20, 2012, 09:32:57 »

Może wy mi kochani doradzicie. mam kilka młodych hojek, które gdy tylko wypuszczą maleńki pędzik za chwilę go zasuszają. Co może być przyczyną takiego stanu rzeczy?
Napisze jeszcze, że spryskuję je 2 razy w tygodniu. Roślinki siedzą w ziemi kwiatowej wymieszanej z tą dla storczyków, pasożytów żadnych nie widzę.
Wsadziłam je w tej chwili po folię może to im pomoże.
Zapisane

tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 17126


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #238 : Kwiecień 20, 2012, 09:47:38 »

Zapewne za sucho lub  za mokro....
A może dajesz im za bardzo wyschnąć miedzy podlewaniami albo non stop stoją w mokrej ziemi? Confused

W małych doniczkach najtrudniej utrzymać równomierną wilgotność Cool
Zapisane

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu

Pozdrawiam, Astrid
mańka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 322



« Odpowiedz #239 : Kwiecień 20, 2012, 10:05:36 »

I właśnie też mi się tak wydawało. Trudno tak wycelować z tą wodą. Mad Raz żeby nie przelać raz żeby nie przesuszyć i wychodzi co wychodzi. Z czasem może nabiorę wprawy. Confused
A czy te worki na głowach mogą im pomóc?
Zapisane

Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: