Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Styczeń 21, 2020, 06:20:00
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Hoja  (Przeczytany 355977 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #240 : Lipiec 13, 2006, 14:47:32 »

Zagadka rozwiazana, ta trzecia hoja to incurvula, odpowiedz przyszla ze zrodla. Pozostale nazwy tez sa prawidlowe.
Zapisane
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 765



« Odpowiedz #241 : Lipiec 13, 2006, 14:58:49 »

To jednak nie zgadłam Confused
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
Krystyna
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1444



« Odpowiedz #242 : Lipiec 13, 2006, 22:04:09 »

Pani Iwono e-mail nie doszedł. Proszę spróbować jeszcze raz.
Pozdrawiam
Krystyna
Zapisane

Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #243 : Lipiec 13, 2006, 22:12:39 »

Witam
Wlasnie wyslalam ponownie.
Zapisane
elvirczak
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 202


« Odpowiedz #244 : Lipiec 14, 2006, 13:43:51 »

Petra czy ta konstrukcja z drutu do hoji cunningany to Twoj pomysl? Wyglada to naprawde swietnie  Shocked  Shocked  To zwykly drut z koncowka odpowiednia czy takie cos mozna kupic w sklepach ogrodniczych?
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #245 : Lipiec 14, 2006, 13:53:25 »

To nie moj pomysl, wczoraj dostalam taka hoje, a drut juz taki byl.
W sklepach ogrodniczych sa rozne podporki czy stelaze do roslin ale takiego jeszcze nie widzialam.
W podlozu jest cos takiego
     

Jest to raczej profesjonalan podporka, gotowa zapewne do kupienia w jakims sklepie, niestety ja sie jeszcze z taka nie spotkalam.
Zapisane
elvirczak
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 202


« Odpowiedz #246 : Lipiec 14, 2006, 14:01:48 »

Dzieki temu mozna uksztaltowac wymyslnie praktycznie kazda ropsline pnaca  Shocked  Podoba mi sie to cos. "Ulepie" sobie bluszcza jak takie cos znajde Smile
Zapisane
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5857



WWW
« Odpowiedz #247 : Lipiec 14, 2006, 20:00:09 »

nie ma mnie na forum a tu sie takie rzeczy dzieja Shocked  Shocked moje sadzonki wypusciły korzonki,wszystkie,Petra trzymam kciuki za twoje Cool
Zapisane

Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #248 : Lipiec 18, 2006, 10:25:57 »

Pani Krystynko przesylka dotarla, bylam bardzo mile zaskoczona.
Poniewaz podobno sie nie dziekuje wiec nie dziekuje.

Dziewczyny przepraszam ze pisze na forum ale ostatnio mialam problem z poczta a nie chcialabym by wiadomosc nie doszla.
Zapisane
elvirczak
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 202


« Odpowiedz #249 : Lipiec 18, 2006, 12:43:07 »

Czy powinno sie podcinac koncowki sadzonek ukorzenianych w wodzie?
Ja podcielam moim trzem sadzonkom hoji belli i tylko z jednej wycieklo mleczko - i ta wypuscila juz malenki korzonek, z reszty nie wycieklo nic.. czy to cos znaczy?
Jak dlugi powinien byc korzonek sadzonki zeby moc wsadzic ja do ziemi?
Jak dlugo sadzonki moga stac w wodzie? Pytam bo dzisiaj wyjezdzam na ok 3 tygodnie i nie wiem czy to nie za dlugo dla sadzonek. Najchetniej wsadzilabym je do ziemi, ale czy korzonek dlugosci 1 mm to nie za malo? Smile
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #250 : Lipiec 18, 2006, 13:45:31 »

Nie jest to zamalo, mysle ze tu nie chodzi o to ile ma korzonek tylko o to czy juz sie pojawil, jak jest juz zaczatek to dalej sobie w ziemi zapewne poradzi. Martwilabym sie tym ze trzy tygodnie to dlugo, za ten czas wyparuje cala woda z pojemnika i sadzonki moga byc narazone na susze i korzonki uschna. Co prawda nie trzymamy ich zbyt dlugo gdyz wtedy te korzonki sa bardzo narazone na gnicie w podlozu. U mnie nie wszystkie sadzonki wypuscily korzenie w tym samym czasie, niektore sa juz w podlozu a niektore jeszcze w wodzie. Ja wsadzalam sadzonki do podloza jak korzonki mialy okolo 1,5-2 cm dlugosci.

Pozdrawiam Iwona
Zapisane
elvirczak
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 202


« Odpowiedz #251 : Lipiec 18, 2006, 15:59:39 »

Hmm, myslalam ze korzenie powinny miec ok 5 cm, tak zeby mogly juz pobierac odpowiednia ilosc soli mienralnych z podloza. Taki maly korzonek sobie z tym przeciez nie poradzi.
Czy po wsadzeniu sadzonek do ziemi przykrywacie je folia na jakis czas?
Mam na mysli konkretnie sadzonki hoji belli
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #252 : Lipiec 18, 2006, 16:08:55 »

Nie przykrywam niczym, stoja na zachodnim parapecie gdzie po 16 swieci na nie dosc mocne slonko, staram sie podlewac po przeschnieciu podloza by korzonki nie zgnily i wszystko jest wporzadku, ponowily wzrost , wypuszczaja nowe galazki, mysle ze jest im tu dobrze.
 Ja  opisuje to jak ja z nimi sie obchodze, zapewne moga byc i inne sposoby , inaczej praktykowane ukorzenianie, ja postepuje w opisany sposob i sadzonki sie trzymaja, to zalezy od Ciebie jak bedziesz prowadzic swoje. Pytasz wiec odpowiadam, mozliwe ze inni czekaja jak korzonki bardziej podorsna.
Zapisane
pap.is
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 10


« Odpowiedz #253 : Lipiec 20, 2006, 19:11:27 »

Witam
Mam mały problem z moją sadzonką hoyi belli. Listki po jednej stronie pedu nie chcą rosnąć Crying or Very sad Co może być powodem? Czy popełniłam jakiś błąd przy sadzonkowaniu. Szczepke posadziłam od razu do ziemi z mikoryzą na ukorzeniaczu i na dwa tygodnie pod klosz.

Za to w drugiej hoyi mam odwrotny problem,

rosną mi liście olbrzymy. Narazie jest jeden taki duży o wydłuzonym kształcie, ale coś mi sie zdaje,że będzie i drugi. Również liście które rosną zazwyczaj parami wykształcają mi sie pojedyńczo. Zaczynam dopiero moją przygodę z hoyą, dlatego moge robić jakieś zupełnie nieświadome błędy. Będe wdzięczna za jakie kolwiek sugestie.
Ola
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #254 : Lipiec 20, 2006, 20:51:00 »

Witam
A czy ta druga hoja tez dostala szczepionke z mykoryza?
Co do pierwszej to prosze ustawic ja w polcieniu, np. na slonecznym zachodnim parapecie i dac jej troszke czasu.
Moze ona w ten sposob zareagowala na mykoryze?, moze ona nie jest zalezna od tego procesu i korzenie zostały zakazone grzybami.
Zapisane
pap.is
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 10


« Odpowiedz #255 : Lipiec 20, 2006, 22:27:35 »

Tą drugą hoye kupiłam jakis miesiąc temu jako bluszczyk Very Happy . Jak jaąprzesadzałam okazało się, że ma robale- krocionogi. Dość niedelikatnie potraktowałam wówczas korzenie, wytrzepując całą ziemię. Mogłam je wtedy troche uszkodzić Sad . Ale od tamtego czasu już troche mineło i poza tymi olbrzymami nic nie pokojącego nie zauważyłam. Mikoryzą jej nie podsypywałam, bo to podobno stosuje sie tylko przy sadzonkach???Czytałam gdzieś, że takie liście to objaw dziczenia. Mam nadzieje, ze mi kwiatek nie ucieknie Very Happy
Chciała bym żeby mu było dobrze u mnie. Dlatego tak męcze.
Ola
Zapisane
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 765



« Odpowiedz #256 : Lipiec 21, 2006, 07:33:37 »

To zamiast mikoryzy daj mu coś od wścieklizny  Laughing
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #257 : Lipiec 21, 2006, 10:24:10 »

Trudno powiedziec co z tymi listkami, ja tez mam ta hoje i tak sie przygladam jej i widze ze tez niektore listki sa duze ale twoje to pobily wszystkie , moze to jest zjawisko naturalne i one osiagaja w przyrodzie takie rozmiary a moze jakis wybryk, ale mysle ze nic tej hoi sie nie dzieje.
Trzeba poczekac i wtedy sie zobaczy co bedzie dalej.


Jak dla mnie takie listki to bomba. Fajne sa.
Zapisane
pap.is
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 10


« Odpowiedz #258 : Lipiec 21, 2006, 19:28:10 »

Dziękuję za odpowiedzi, może rzeczywiście fajne takie duże liscie. Troche się obawiam że to jakies błędy z mojej strony Embarassed Natomiast w belli zauważyłam dzisiaj, ze nowa odnóżka z maleńkimi listkami zółknie Crying or Very sad ogólnie jakoś z ta roślinką  dziwnie jeśli chodzi o liście i wierzchołki wzrostu. Przy jednym ma dwa ładne duże listki ale prawie nie ma wierzchołka. No cóż zobaczymy co z nia będzie.
Pozdrawiam Ola
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #259 : Lipiec 21, 2006, 19:36:59 »

Jak nie ma wierzcholka to jeszcze nie zmartwienie, nowy wypusci z pakow uspionych w kacikach lisci,
     



 natomiast jak zolknie mlody ped to tu trzeba sie martwic, stawiam na gnicie w podlozu. Jest zbyt czesto podlewana, i zapewne nie stoi na stanowisku gdzie podloze mogloby szybciej przesychac, albo zolkniecie jest spowodowane nie wytworzeniem jeszcze korzeni.
Zapisane
pap.is
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 10


« Odpowiedz #260 : Lipiec 23, 2006, 13:53:26 »

Dziękuję za spostrzeźenia. Właśnie przesadziłam belle w nową ziemię (ta poprzednia to była tylko do ukorzenienia torf, piasek i perlit. Jak ją raz podlałam to trzymała wilgoć cały czas praktycznie bez poprawek przez trzy tygodnie i może rzeczywiście miała za mokro.) Zobacze jak to z nią będzie i za jakiś czas dam znać. Mam nadzieje, że będzie rosła. Chciałam jeszcze zapytać czy jak pobiera sie szczepki od osobników które nie chcą kwitnąć to jest szansa, że nowe sadzonki będą mieć kwiaty?
Pozdrawiam Ola
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #261 : Lipiec 23, 2006, 14:24:06 »

Tak, napewno zakwitna, moze temu staremu okazowi trzeba zmienic miejsce, jak mlodym nie spasuje miejsce to tez nie zakwitna.

Moja stala przez 2 lata przy dzrzwiach balkonowych wychodzacych na wschod i kwitla bez problemu, rano oblewaly ja poranne promienie sloneczne. Teraz stoi na zachodnim slonecznym oknie i tez kwitnie. Dodam ze jest po dos duzym przycieciu, ale widze ze nie sprawilo jej to roznicy, tyle tylko ze wypuszcza duzo mlodych galazek na ktore napewno musi poswiecic duzo energi a mimo to kwitnie. Nawoze ja przy kazdym podlewaniu nawozem do storczykow, na poczatku wiosny na wierzchniej warstwie podloza polozylam troszke kurzenca, podlewam jak prawie calkiem przeschnie podloze.

Moze warto sie zastanowic nad warunkami jakie maja twoje hoje i znalesc im lepsze miejsce.
Zapisane
pap.is
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 10


« Odpowiedz #262 : Lipiec 23, 2006, 16:22:46 »

Ja to tak naprawdę dopiero zaczynam moją przygode z hoyami. Szczepki dostałam od kolezanki z dość dużego okazu, który niestety nie kwitnie stąd moje pytanie. Szczepki ukorzeniałam pod folią ale zaczeły się brzydko zachowywać dlatego szukałam porady na forum. Te moje maluchy są naprawdę dziwne. Ta której zżółkł jeden wierzchołek ma drugą odnóżke, która bardzo ładnie rośnie i juz podwoiła swą długość.
http://pap_is.republika.pl/hoya5.jpg
http://pap_is.republika.pl/hoya6.jpg
Więć jeśli by to było zalanie to ten wierzchołek też by chyba zżółkł. Druga szczepka narazie nie rośnie Crying or Very sad .
Pozdrawiam Ola
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #263 : Lipiec 23, 2006, 16:29:28 »

Nie wyglada zle ta sadzonka, mysle ze wszystko powinno byc w porzadku. Na kwitnienie tez jest duza szansa, zapewne u ciebie panuja inne warunki wiec moze spasuja tej hoi. Czekam na relacje za jakis czas jak sie miewa ta sadzonka, i zycze powodzenia w jej uprawie
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #264 : Lipiec 25, 2006, 12:34:08 »

Beatko wszystkie galazki hoi od ciebie wypuscily korzonki, ale najladniej shepardi, ma  najdluzsze,
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #265 : Lipiec 25, 2006, 15:29:49 »

Witam
Dodaje jeszcze do naszej bazy zdjecie hoi australis

   
Zapisane
probeta
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2067



WWW
« Odpowiedz #266 : Lipiec 26, 2006, 16:23:16 »

super - cieszę się że się przyjeła  Very Happy  ,
natomiast jak kiedyś będziesz cieła hoye cumingiana to podpowiem że łatwiej i szybciej ukorzeniają się w wodzie gałązki bardziej zdrewniałe niż młode końcówki pędów - już to przerobiłam, wszystkie młode które naciełam idą bardzo opornie a te zdrewniałe starsze odcinki pędów już mają korzenie.
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #267 : Lipiec 27, 2006, 12:45:01 »

A dziekuje Beatko, wiesz wczoraj zastanawialam sie nad sadzonkowaniem, ta podpurka mi nie sluzy i zastanawialam sie jakbym chciala odplatac to czy trudno sie ukorzeniaja w wodzie w razie czego jakbym niechcacy uszkodzila galazke. Hoja juz przerosla ta podpurke i nie wiem co z tym zrobic , zostawic i dolozyc inne czy probowac odplatac, jezeli hodzi o hoje to wole je w formie zwisajacej, jeszcze nic nie robilam z nia by pozniej nie zalowac, nie mam jej gdzie w takiej formie postawic, moze cos wymysle.

Wszystkie sadzonki od Ciebie sa juz w podlozu, za jakis czas dam znac czy sie przyjely. Beatko probowalas trzymac hoje w samym podlozu kokosowym?, reszte sadzonek hoi belli niedawno do takiego przenioslam i widze ze maja sie dobrze, te od Ciebie tez sa w takim, i kilka storczykow szczegolnie miltonie i jak narazie sie trzymaja.
Zapisane
Petra
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2347



« Odpowiedz #268 : Lipiec 27, 2006, 12:47:39 »

Jeszcze zapytam
 Na jakim stanowisku stoja rosliny macierzyste tych hoi?,
 ja je postawilam na zachodnim oknie ,a u Ciebie Beatko gdzie stoja?
Zapisane
probeta
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2067



WWW
« Odpowiedz #269 : Lipiec 27, 2006, 13:12:36 »

W podłożu kokosowymnie uprawiałam - stosuję ziemię uniwersalną zmieszaną z tą do kaktusów (ale obie bez torfu) i z dużą dawką kamyczków (podłoże do akwarium) - natomiast ostatnio zamiast kamyczków stosuję też pzeznaczone do akwarium nowe podłoże (niestety nie pamiętam nazwy ale na dniach ją wpiszę bo będę kupować) przypominające w budowie perlit ale w kolorze brązowym i cięższe, nie wypływające jak perlit pzy podlewaniu - jak dla mnie jest ono rewelacyjne.
Ziemie dla hoi jest trudno dobrać -chyba najlepsze są te zbliżone do ziem inspektowych , rozluźnione dodatkami gruboziarnistego piasku lub innymi - ważne by tak jak do storczyków umieć ją skomponować tak by szybko przesychała i dopracować ją dla swojego systemu podlewania.
Hoja cumingiana raczej nie nadaje się na formę wiszącą ma za sztywne gałązki i lepiej ją prowadzić jako roślinę pnącą.
Oprócz hoi sheperdii, calyciny, lauterbahii i belli które rosną na widnym oknie północnym to wszystkie pozostałe są na oknach południowych.
Zapisane
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: