Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Czerwiec 02, 2020, 13:30:14
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Azalie i różaneczniki  (Przeczytany 3969 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
ciocia_mlotek
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2816


Góry Szkocji - strefa 7, chłodno, deszczowo


WWW
« : Kwiecień 12, 2011, 16:12:11 »

Bardzo popularne krzewy w naszych ogrodach. Azalie i rododendrony.
Jak się okazuje są toksyczne.
Zawierają substancję toksyczną grajanotoksyne, która powoduje wymioty, biegunki, ślinotok, osłabienie, spadek ciśnienia krwi. W skrajnych przypadkach może dojść nawet do zapaści, śpiączki i śmierci.

Toksyczne są wszyskie części rośliny, ze szczególnym wskazaniem na liście. Należy uważać aby dzieci i zwierzęta nie najadły się.

Zapisane

Nie traktuj życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy Smile

ciocia_młotek i jej "chwasty"
nie miała ciotka kłopotu.. sprawiła sobie ogródek
Herbalist
Ekspert ogrodowy
******
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 829

Wielkopolska 6B


« Odpowiedz #1 : Kwiecień 12, 2011, 22:39:00 »

Dodam tylko kilka informacji.
Zatrucie grajanotoksyną  może być  wywołane spożyciem liści, kwiatów i nektaru rododendronów.
Najczęściej jednak wywołane jest spożyciem skażonego miodu.  Exclamation

Wszystkie gatunki różaneczników i azalii zawierają w tkankach dwuterpeny, wywołujace uczucie pieczenia w gardle, a po spożyciu większych ilości również skurcze żołądka i jelit lub osłabienie funkcji oddechowych.
Ale nie wszystkie z nich  wytwarzają wytwarzają szczególnie groźną gajanotoksynę (znana także pod nazwami: andromedotoksyna, acetylandromedol i rodotoksyna)
Grajanotoksyna wywołuje „odurzenie miodowe” Inne nazwy tego schorzenia to: zatrucie rododendronem, odurzenie „miodem obłędu” i zatrucie grajanotoksyną. *

Gatunkiem uznawanym za źródło trującego miodu już od roku 401 p.n.e jest różanecznik pontyjski (Rhododendron ponticum) powszechnie występuje w górach wschodniego brzegu Morza Czarnego w Turcji, na Polesiu, Podolu, wyspach Morza Egejskiego, południowej Austrii, Słowenii, w niektórych rejonach Rosji i w Kazachstanie.
W Polsce jedyne jego naturalne stanowisko znajduje się w południowo-wschodniej części kraju w Woli Żarczyckiej koło Nowej Sarzyny, powiat leżajski.

Do najbardziej ważnych roślin będących prawdopodobnym źródłem toksyny należą kalmia wielkolistna (Kalmia latifolia) i kalmia drobnolistna (Kalmia angustifolia).


* Źródło: The bad bug book: : http://www.cfsan.fda.gov/~mow/intro.html

Fot. Różanecznik żółty, różanecznik pontyjski, azalia pontyjska (Rhododendron luteum)




Fot. Połczyn Zdrój - różaneczniki i azalie.

Zapisane

Moje ogrodowe pasje - slideshow tu
==
Szczęście to po prostu dobre zdrowie i zła pamięć (Ernest Hemingway)
Denerwować się to znaczy mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych (?)
Michalina88
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 37



« Odpowiedz #2 : Listopad 22, 2019, 13:53:27 »

Mam ich w ogrodzie kilka. Niestety nie wiedziałam o ich toksyczności, ale ani piesio ani kicio nie lubią się nawet do nich zbliżać. Nie wiem jak roślinożerne zwierzątka.
Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: