Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Październik 16, 2018, 16:28:53
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wirus, grzyby czy choroba bakteryjna  (Przeczytany 37998 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
kasiaandkon
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 274



« Odpowiedz #30 : Marzec 12, 2011, 11:30:12 »

Trzymam kciuki żeby się udało.
Zapisane

Filomena79
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2753



« Odpowiedz #31 : Maj 11, 2011, 15:29:15 »

Al_Inko, jak Twoje storczyki?
W innym wątku pisałaś, że choróbsko się zatrzymało.
Miałaś jeszcze jakieś straty?
Zapisane

Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #32 : Maj 11, 2011, 15:52:50 »

Opryski wykonałam trzykrotnie, preparat nanosiłam płaskim pędzlem. Było to niesamowicie pracochłonne i nie chciało mi się już wykonywać kolejnych. Jak ma być dobrze to chyba te 3 zabiegi powinny pomóc, jeżeli nie to trudno,  co ma być to będzie.
Wygląda na to, że przystopowało. Zmiany nie rozszerzają się, wyrastające młode liście Phalaenopsisów nie mają na sobie - przynajmniej na razie - żadnych zmian.  Młode przyrosty na Cambrii też są ładne. Musiałam się pozbyć dwóch Zygopetalum i jednego Dendrobium typu phalaenopsis. Na razie nie dokupuję niczego nowego - nie mogłam się jedynie oprzeć i kupiłam mocno przecenione i w bardzo dobrym stanie Dendrobium typu nobile.  Postawiłam je razem, ponieważ nie mam innej możliwości.  Będzie testerem.                
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
Filomena79
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2753



« Odpowiedz #33 : Maj 12, 2011, 20:26:34 »

Z całego serca życzę Ci, żeby choroba już nie wróciła.
U mnie na młodych listkach dopiero po jakimś czasie pojawiały się kolejne plamki.
Wiedziałam, że walka przegrana.
Mam nadzieję, że u Ciebie będzie inaczej. Very Happy
Zapisane

Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #34 : Maj 12, 2011, 22:38:23 »

............
U mnie na młodych listkach dopiero po jakimś czasie pojawiały się kolejne plamki.
Wiedziałam, że walka przegrana.
.............
A to mnie zmartwiłaś  Sad
No trudno, poczekam i zobaczę co się będzie działo. Nic nie będę na razie kupować nowego.
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #35 : Czerwiec 06, 2011, 19:55:47 »

Dziś zdecydowałam, że obcinam wszystkie stare liście ze zmianami chorobowymi. Zauważyłam na jednym z młodych liści kilka wgłębień o brązowym zabarwieniu - niestety choroba postępuje. Storczyki wyniosłam wieczorem do ogródka, kiedy już nie było silnego słońca i wykonałam oprysk Bioczosem, resztą preparatu podlałam podłoże. Okno, parapet i pojemniki, w których stały doniczki z roślinami mam zamiar umyć rozcieńczonym Ace. Nie będę jeszcze ich wyrzucać, może uratuje się choć kilka z nich. Razem z nimi na oknie stoją 3 hoje. Czy nie przeniosą później choroby na inne zdrowe storczyki?
Serce mi boli jak patrzę na te moje biedulki.
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3092



« Odpowiedz #36 : Czerwiec 06, 2011, 20:21:29 »

Alinko... Mądrzejsi ode mnie się tu wypowiadali, ale... tonący brzytwy się chwyta. Może potraktuj je nissorunem? Mała podpowiedź: pryskać możesz w piwnicy Wink
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #37 : Czerwiec 06, 2011, 20:28:09 »

Alinko... Mądrzejsi ode mnie się tu wypowiadali, ale... tonący brzytwy się chwyta.
Ano właśnie. Żal wyrzucać kilkudziesięciu roślin Sad
W bloku trochę ciężko z doniczkami do piwnicy biegać. Mieszkam na parterze, mam pod balkonem mały ogródek i wolę zejść do ogródka. Będę jeszcze próbować  Sad
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3092



« Odpowiedz #38 : Czerwiec 06, 2011, 20:43:08 »

Ja myślę, że żal!
Z parteru Ci ciężko do piwnicy? Wink Ja biegam z drugiego, bo pod balkonem - wiadomo - ogródka niet, balkon jak chusteczka, a w domu się boję pryskać.
Trzymam kciuki za Twoje pupilki. Aha, jeszcze coś. Może zajrzyj na forum storczykowe - tam same orchid-guru siedzą, może oni pomogą...
Spróbuj tu:
http://www.storczyki.org.pl/index.php3
albo tu:
http://www.orchidarium.pl/forum/index.php

Mam wrażenie, że kiedyś jakieś żywsze te fora były, no, ale...
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #39 : Czerwiec 06, 2011, 20:49:57 »

No wiesz, jeżeli ma się do dyspozycji ogródek, to do piwnicy z tyloma doniczkami ciężko. Tym bardziej, że zostawiłam w ogródku do wyschnięcia, stały spokojnie owiewane letnim wiatrem  Smile i nie zmieniły właściciela  Mad Gdybym miała nosić do piwnicy tyle doniczek, to wolałabym nie pryskać, tylko nanosić przygotowany preparat pędzlem, tak jak poprzednio.
Na fora z linków też już zaglądałam. Czytam co mogę w nadziei, że znajdę jakieś rady.  Np. tu
Co ma być to będzie, trudno, ale na razie walczę.
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
Merghen
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5628


“Slow down and smell the roses...”


« Odpowiedz #40 : Czerwiec 07, 2011, 05:45:43 »

Alinko, a próbowałaś Biochikolem? Może by pomógł? Życzę powodzenia Smile
Zapisane

2spanielki
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 454



« Odpowiedz #41 : Czerwiec 08, 2011, 15:24:34 »

Słyszałam same plusy o Biochikolu, że podobno pozatym że zwalcza choroby to wzmacnia także roślinę, ja niestety cały czas go szukam na "wszelki".
Zapisane
Filomena79
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2753



« Odpowiedz #42 : Czerwiec 08, 2011, 15:36:12 »

Al_Inko - serdecznie współczuję odkrycia plam na młodych listkach... Confused
Moja rada - póki możesz, walcz, nawet ostrą chemią, ale jak widzisz brak szans na uratowanie rośliny - spal ją razem z podłożem, a doniczkę i podstawek albo wymyj w wodzie z domestosem /ace albo po prostu wyrzuć.
Choroba może się przenieść na inne storczyki, choć szczególnie upodobała sobie phalaenopsis.

Biochikol jest moim zdaniem za słaby na zwalczenie tego paskudztwa.
Natomiast na zdrowych roślinach celem wzmocnienia, prewencyjnie - jak najbardziej.
Zapisane

dzika
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1409



« Odpowiedz #43 : Czerwiec 17, 2011, 20:42:41 »

Zobaczcie na to:


Kupiłam dzisiaj storczyka. Ma zdrowe korzenie, liście duże, soczyste, tylko po odpakowaniu zobaczyłam takie wzorki. Czy to taka uroda tego storczyka, czy jakaś choroba? Nie wiem jak to potraktować i czy mogę trzymać go z innymi storczykami? Nigdzie nie znalazłam informacji o chorobie dającej takie objawy. Pomóżcie!!!
Zapisane

Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #44 : Czerwiec 17, 2011, 20:48:50 »

Na wszelki wypadek nie stawiaj  z innymi storczykami. Lepiej niech przejdzie kwarantannę, tak być powinno nawet wtedy gdy nie widać na roślinie żadnych zmian.
Moim zdaniem to nic groźnego, wygląda na plamy od twardej wody. Przed chwilą byłam w OBI i widziałam jak obsługa podlewa storczyki - wąż z bieżącą wodą i leją jak leci.
Spróbuj jutro przetrzeć liście wacikiem umoczonym w miękkiej wodzie z odrobiną soku z cytryny.
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
adamanna
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1254


Rzeszów


« Odpowiedz #45 : Czerwiec 18, 2011, 07:36:46 »

Mnie też wygląda to na plamy po jakimś oprysku
Zapisane
dzika
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1409



« Odpowiedz #46 : Czerwiec 18, 2011, 09:53:49 »

Zrobiłam Al_Inko tak jak zaleciłaś i storczyk się wyleczył. Smile Ale teraz zostawię go w izolacji od pozostałych, bo boję się, że to był oprysk na jakąś chorobę. Drugiego zakupionego razem z nim, też poobserwuję. Miały atrakcyjną cenę 19zł za sztukę, więc nabrałam podejrzeń.
Zapisane

kasiaandkon
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 274



« Odpowiedz #47 : Czerwiec 30, 2011, 10:43:51 »

Al_Inka teraz u mnie robi się nieciekawie.Od kiedy wróciłam do pracy srtaciłam całkowicie kontrole nad moimi kwiatkami i w taki sposób straciłam 4 a 6 jest czymś zaatakowane.Moze Tobie uda się rozpoznać co to może być?
Cambria1





Cambria2







Cymbidium






Zapisane

Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #48 : Czerwiec 30, 2011, 16:07:30 »

To wygląda bardzo podobnie do tego co się dzieje z moimi storczykami. Wytnij wszystkie zajęte liście i kup Bioczos.
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
Sloneczko
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1283



« Odpowiedz #49 : Lipiec 21, 2011, 18:29:05 »

RATUNKU!! Sad co to za świństwo przyplątało się do mojego dendrobium?! Confused




Zapisane

Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #50 : Lipiec 21, 2011, 21:31:44 »

Kasiu, przeszukaj dobrze. Wygląda na jakiegoś podżerającego owada. Mszyce, przędziorki. Jeżeli możesz daj większe zbliżenie na 1 liść.
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
ursbak
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2132


Podlasie


« Odpowiedz #51 : Lipiec 21, 2011, 21:39:12 »

Chyba to przędzior- one lubią dendrobia...sama z tym szkodnikiem walczę...pryskam , wystawiam na deszcz i pryskam dodatkowo Magusem.
Zapisane

„.. Ale ja nie chciałabym mieć do czynienia z wariatami - rzekła Alicja. - O, na to nie ma już rady - odparł Kot. - Wszyscy mamy tutaj bzika. - Skąd możesz wiedzieć, że ja mam? - Musisz mieć. Inaczej nie przyszłabyś tutaj..."
Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #52 : Lipiec 21, 2011, 22:51:05 »

Ja oprócz oprysków przemywałam każdy listek roztworem sporządzonym z  szarego mydła, spirytusu (może być denaturat) i wody.
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
Sloneczko
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1283



« Odpowiedz #53 : Lipiec 22, 2011, 12:34:38 »

Dzięki dziewczyny...macie racje to jakieś szkodniki Mad

Starałam się zrobić lepsze zdjęcie, ale nie wiem czy to coś da, bo marny ze mnie fotograf:





Na dolnym zdjęciu na  liściu siedzi cos podłużnego...zrobiłam oprysk karate, bo tylko to miałam na szkodniki...mam nadzieje że pomoże.
Niestety dość późno zainterweniowałam, wcześniej sądziłam że to nic poważnego Sad
Zapisane

Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #54 : Lipiec 22, 2011, 14:17:58 »

Słabo widać, ale wydaje mi się, że to wciornastki Sad  Możesz porównać czy wygląda podobnie.

Zdjęcie pochodzi z tej strony http://www.bayercropscience.pl/strony/1/i/730.php

Robactwo wytłuczesz. Roślinie nic się nie stanie, ale liście zostaną już takie brzydkie - i tak w końcu stare pseudobulwy je stracą. Przeglądnij inne kwiaty i może zrób profilaktyczny oprysk.
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
Sloneczko
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1283



« Odpowiedz #55 : Lipiec 22, 2011, 16:45:40 »

To chyba właśnie to paskudztwo Mad Niestety na tej stornie pisze że one siedzą też w ziemi...to bardzo niedobrze. wolałabym raczej nie poić dednrobium chemikaliami, bo nigdy nie wiadomo jak to zniesie Mad
Porozglądam się po roślinach...mam nadzieję że to się nie rozeszło, choć już dość długo są taki plamy...a dendrobium w tym czasie zdążyłam przenieść z jednego parapetu na drugi... Ojj będzie więcej roślin do oglądania... nie dobrze nie dobrze Sad
Dzięki Kochana za pomoc Smile
Zapisane

Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #56 : Lipiec 22, 2011, 21:04:19 »

Ja kiedyś skutecznie wytrułam larwy ziemiórek podlewając podłoże naparem z tytoniu z rozkruszonego papierosa, to działa na wszystkie owady. Nie pamiętam w tej chwili proporcji.
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #57 : Październik 22, 2011, 23:03:33 »

Moje "chorembzdy" wypuszczają nowe korzenie i pędy kwiatowe.


Na tym idą dwa, z drugiej strony jest ciut większy. Czytałam gdzieś, że przy chorobach wirusowych ciężko jest o kwitnienia. A może już sama się tym pocieszam, że to może nie wirus  Sad
 Zobaczę co się będzie działo, czy kwiaty nie będą zdeformowane. To już 1,5 roku walki.  Zainfekowane liście są wycięte, przez co rośliny nie wyglądają zbyt pięknie.
Zastanawiam się czy spryskać je Asahi SL.
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
Merghen
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5628


“Slow down and smell the roses...”


« Odpowiedz #58 : Październik 23, 2011, 08:49:35 »

Alinko, u moich storków też podejrzewałam atak albo przedziorka albo wirus a okazało się,że to tylko zła gospodarka wodno-świetlna ( prawdopodobnie dałam niechcący za duże stężenie nawozu do wody) a liście też wyglądają nieciekawie -  na zdjęciu jeden z nich:
.
Teraz już nowe liście są OK i czekam na kwitnienia. Myślę,że u Ciebie mogło być podobnie albo nawet jeśli to był wirus to może ten łatwiejszy do opanowania.

Czekam na dalsze sprawozdania z reanimacji Smile
Zapisane

Al_Inka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1927


Suwałki, strefa klimatyczna 5b


« Odpowiedz #59 : Listopad 07, 2011, 23:29:43 »

Zastanawiam się czy to u mnie to nie będzie wirus mozaiki tytoniu  Sad
Przyniosłam z balkonu cymbidia,  młode liście mają drobne, żółte plamki, na starych nie widać żadnych objawów.  Zmienione są tylko na młodych pseudobulwach  Sad  ja się chyba załamię  Sad
Te storczyki, które są zdrowe stoją w innych pomieszczeniach, zastanawiam się jednak czy ta choroba nie przejdzie na inne kwiaty np. hoje.  Choroba przenosi się chyba tylko przy błędach pielęgnacyjnych np. uszkodzenia i przeniesienie w danym momencie na inną roślinę. Sama nie wiem co robić? Wyrzucić je? Czy jeszcze czekać?
Zapisane

domowe
działka
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
Strony: « 1 2 3 4 5 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: