Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Grudzień 12, 2019, 17:53:51
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kalamondyna  (Przeczytany 11923 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
dendrobiumB
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 813


To ja :)


WWW
« : Styczeń 20, 2011, 16:56:46 »

Kupiłem ze dwa dni temu w obi kalamondynę- spodobały mi się jej małe owocki- tylko jak wróciłem do domu i poszukałem w internecie to za dużo sprzeczności- na jednych stronach podają,że podłoże kwaśne na innych znów,że zasadowe-To jak to w końcu jest?Może któryś w forumowiczów ją posiada i uprawia z powodzeniem?
Zapisane

Kamil
---------
wierzę,że kluczem do zrozumienia świata jest obserwacja, eksperyment, debata a przede wszystkim wolna wola
dukra13
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3378



« Odpowiedz #1 : Styczeń 20, 2011, 17:03:35 »

DendrobiumB nie patrzę na ph podłoża dla kalamondyny, ma być żyzna i przepuszczalna.
Ziemia uniwersalna /torfoiwa/ + kompost + glina + perlit/piasek/.
Zapisane

http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=44804.0


„Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy” (1Tym. 6:7).
Krystyna
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1440



« Odpowiedz #2 : Styczeń 20, 2011, 18:17:58 »

Jest w sklepach specjalna ziemia do cytrusów. Nieduże opakowanie 2L.
Zapisane

dukra13
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3378



« Odpowiedz #3 : Styczeń 20, 2011, 18:35:16 »

Gotowe podłoże do cytrusów firmy Substral jest podobno trudne do podlewania, z wierzchu szybko przesycha a długo utrzymuje wilgoć w środku doniczki. Ja osobiście używam swojej mieszanki, która podałam wyżej.

Mając jednego cytrusa oczywiście, kupiłabym to gotowe i podlewala bardzo ostrożnie.
Zapisane

http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=44804.0


„Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy” (1Tym. 6:7).
Krystyna
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1440



« Odpowiedz #4 : Styczeń 21, 2011, 20:41:04 »

Kupiłam taką ziemię ale wcześniej roślina padła. To była cytrofortunella. Owoce długo się trzymały a gdy zaczęły opadać roślina zmarniała, zrzuciła liście i nie było co przesadzać. Oglądałam korzenie i były zdrowe. Wcześniej miałam mandarynkę. Na zimę była w chłodnym pomieszczeniu i też się nie utrzymała.  Pojawiają się coraz to nowe odmiany i można myśleć , że będą łatwiejsze w uprawie. Jak na takiej niedużej roślinie jest tyle owoców to pewnie dała z siebie wszystko i zabrakło jej sił do dalszego życia. Ale to takie moje przypuszczenia. Pewnie innym się udaje.
Zapisane

dukra13
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3378



« Odpowiedz #5 : Styczeń 21, 2011, 20:51:38 »

Krysiu moja imienniczko, szkoda,że wyrzuciłaś, być może rośliny na wiosnę by odbiły nowymi pędami. Cytrusy lubią rzucać liśćmi, przy zmianie warunków w trakcie uprawy, a taką jest przeprowadzka. Świeżo zakupione rośliny należy najpierw zaaklimatyzować w swoim domu, tzn. zostawić je w spokoju na jakiś czas.
Postawić w chłodnym,  widnym miejscu, wstrzymać się z wszelkimi zabiegami., tylko podlewamy w miarę potrzeby.

Jeszcze jedno, nie kupuję takich dużych dorodnych drzewek, tylko młode sadzonki, które przystosowują się do  mojego domu, druga sprawa to zapewnienie odpowiedniej przestrzeni dla  dużych roślin.
Zapisane

http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=44804.0


„Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy” (1Tym. 6:7).
Krystyna
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1440



« Odpowiedz #6 : Styczeń 23, 2011, 17:19:50 »

Dziękuje za odpowiedź. Ja przeniosłam roślinę w chłodne miejsce dopiero po tym jak już odpadły owoce.  Myślałam, że tam odpocznie i wznowi wzrost. Ale w krótkim czasie zmarniała.  Jestem ciekawa, czy komuś udało się doprowadzić do ponownego owocowania te nowe odmiany cytrusowych. Może spróbuję jeszcze raz.
Zapisane

dukra13
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3378



« Odpowiedz #7 : Styczeń 23, 2011, 18:26:03 »

W tej chwili mam owoce na kalamondynie/w większości już zjedzone/, mandarynce, cytrynie. Te roslinki prowadzę od sadzonki. Na limonelli mam powtórne owocowanie.



przepraszam, to jeszcze widoczek świąteczny w każdym razie z moimi owockami.

Zapisane

http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=44804.0


„Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy” (1Tym. 6:7).
dendrobiumB
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 813


To ja :)


WWW
« Odpowiedz #8 : Styczeń 23, 2011, 20:02:55 »

Dukra13- mam takie pytanie-odnośnie tych owoców kalamondyny- piszesz,że zjedzone-jak je zjadłaś-dla mnie to jeden kwas.
Zapisane

Kamil
---------
wierzę,że kluczem do zrozumienia świata jest obserwacja, eksperyment, debata a przede wszystkim wolna wola
dukra13
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3378



« Odpowiedz #9 : Styczeń 23, 2011, 20:19:18 »

Masz świętą rację DendrobiumB, to jeden kwas, tylko, że moje kalamondynki są dużo mniejsze od tych co rosną na nowo zakupionych roślinach. Ja nie potrafię uprawić/prawidłowo?/ takich dużych kalamondynek, a może mam inną odmianę. W każdym razie moje są wielkości czereśni. I tak chodząc sobie po tym zimnym strychu czasem łapsnę i zjadam całą, bo skórka jest słodsza od miąższu. Ale ogólnie toto jest kwaśne jak nie wiem co.
Zapisane

http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=44804.0


„Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy” (1Tym. 6:7).
Wiktor
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 2193


Małopolskie, strefa 6b.


« Odpowiedz #10 : Styczeń 23, 2011, 20:42:25 »

Sam bym spróbował z Cytrusami, ale to to drogie jest Wink
Taką mała sadzonkę, skarloną zapewne, widziałem w LM za 30 zł.  Mad
Zapisane
dendrobiumB
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 813


To ja :)


WWW
« Odpowiedz #11 : Styczeń 23, 2011, 20:46:19 »

Wiktorze ja słyszałem ze w obi jest kalamondyna po 39.99
Zapisane

Kamil
---------
wierzę,że kluczem do zrozumienia świata jest obserwacja, eksperyment, debata a przede wszystkim wolna wola
dukra13
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3378



« Odpowiedz #12 : Styczeń 23, 2011, 20:57:32 »

Wdepnąć w cytrusy nie jest droższe niż w inny asortyment, tylko problem lokalowy.Uważam,że jeśli nie masz chłodnego miejsca  na zimowanie to daj sobie spokój. A jeszcze jedno, to są raczej rośliny duże, zajmujące dużo miejsca.. Ja mając  6 cytrusów skończyłam kupowanie.
Zapisane

http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=44804.0


„Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy” (1Tym. 6:7).
Wiktor
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 2193


Małopolskie, strefa 6b.


« Odpowiedz #13 : Styczeń 23, 2011, 21:50:06 »

Miejsce do zimowania by się znalazło, mam chłodną piwnicę, tylko dosyć ciemną. Ale Oleandry sobie dobrze radzą. Może, jeśli gdzieś kiedyś spotkam jakąś tanią sadzonkę to spróbuję Wink
Zapisane
krysia63
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 110



« Odpowiedz #14 : Marzec 23, 2011, 21:12:32 »

Jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch wiekowych kalamondynek. Prezentuję Wam jak jedna z nich powiększała od wiosny swoje rozmiary.


Pozostałe zdjęcia usunięte przez autorkę wątku.
Zapisane
KrysKa
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2854



« Odpowiedz #15 : Marzec 24, 2011, 07:55:05 »

Powtórzę - ale okaz! Very Happy
Obejrzałam Twoje inne zdjęcia. Prawdziwa pasja i "zielone" paluszki!
Jest co oglądać i podziwiać.

Pozdrawiam - miłego dnia.
Zapisane

Fiołkowisko Wink

Zapraszam - Krystyna
marzena63
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 707



« Odpowiedz #16 : Marzec 24, 2011, 08:40:38 »


Krysiu
jaka olbrzymia jest Twoja kalamondynka Very Happy Kiedy ja się doczkam takiej Sad

Moja jest taka



Zapisane
krysia63
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 110



« Odpowiedz #17 : Marzec 24, 2011, 13:07:32 »

Będziesz musiała jeszcze trochę poczekać. Moje kalamondyny mają ponad 20 lat.
Zapisane
raflezja
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7386


Kraków i okolice


« Odpowiedz #18 : Wrzesień 21, 2012, 08:19:30 »

Oto moja obecnie:






Zastanawiam się, kiedy dojrzeją związane owoce?
Zapisane

Sloneczko
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1283



« Odpowiedz #19 : Wrzesień 21, 2012, 09:15:11 »

Raflezjo dojrzewanie owoców cytryny trwa ok rok, podejrzewam że z wszystkimi cytrusami jest podobnie, więc będziesz musiała trochę poczekać na degustację Wink
Zapisane

raflezja
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7386


Kraków i okolice


« Odpowiedz #20 : Wrzesień 21, 2012, 10:32:05 »

Kasiu! Aż tyle?
No to czekam. Very Happy
Zapisane

britvictango
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3550



« Odpowiedz #21 : Wrzesień 21, 2012, 12:27:55 »

Że ile ? Rok?  Very Happy Zawsze myślałem że jej jakieś 3, max. 4 miesiące wystarczą.
Zapisane

"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować"
                                                       Marilin vos Savanti

Pozdrawiam, Leszek
lidka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1162


Podkarpacie 6a


« Odpowiedz #22 : Wrzesień 21, 2012, 12:32:18 »

Wydaje mi się że krócej,ale może to zależy od pory roku  Confused ale moja kalamodyna która kwitła w lecie,w zimie miała dojrzałe owoce.A degustacja raczej  Sad owoce kwaśne jak cytryna .
Zapisane
Sloneczko
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1283



« Odpowiedz #23 : Wrzesień 26, 2012, 08:28:55 »

Kiedyś wyczytałam właśnie że w naszych warunkach owoce cytrusów dojrzewają rok. (od zapylenia)  Confused U mnie się to mniej więcej sprawdza, bo z kwiatów które zakwitły późną jesienią teraz zaczynają dojrzewać cytrynki. Ale może być teraz tak, że skoro kalamondyna ma mniejsze owoce niż cytryna to i dojrzeją one szybciej, ale raczej liczyłabym się z tym że będą dojrzewać przynajmniej pół roku. Z tym że lato tego roku było dość upalne, co na pewno przyspieszyło dojrzewanie Wink
Chociaż mój pierwszy owoc na cytrynce nie był zbyt smaczny, to myślę że mimo wszystko warto jest czekać, nawet rok Smile
Zapisane

raflezja
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7386


Kraków i okolice


« Odpowiedz #24 : Styczeń 22, 2013, 11:49:27 »

Wystarczyło niecałe pół roku. Myślę, że  w lecie znacznie szybciej to idzie.

Citrofortunella mitis - kalamondynka
grudzień 2012


dzisiaj - czyli styczeń 2013



Zapisane

Krystyna
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1440



« Odpowiedz #25 : Styczeń 22, 2013, 21:16:49 »

Owoce dojrzewają  pomimo braku słońca?  Jak wszystkie dojrzeją to będzie słonecznie nawet w pochmurne dni.
Zapisane

raflezja
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7386


Kraków i okolice


« Odpowiedz #26 : Styczeń 22, 2013, 21:31:31 »

Krysiu!
Roślina stoi na południowym parapecie, więc ma światło no i słońce, jeśli to ostatnie świeci.
Fakt, od dawna u mnie go nie ma.
Zapisane

faj-nata
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 779



« Odpowiedz #27 : Styczeń 22, 2013, 21:47:51 »

Iwonka a ile ta roślinka ma lat ?
Zapisane

raflezja
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7386


Kraków i okolice


« Odpowiedz #28 : Styczeń 22, 2013, 21:51:05 »

Eeeee tam. Nawet rok u mnie nie jest.
Kupiłam ją jakoś na wiosnę/lato 2012. Z przeceny.
Miała owoce sklepowe, ale pospadały. Potem zakwitła już u mnie, no i małe kalamondynki  są "mojego autorstwa". Very Happy
Zapisane

faj-nata
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 779



« Odpowiedz #29 : Styczeń 23, 2013, 18:32:16 »

Nie znam się na takich roślinach i byłam ciekawa ile trzeba czekać na takie śliczne owoce , ciekawe czy smaczne będą ?
Zapisane

Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: