Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Grudzień 08, 2019, 16:43:28
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Bifrenaria aureofulva  (Przeczytany 5223 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
britvictango
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3550



« : Styczeń 11, 2011, 07:47:30 »

Czy ktoś na tym forum ma jakieś doświadczenia w uprawie wymienionego storczyka? Planuję nabycie tego cuda i wszystkie wskazówki mile widziane.

(jeśli istnieje już temat z bifrenarią to niech szanowni moderatorzy nie krzyczą Smile )
Zapisane

"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować"
                                                       Marilin vos Savanti

Pozdrawiam, Leszek
chinanit
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2985


Nie możesz mieć wszystkiego! Gdzie byś to położył.


« Odpowiedz #1 : Styczeń 11, 2011, 08:36:28 »

Szczerze? Nie polecam. Storczyki z tego rodzaju są bardzo chimeryczne. Kwitnienie jest problematyczne, nawet u hodowców. Młode przyrosty bardzo łatwo zagniwają, co nie jest trudne, bo rośliny wymagają wysokiej wilgotności powietrza i raczej zraszania, niż podlewania. Ponadto, ze względu na naturalne warunki występowania, potrzebują też bardzo dużo światła i silnego ruchu powietrza.
Mnie się nie udało doprowadzić do kwitnienia, za to uśmierciłam dwie, ale może Ty będziesz miał więcej szczęścia. Wink
Zapisane

Rośliny domowe
Rośliny ogrodowe

" Piękne jest to, co podoba się całkiem bezinteresownie.''- E. Kant
britvictango
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3550



« Odpowiedz #2 : Styczeń 11, 2011, 09:19:32 »

No i masz, aj jaj jaj. A ja już zamówiłem. No zobaczymy jak to wyjdzie. Kto nie ryzykuje..........
Zapisane

"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować"
                                                       Marilin vos Savanti

Pozdrawiam, Leszek
chinanit
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2985


Nie możesz mieć wszystkiego! Gdzie byś to położył.


« Odpowiedz #3 : Styczeń 11, 2011, 10:15:26 »

To trzymam kciuki i życzę powodzenia. Smile Nigdzie nie jest napisane, że Tobie się nie uda. Smile
Zapisane

Rośliny domowe
Rośliny ogrodowe

" Piękne jest to, co podoba się całkiem bezinteresownie.''- E. Kant
obuwik1
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 353



« Odpowiedz #4 : Styczeń 11, 2011, 17:47:43 »

Mam w swojej kolekcji ten gatunek już jakieś 5 miesięcy. Stoi u miejscu gdzie jest duży ruch powietrza i codziennie spada na niego woda ze zraszania storczyków na korze. Ma cały czas pędy z pąkami kwiatowymi i jakoś nie spieszno do zakwitnięcia ;-(. Musi pewnie jakiś czas odczekać, zaaklimatyzować do nowych warunków. Zobaczę co będzie się dalej z nim działo.
Zapisane
britvictango
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3550



« Odpowiedz #5 : Styczeń 11, 2011, 18:12:23 »

A mógłbyś wrzucić zdjęcia swojej rośliny?- będę wdzięczny.
Zapisane

"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować"
                                                       Marilin vos Savanti

Pozdrawiam, Leszek
obuwik1
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 353



« Odpowiedz #6 : Styczeń 11, 2011, 18:15:19 »

Tak, ale dopiero jutro Wink
Zapisane
britvictango
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3550



« Odpowiedz #7 : Styczeń 18, 2011, 14:59:35 »

Dotarła do mnie moja Bifrenaria. Od razu zaznaczam że nie jestem zadowolony. Z opisu wynikało że roślina jest kwitnąca a do mnie dotarła niekwitnąca. W międzyczasie zmieniono opis że roślina jest dorosła - zdolna do kwitnienia. Sposób zapakowania wręcz makabryczny - doniczki byle jak owinięte folią spożywczą razem z roślinami, potem szarym papierem nieco zawinięte i wsadzone do pudełka. Efekt był taki że Bifrenaria wyleciała z doniczki i ma połamany nowy liść, a Macodes petola dotarł też połamany.

Oto moja Bifrenaria aureofulva:



Roślina jest już wsadzona do koszyczka i rośnie w nowym podłożu. Ciekawe jak długo ? Smile
Zapisane

"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować"
                                                       Marilin vos Savanti

Pozdrawiam, Leszek
iwona.b
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 34



« Odpowiedz #8 : Kwiecień 02, 2011, 17:36:34 »

Napiszcie, Panowie jak Wasze bifrenarie? Też jestem od niedawna szczęśliwą (?) posiadaczką ale moja roślina jest jeszcze młodziutka, narazie wypuszcza młode psb.
Piotrze - Twoja zdecydowała otworzyć pąki czy strzeliła focha?
britvictango - a Twoja jak się czuje w koszyczku?
Zapisane
obuwik1
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 353



« Odpowiedz #9 : Kwiecień 02, 2011, 17:43:18 »

iwona.b moja nadal jest cala i zdrowa i tworzy nowe pseudobulwy. Jednak muszę dokonać sprostowania ;-( Bifrenaria aureofulva pomyliłem sobie z Baptistonia echinata ;-(
Zapisane
iwona.b
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 34



« Odpowiedz #10 : Kwiecień 02, 2011, 18:04:19 »

Wiesz, Piotrze to zabawne, bo kupując bifrenaria na wystawie, byłam święcie przekonana, że kupuję baptistonia....  Laughing W amoku zakupowym coś mnie zakręciło  Smile
Zapisane
britvictango
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3550



« Odpowiedz #11 : Kwiecień 02, 2011, 19:10:53 »

Iwonko, w koszyczku była krótko - podłoże wylatywało przez dziurki bo było zbyt drobne, a przy grubszym podłożu ciężko było zachować jego odpowiednią wilgotność. Toteż moja bifrenaria ponownie siedzi w plastikowej doniczce. Co prawda korzenie które były w spagnum były zgniłe, dlatego nowe podłoże które skomponowałem roślinie składa się z włókna kokosowego, kory, kulek styropianu i kruszonego keramzytu. Teraz podłoże nie jest mokre i dość długo zachowuje wilgotność. Wyrosła nowa pseudobulwa która ładnie się ukorzenia i po bokach widzę nowe malutkie przyrosty.
   Żeby nie było tak wesoło to zostały jej tylko 3 liście Smile Aha, codziennie ją spryskuję przegotowaną, odstaną wodą Smile
Zapisane

"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować"
                                                       Marilin vos Savanti

Pozdrawiam, Leszek
iwona.b
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 34



« Odpowiedz #12 : Kwiecień 02, 2011, 20:47:11 »

Najważniejsze, że przyrasta dzielnie. Widać kryzys zażegnany Smile Moją też czeka przeprowadzka, jak zaczną nabierać krzepy dwa nowe przyrosty, to nie zmieszczą się w doniczce...
Jeśli się nie mylę (gapiąc się na zdjęcie) masz w doniczce etykietkę z OG? Moje zielsko też z tego źródła, kupione w lutym na wystawie - być może są rodziną Wink .
Zapisane
britvictango
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3550



« Odpowiedz #13 : Kwiecień 09, 2011, 12:30:48 »

Tak Iwonko, to zakup z OG. Ale pierwszy i ostatni. O ile zakupiona bifrenaria wyglądała jako tako, to macodes wyglądał strasznie. Zapakowane nie były wcale. Przewracały się małe doniczki po dużym kartonie.
 Niestety moja bifrenaria zgniła. Ładnie się zakorzeniła i przyrastała. Ale wczoraj przyjrzałem się jej z bliska i zobaczyłem że nowe przyrosty są ciemne. Jak dotknąłem palcem to wszystko było jak kisiel. Poszła do kosza. Korzenie też były zgniłe. To był pierwszy i chyba ostatni raz z bifrenarią.
Mam nadzieję ze macodej jeszcze trochę pożyje.
Zapisane

"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować"
                                                       Marilin vos Savanti

Pozdrawiam, Leszek
iwona.b
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 34



« Odpowiedz #14 : Kwiecień 13, 2011, 17:45:57 »

Straszna szkoda, że tak się skończyło. Moje doświadczenia z OG są jak najbardziej OK.  Nie pamiętam już jak wyglądało zamówienie wysyłkowe ale chyba nic się nie działo (dlatego pewnie nie pamiętam) a rośliny kupione na wystawach mają się nieźle, tylko jedna zasuszyła pąki kwiatowe.
Pisałeś o przesadzaniu -może tu coś się wydarzyło? Czasem wystarczy uszkodzić jeden korzonek i zakażenie zabija roślinę w ekspresowym tempie. Ja mam na przykład tendencję do zbyt wczesnego podlewania po przesadzeniu czym ukatrupiłam już sporo moich podopiecznych.
Może warto na pocieszenie po takim wydarzeniu zafundować sobie coś innego? (typowo babskie podejście do sprawy, wiem  Laughing)
Pozdrowionka
Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: