Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Grudzień 16, 2019, 06:21:13
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Rozmnażanie hoi - komentarz cz 3  (Przeczytany 77134 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1441


Lilla My


« Odpowiedz #30 : Grudzień 07, 2009, 19:34:54 »

Ależ co Ty gadasz - pobrałas sadzonki i raz dwa będziesz miała fajną roślinę!

Bozenko, a na pierwszym zdjęciu w białym kubasku to co się korzeni??? Chlorantha?
Zapisane
PEla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2449



« Odpowiedz #31 : Grudzień 07, 2009, 19:44:23 »

Madziu  Confused  jak, albo, po czym poznałaś, że to może być chlorantha?   Shocked  Sie robisz ekspert normalnie.  Cool Smile
Zapisane

Florki Peli cz. 1
Florki Peli cz. 2
uczę się, uczę          pozdrawiam
szondelka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 936



« Odpowiedz #32 : Grudzień 07, 2009, 19:48:29 »

To jest archiboldiana , zbliżenie na 3 zdjęciu .To też była /niestety/ ogromna roślinka .Jedyne pocieszenie ,że z jednej roślinki pozyskuje się parę sadzonek   Smile.Rekordzistką była macrophylla variegata gdzie  ukorzeniło się 100% sadzonek , czyli aż 6. Very Happy
P.S nie wiem tylko czy one u innych żyją 
Zapisane

DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI
Pozdrawiam Bożena
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1441


Lilla My


« Odpowiedz #33 : Grudzień 07, 2009, 20:10:43 »

Madziu  Confused  jak, albo, po czym poznałaś, że to może być chlorantha?   Shocked  Sie robisz ekspert normalnie.  Cool Smile
Jak widać taki ze mnie ekspert jak nie powiem co i nie powiem z czego Laughing
Zapisane
koki
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3909



« Odpowiedz #34 : Grudzień 07, 2009, 21:30:28 »

Maga , to są resztki uratowane z ogromnej rosliny ,sheperdii padła i stoneana /również wielgaśne /  nawet nie było z czego ciachać . Sad.Te zdjęcia nie świadczą o moim sukcesie tylko o klęsce. Sad
Bożenko,sheperdii mogę się podzielić swoją ,mam dużą
Zapisane

koki
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3909



« Odpowiedz #35 : Grudzień 07, 2009, 21:32:24 »

to mnie tak w oczach,Ania Cz.świadkiem/i posiadaczem szczepek od tejże/ ogromna incurvula padła w tydzień
Zapisane

PEla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2449



« Odpowiedz #36 : Grudzień 07, 2009, 21:33:51 »

A myślałam Madziu, że jednak powiesz...   Smile
Oj tam, nie myli się, kto nic nie robi.  Very Happy
Zapisane

Florki Peli cz. 1
Florki Peli cz. 2
uczę się, uczę          pozdrawiam
szondelka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 936



« Odpowiedz #37 : Grudzień 07, 2009, 21:49:57 »

KOKI77 bardzo chętnie piszę się na sadzonki sheperdii ale Marzenko dopiero wiosną i gdybyś była tak dobra to ukorzenione /choć ciutek / bo ze mnie większy oprawca niż hodowca . Smile Chyba ,że znajdę gdzieś dorosłą ale na wszelki wypadek zapisuję  w kalendarzyku  "Marzenka -wiosna 2010 -sheperdii." Laughing
Zapisane

DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI
Pozdrawiam Bożena
koki
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3909



« Odpowiedz #38 : Grudzień 08, 2009, 12:34:31 »

Bardzo proszę Bożenko  Very Happy dostaniesz odkopaną z korzeniami  Very Happy
Zapisane

hanka55
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 468



WWW
« Odpowiedz #39 : Grudzień 08, 2009, 13:09:18 »

Metoda mieszna ( w/g zalecenia Mary) - belle w perlicie, kawałki curtisii w mchu.
I koło listwy grzewczej ( + 25 C)





Zapisane

cieplutko - hanka Smile
PEla
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2449



« Odpowiedz #40 : Grudzień 08, 2009, 13:38:59 »

O curtisii jestem jakoś spokojna, natomiast strasznie jestem ciekawa jak sobie poradzi bella.  Confused
Zapisane

Florki Peli cz. 1
Florki Peli cz. 2
uczę się, uczę          pozdrawiam
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 17126


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #41 : Grudzień 08, 2009, 14:33:36 »

U mnie bella w słoiku po tygodniu ma korzonki.
Mam specjalne (jak się okazuje) miejsce - w głębi kuchni, na blacie.
Zapisane

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu

Pozdrawiam, Astrid
Thomsonii
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3248


Warszawa


« Odpowiedz #42 : Grudzień 10, 2009, 11:46:49 »

No to ja robię eksperyment. Jak wiecie moja australis w pracy rośnie na potęgę.
Mnóstwo łysych pędów, z którymi nie wiadomo już i tak co robić ( ma i tak dwa metry wysokości, jako całość ). Wczoraj ucięłam jej trzy łyse pędy, z jedną, dwoma parami liści na dole i wsadziłam toto bezposrednio do ziemi, bez ukorzeniania. Do doniczki, w której siedzą ukorzenione już australijki.

Czy to się może udać? Znaczy przyjąć?
Zapisane

hanka55
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 468



WWW
« Odpowiedz #43 : Grudzień 10, 2009, 12:37:27 »

W optymalnych warunkach, pewnie tak.
Moje  Keysi, wsadzone tak jesienią - trwają marnie.
Śladów ożywienia, czyli podjęcia wzrostu, kompletnie nie widać Sad.

Natomiast skutki ukorzeniania przy grzejniku, na razie tragiczne.
Wszystko gubi liście, żółknie, nieświezo pachnie mimo oprysku fungicydem i Asahi.
Natomiast Macrophylla i curtissi wsadzone w zielony mech i trzymane w półciemnawym i chłodnawym miejscu ( metr od okna i poniżej  strumienia światła, ok. 20 C),
MAJĄ już grubaśne i silne korzonki !  Very Happy
Nie wytrzymałam i wczoraj zaczęłam pensetą odgarniać mech.


Zapisane

cieplutko - hanka Smile
Thomsonii
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3248


Warszawa


« Odpowiedz #44 : Grudzień 10, 2009, 12:41:30 »

Czyli co, do ukorzeniania lepiej ciemno i zimno?
Zapisane

tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 17126


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #45 : Grudzień 10, 2009, 13:05:41 »

Ciemno i ciepło Smile
Zapisane

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu

Pozdrawiam, Astrid
hanka55
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 468



WWW
« Odpowiedz #46 : Grudzień 10, 2009, 13:35:45 »

No, nie tak ciemno!
Minimalna fotosynteza, polecana w literaturze to oświetlenie 40W.
Czyli lekkie światło lub lekki półmrok.  Very Happy
Zapisane

cieplutko - hanka Smile
Thomsonii
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3248


Warszawa


« Odpowiedz #47 : Grudzień 10, 2009, 13:39:49 »

Hanko, a skąd Ty masz ten zielony mech?
Zapisane

maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1441


Lilla My


« Odpowiedz #48 : Grudzień 10, 2009, 14:19:10 »

A ja powiesiłam  swoją erythrostemmę i crinkle8 czy jak się to pisze w workach strunowych na kaloryferzez. Jeszcze nigdy tak nie ukorzeniałam.
Zapisane
JeyDee
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11258


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #49 : Grudzień 10, 2009, 14:57:02 »

Miej je na oku, bo albo zrobi im świetnie, albo wręcz przeciwnie Razz
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile
Moje krzaczki Wink
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1441


Lilla My


« Odpowiedz #50 : Grudzień 10, 2009, 15:36:19 »

W sensie zgnicia?
Czytałam, ze tego worka nie nalezy otwierać - to prawda? Moze chociaż trochę?
Zapisane
mery
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2414


E=mc'kwadrat


WWW
« Odpowiedz #51 : Grudzień 10, 2009, 16:31:17 »

Magda ja kilka razy próbowałam tej workowej metody-z otwieraniem i bez- i... zero współpracy Razz. Sadzonki albo gniły albo listki żółkły i zostawał sam badylek Mad.
A przy okazji Mad melduję, że ucięta sadzonka wee belli i włożona do perlitu w niedzielę (6.12) ma już całkiem spore korzonki Very Happy. Rzeczywiście to chyba niezawodna metoda Mr. Green.
Zapisane

Polityka to wahadło kołyszace się nieustannie pomiędzy anarchią i tyranią napędzane żywymi iluzjami. A.Einstein

Moje hoje
JeyDee
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11258


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #52 : Grudzień 10, 2009, 17:05:47 »

Ja ostatnio kombinuję z metodą woreczkową fiołkową i o ile fiołki są zachwycone, o tyle hoje niekoniecznie Mad
Znaczy sadzonki w sphagnum i worku strunowym zgniły w extra tempie, natomiast w podłożu i worku trzymają się dzielnie.
Stoją gdzie popadnie Razz
I wychodzi mi, że w jasnym miejscu jednak to ukorzenianie przebiega szybciej.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile
Moje krzaczki Wink
mery
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2414


E=mc'kwadrat


WWW
« Odpowiedz #53 : Grudzień 10, 2009, 17:10:28 »

Chyba nieprecyzyjnie się wyraziłam...w podłożu i w worku przy ciągłym rozszczelnieniu ukorzeniają się nieźle. Padały w sphagnum lub w wodzie i worku strunowym. Próbowałam z hojami i bluszczami Confused.
Zapisane

Polityka to wahadło kołyszace się nieustannie pomiędzy anarchią i tyranią napędzane żywymi iluzjami. A.Einstein

Moje hoje
Wiktor
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 2193


Małopolskie, strefa 6b.


« Odpowiedz #54 : Grudzień 10, 2009, 17:26:34 »

Chodzi o takie coś?



Neobudica świetnie się ukorzeniła tą metodą, siedzi w mchu. A woreczek wietrzyłem może ze dwa razy. Publicalyx też wypuściła ładne korzenie. Jak dla mnie to najlepsza metoda Smile
Zapisane
mery
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2414


E=mc'kwadrat


WWW
« Odpowiedz #55 : Grudzień 10, 2009, 17:30:17 »

No właśnie w taki sposób pożegnałam kilka sadzonek Mad. W ziemi hojowej tą metodą ładnie się przyjmowały.
Zapisane

Polityka to wahadło kołyszace się nieustannie pomiędzy anarchią i tyranią napędzane żywymi iluzjami. A.Einstein

Moje hoje
Wiktor
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 2193


Małopolskie, strefa 6b.


« Odpowiedz #56 : Grudzień 10, 2009, 17:31:36 »

Ciekawe od czego to zależy Confused Może od podlewania, ja bardziej zasuszam niż zalewam  Shocked Choć mech cały czas jest wilgotny Smile
Zapisane
mery
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2414


E=mc'kwadrat


WWW
« Odpowiedz #57 : Grudzień 10, 2009, 17:34:10 »

Czasem myślę, że od humoru sadzonki Twisted Evil... Smile
Zapisane

Polityka to wahadło kołyszace się nieustannie pomiędzy anarchią i tyranią napędzane żywymi iluzjami. A.Einstein

Moje hoje
szondelka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 936



« Odpowiedz #58 : Grudzień 10, 2009, 17:37:51 »

Hoje ukorzenione w wodzie z węglem / zdjęcie z 7.12.09 / są juz w doniczkach .Nie wsadzałam do słoja ani do woreczka aby miały cyrkulację powietrza .Stały ok.1 m od okna na półce ,po południu zapalałam lampkę  Smile .Natomiast hoje o miękkich łodyżkach :bilobata ,picta ,kilka sadzonek lacunosy Snow Caps wsadzone do spagnum i włożone do woreczka /rozszczelniony / niestety zgniły .Dosłownie rozmyły sie w ręku. Confused. Nie pomogło przycinanie łodyżek , były coraz krótsze aż nie było już z czego ciąć. Confused
Zapisane

DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI
Pozdrawiam Bożena
koki
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3909



« Odpowiedz #59 : Grudzień 10, 2009, 19:28:22 »

Pierwszą partię ukorzeniałam "nibywzorcowo" w szklarence,na południowym oknie,grzaną spodem osobistą poduszką  Cool z prawie 40szt.po tygodniu zostało się ze 20,przeniosłam w lekką glebę i na okno łazienkowe przy kaloryferze.Z własnej przewiny - nie wpadłam na to,że jak tak ciepło to i szybko wysycha,no i z 4 szt ususzyłam  Mad stoją już z miesiąc ,komfortowo dla mnie leję na nie ciepławą wodą prosto z prysznica ustawionego na deszczownię i dzielnie stoją  Very Happy partię sprzed kilku dni,też dałam w łazienkę i jedynie co to chyba dischidia mi padnie,bo w drodze dostała - pozostałe pięknie się trzymają  Very Happy
Zapisane

Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: