maga
Gaduła
 
Online
Płeć: 
Wiadomości: 1837
Lilla My
|
 |
« Odpowiedz #60 : Październik 23, 2009, 13:03:56 » |
|
W szklarni będzie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Filomena79
|
 |
« Odpowiedz #61 : Listopad 20, 2009, 17:03:10 » |
|
Szondelko! Jak Twoja waymaniae ukorzeniania w wodzie?? Pytam, bo jednak nie wytrzymałam i nabyłam sadzonkę  . Ukorzeniam chwilowo w wodzie, w mnożarce i jestem ciekawa Twoich spostrzeżeń.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
szondelka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 570
|
 |
« Odpowiedz #62 : Listopad 20, 2009, 20:20:38 » |
|
Nadal jest w wodzie , opornie jej idzie z tymi korzeniami .  Musiałam wyjąć sadzonkę z podgrzewanej szklarenki bo strasznie szybko parowała woda i nie nadążałam uzupełniać .Dodam ,że korzonek tworzy się bardzo blisko nasady liści co powoduje ,że łodyżki są ciągle mokre .Oby nie zaczeły nadgniwać .W temperaturze pokojowej zwolniło sie tempo wzrostu korzonka , ale nadal postępuje .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI Pozdrawiam Bożena
|
|
|
|
Filomena79
|
 |
« Odpowiedz #63 : Listopad 20, 2009, 21:17:19 » |
|
Dziękuję Ci za te uwagi. Wynika z tego, że jednak da się ją ukorzenić w wodzie  Uważać tylko, żeby nie zaczęła podgniwać przy ogonkach listków. I nie należy się zniecierpliwiać. Cieszę się, że Twoja waymaniae się ukorzenia  I to o tej porze roku 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
szondelka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 570
|
 |
« Odpowiedz #64 : Listopad 22, 2009, 13:31:30 » |
|
Tak wygląda mój sposób na ukorzenianie .Pierwsza sadzonka posadzona była do spagnum ,ukorzeniła sie ale niestety nie przeżyła przejścia do podłoża .  Drugą próbuję ukorzenić w wodzie . (usunięte puste miejsce po niedostępnym zdjęciu)A tak wyglądają jej korzonki. (usunięte puste miejsce po zdjęciu)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI Pozdrawiam Bożena
|
|
|
szondelka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 570
|
 |
« Odpowiedz #65 : Listopad 22, 2009, 17:07:36 » |
|
I znowu mam problem !!!! .Kiedy przesadzić ja do podłoża ? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI Pozdrawiam Bożena
|
|
|
|
mery
|
 |
« Odpowiedz #66 : Listopad 22, 2009, 17:19:15 » |
|
Chyba jeszcze trochę za wcześnie  . Mało tych korzonków...Choć można byłoby zaryzykować :leciutkie podłoże i do wora w ciepłe miejsce 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Polityka to wahadło kołyszace się nieustannie pomiędzy anarchią i tyranią napędzane żywymi iluzjami. A.Einstein Moje hoje
|
|
|
|
PEla
|
 |
« Odpowiedz #67 : Listopad 22, 2009, 19:12:11 » |
|
Szondelko a może w sphagnum i jeszcze na troszkę do worka jak radzi Mery. Tak, żeby korzonki chwyciły się mchu, bo faktycznie troszkę ich mało i za krótkie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Filomena79
|
 |
« Odpowiedz #68 : Listopad 22, 2009, 20:57:02 » |
|
Rzeczywiście oporna sztuka! Korzonki ładne, ale skromna ilość. Stwierdzam, że to jedna z trudniejszych w ukorzenianiu hoi. Życzę Ci Szondelko aby pojawiło się ich więcej i roślinka dobrze się przyjęła 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Filomena79
|
 |
« Odpowiedz #69 : Grudzień 27, 2009, 20:43:04 » |
|
No i znowu najprawdopodobniej porażka z tą hoyą... Kupiłam jednak sadzonkę. Ukorzeniła się w wodzie, w ciepłej mnożarce, wsadziłam w podłoże, nadal stała w mnożarce. Sprawdzałam dzisiaj, jak się ma, a tu się okazało, że korzeni niet  Listki ma jędrne, ale zaskoczył mnie brak korzeni. I teraz nie wiem, czy zostawić ją w podłożu i czekać na cud, czy z powrotem przełożyć do wody ew. do mchu - i też czekać na cud  Trudna jest, kapryśnica.. W tym samym czasie ukorzeniałam sp square, kanyakumarianę i globulosę i one już dość twardo siedzą w podłożu. A ta nie może się wziąć w garść.. Bożenko - jak Twoja?? Mam nadzieję, że lepiej Ci idzie z nią niż mnie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
PEla
|
 |
« Odpowiedz #70 : Grudzień 28, 2009, 15:52:34 » |
|
Basiu, kompletnie nie masz się czym martwić.  Takie sukcesy w ukorzenianiu!  Waymaniae też się ukorzeni, bankowo! Ja bym jej nie ruszała. Zmiany teraz, to chyba nie jest dobre rozwiązanie. Listki świadczą, że nie jest tak źle. Za krótko słonko operuje, trzeba poczekać. (może doświetlić  ) 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Filomena79
|
 |
« Odpowiedz #71 : Grudzień 28, 2009, 15:59:57 » |
|
PElu - dziękuję Ci za dobre słowo  Wobec tego nie dotykam jej na razie. Jak będzie się coś działo z listkami, wówczas i tak będę musiała wyjąć ją z podłoża i sprawdzić, czy nie podgniwa.. Może straciła korzonki te z wody i zechce wypuścić nowe - już w podłożu??  Tak się jeszcze łudzę.... Ale cierpliwość to trzeba mieć do niej świętą 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
szondelka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 570
|
 |
« Odpowiedz #72 : Grudzień 28, 2009, 16:14:00 » |
|
Filomenko. Moja posadzona w podłożu /korzonki w wodzie były już spore/ straciła liscie .Odpadły zielone .Teraz stoi kikucik. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI Pozdrawiam Bożena
|
|
|
|
PEla
|
 |
« Odpowiedz #73 : Grudzień 28, 2009, 16:20:04 » |
|
No masz... I tak źle i tak nie dobrze.  Mówię Wam dziewczynki, wszystkiemu winna zima. Oby do wiosny! 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Filomena79
|
 |
« Odpowiedz #74 : Grudzień 28, 2009, 17:23:25 » |
|
Kapryśnica  Jak nie liście - to korzenie, ale coś musi stracić  Szulbe to i z kikucika wypuszcza, może jest nadzieja dla Twojej, Bożenko? Ale i tak najlepszym remedium na te hoyowe smutki będzie, jak pisze PEla, wiosna  Jeszcze dwa miesiące....
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
szondelka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 570
|
 |
« Odpowiedz #75 : Grudzień 28, 2009, 19:36:05 » |
|
To już moja trzecia sadzonka,teraz czekam do wiosny -koniec męczenia się z sadzonkami. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI Pozdrawiam Bożena
|
|
|
chinanit
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1573
Nie możesz mieć wszystkiego! Gdzie byś to położył.
|
 |
« Odpowiedz #76 : Marzec 10, 2010, 14:08:06 » |
|
Jak tam Wasze ślicznoty? Ja dostałam późną jesienią kawałeczek pędu z jednym liściem (wrrr...  , dałam się podprowadzić wiecie komu) i machnęłam na nią ręką. Wcisnęłam w kubeczek w mchem, wyniosłam do oranżerii i... teraz sobie przypomniałam. Nie wiem, czemu żyje, a nawet ma piękne korzenie. Dziś idzie do doniczki. Tylko moja ma zielony ten listek, nie taki kolorowy 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
neo6901
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 58
Uwielbiam hoye za to że są.
|
 |
« Odpowiedz #77 : Marzec 10, 2010, 16:12:43 » |
|
chinanit listeczki wybarwią sie jak będzie więcej słońca ,moja zaczęła dostawać leciutki kolorek , ale stoi w południowym oknie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serdecznie pozdrawiam Ania
|
|
|
|
Filomena79
|
 |
« Odpowiedz #78 : Marzec 10, 2010, 22:54:23 » |
|
Wcisnęłam w kubeczek w mchem, wyniosłam do oranżerii i... teraz sobie przypomniałam. Nie wiem, czemu żyje, a nawet ma piękne korzenie. Dziś idzie do doniczki. A to zaskoczenie  I tak po prostu się ukorzeniła?? Mnie się nie udało z drugą sadzonką. Niestety. Widocznie nie mam dla niej dobrych warunków albo coś robię źle. Ale Chinanit - udało Ci się ujarzmić kapryśnicę! 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
chinanit
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1573
Nie możesz mieć wszystkiego! Gdzie byś to położył.
|
 |
« Odpowiedz #79 : Marzec 11, 2010, 08:14:06 » |
|
Tak po prostu  . To ona taka kapryśnica? Nie wiedziałam, dlatego nawet ręka mi nie zadrżała. Zresztą w taki sam sposób ukorzeniły się dwa jednolistkowe kawałki polystachya, którą pocięłam dla kogoś na wymianę, a które okazały się niepotrzebne 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
toska
|
 |
« Odpowiedz #80 : Lipiec 11, 2010, 10:13:51 » |
|
Rośnie sobie powoli ale kolorki ma przepiękne  
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Będę w raju już za 13 dni
|
|
|
|
|
|
Filomena79
|
 |
« Odpowiedz #82 : Lipiec 17, 2010, 10:35:42 » |
|
Nie jest to najłatwiejsza hoya. Lubi grymasić, czasem zrzuca młode listki. Ale to też zależy skąd się ją ma. Klon Toski dobrze się miewa na parapecie. Ale wiele osób trzyma ją w mnożarkach bądź hoyarium. Lulu - gratuluję zakupów! Naprawdę boskie hoye 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
probeta
|
 |
« Odpowiedz #83 : Lipiec 17, 2010, 12:41:16 » |
|
Lulu przede wszystkim wysoka wilgotność powietrza - i kup sobie do niej nervosol albo uprzedź sąsiadów że będą z góry fruwały doniczki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Żyjemy dłużej, ale mniej dokładnie i krótszymi zdaniami. — Wisława Szymborska ______________________________________________________ pozdrawiam beata
|
|
|
|
Lulu
|
 |
« Odpowiedz #84 : Lipiec 17, 2010, 17:11:53 » |
|
Znaczy się wolno rośnie, tak? A jak rośnie, to zrzuca młode liście, tak? To co tutaj wyczytałam, to największe problemy były z ukorzenianiem. A co z rosnącymi już? Oprócz wysokiej wilgotności powietrza. Czyli ile im dajecie? Miesiąc, i po ptokach?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Filomena79
|
 |
« Odpowiedz #85 : Lipiec 17, 2010, 20:04:28 » |
|
Ona wymaga szczególnej cierpliwości. Ja swoją sadzonkę mam od listopada 2009. Miałam już ją wyrzucić, bo po kilku miesiącach ani nie drgnęła, a wręcz liście zaczęły wiotczeć. Stwierdziłam, że poczekam, aż całkiem uschnie, co mi szkodzi. I doczekałam się  Na początku maja 2010  zauważyłam, że liście odzyskały turgor. Nieco później sadzonka wypuściła pypeć i pędzik  Ale przyrasta bardzo ostrożnie, w wolnym tempie. Do tej pory pęd urósł 15 cm i wyprodukował aż jednego liścia i zawiązki trzech. Hoya siedzi cały czas w mnożarce. Nie wyjmuję jej, skoro tak jej dobrze, nie będę jej ruszać. Nie chcę ryzykować. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Lulu
|
 |
« Odpowiedz #86 : Lipiec 17, 2010, 20:25:07 » |
|
Dzięki Basiu za info. Akurat to, że wolno przyrasta, mnie nie zraża. Wręcz przeciwnie, dla mnie to atut. Zastanawiam się co do trzymania w mnożarce. Chodzi o wilgotność, tak? Jak zapewnić jej dużą wilgotność nie trzymając w mnożarce? Jakoś sobie nie wyobrażam trzymać hoi w pudełku. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Filomena79
|
 |
« Odpowiedz #87 : Lipiec 17, 2010, 21:31:19 » |
|
Wilgotność i ciepełko - zimą. Mnożarka ma kabel grzewczy w podłożu. Obecnie panują tropiki, więc dbam tylko o wilgotność. I to ona jest moim zdaniem kluczowa. Zależy jeszcze skąd masz rośliny, czy z Tajlandii czy np. ze Szwecji. To zasadnicza różnica w aklimatyzacji, ale to wiesz 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Lulu
|
 |
« Odpowiedz #88 : Sierpień 10, 2010, 08:25:35 » |
|
Zlitowałam się na nimi i obie postawiłam na tackach z keramzytem i wodą, żeby im zwiększyć wilgotność. Borneo - jeszcze jako tako wygląda, gorzej jest z malysia - zostały jej cztery liście, które są cienkie jak papier i pomarszczone. Jak ją ratować?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
toska
|
 |
« Odpowiedz #89 : Sierpień 10, 2010, 08:53:40 » |
|
Lulu do worka ja innego sposobu na ratowanie nie wymyslę 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Będę w raju już za 13 dni
|
|
|
|