Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Listopad 16, 2018, 23:11:37
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: porzeczka agrest  (Przeczytany 12103 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
runka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 256



« Odpowiedz #30 : Marzec 03, 2017, 08:26:56 »

Widziałam w markecie krzaczki agrestu białego i różowego oraz porzeczke czarna i czerwona - możecie  mi podpowiedzieć czy opłaca się kupić kilka takich krzaczkow?
Zapisane

Beata

Runkowy świat kwiatów-http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=48694.msg1123450#msg1123450
nianka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 206



« Odpowiedz #31 : Marzec 03, 2017, 19:20:31 »

Sama wolałabym kupić w sklepie ogrodniczym gdzie będą odmiany albo pojechać do szkółek ogrodniczych.
Nie masz takich blisko siebie?
Agrest mam na pniu, lepszy jest do zbioru.
Zapisane
runka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 256



« Odpowiedz #32 : Marzec 04, 2017, 22:28:05 »

Dopiero od kwietnia mają być agrestu i porzaczka w okolicznych szkółkach. Nigdy nie miałam agrestu na pniu - mieliśmy stara odmianę ale chyba maczniak je zaatakował i wszystkie musieliśmy usunąć, były w formie krzaku. 
Porzeczka szczególnie czarna bardzo słabo owocuje, więc chcę wprowadzić jakąś nową odmianę.
Zapisane

Beata

Runkowy świat kwiatów-http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=48694.msg1123450#msg1123450
nianka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 206



« Odpowiedz #33 : Marzec 05, 2017, 10:49:55 »

Tak, bo teraz szczepią i będą młode okazy ale czasem warto poszukać z zeszłego roku. (Wiem że w niektórych namiotach jeszcze stoją).
Agrest na pniu może się złamać w miejscu szczepienia, to taki minusik ale jak się go zabezpieczy grubszym palikiem i przywiąże koronkę jest wtedy dobrze. Roślina ma więcej powietrza i słońca.
Zapisane
ADAPAPA
Rezydent
****
Offline Offline

Wiadomości: 5306


Hippeastrum=groźny nałóg:)


« Odpowiedz #34 : Kwiecień 09, 2017, 16:27:22 »

Kwiaty porzeczki:

Zapisane

martakruk
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 33


« Odpowiedz #35 : Kwiecień 23, 2017, 18:09:51 »

A ja agrest pryskam profilaktycznie od szarej pleśni bo jak tego nie robiłam to miał brzydkie owoce szczególnie gdy było dużo deszczu
Zapisane
betty28
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 204


« Odpowiedz #36 : Maj 05, 2018, 18:50:05 »

Mam pytanko. Interesują mnie agresty Capivator, Pax i Hinomatati Rot. Jednak w sklepach internetowych, o ile już są, to w postaci gołego korzenia. Wg ich tabelki można niby sadzić je teraz, ale czy na pewno? Tanie nie są, zwłaszcza z przesyłką. I czy jeszcze ktoś mogłby polecić odmianę agrestu zieloną (czy tam żółtawą) odporną na mączniaka?
Zapisane
basia_styk
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 949


WWW
« Odpowiedz #37 : Maj 05, 2018, 21:33:11 »

Jest maj, moim zdaniem za późno na sadzenie. Poczekaj do października. Chyba że gdzieś będą krzewy doniczkowane, ale takie są droższe, nie warto przepłacać. No i polecam się zainteresować drzewkami. Porzeczka może mniej, ale agrest szczepiony na pniu jest genialny - żadnych problemów ze zbiorem, łatwe dojście, łatwe cięcie, dobra zdrowotność, bo nie jest taki gęsty jak krzew. Uprawiam tylko takie /odmiana 'Biały Triumf'/ od zawsze  i serdecznie polecam. Zresztą porzeczkę białą i czarną też mam w formie piennej (ze względu na ograniczone miejsce w ogrodzie), niemniej w porównaniu z krzewem z drzewka jest owoców mniej. Odmiana dla białej  - standardowa 'Biała z Juterbog', dla czerwonej równie standardowa 'Jonkheer van Tets'.

B.
Zapisane
betty28
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 204


« Odpowiedz #38 : Maj 05, 2018, 23:27:52 »

A ja się pośpieszyłam i zamówiłam. Co prawda trochę co innego - agresty 'Hinnonmaki Rot' i "Invicta". No i jeszcze maliny, borówki amerykańskie, białą porzeczkę, jeżynę. Zobaczymy, co przyjdzie i co z tego będzie. Te agresty są chyba w postaci sadzonek wys. 45-60 cm. Natomiast 10 malin, które zamówiłam, ma być w postaci gołego korzenia. Mają szansę się teraz przyjąć?
PS. Ja wolę formy krzaczaste agrestów, jakoś wydaje mi się, że te na pniu mają znacznie mniej owoców i zbyt łatwo dostępnych. A tak można sobie poskubać, szukając wśród liści.
Zapisane
basia_styk
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 949


WWW
« Odpowiedz #39 : Maj 06, 2018, 10:42:18 »

Dyskusja "drzewko czy krzaczek" jest oczywiście niepotrzebna, bo to wyłącznie kwestia gustu. Ja nie lubię padania na kolana i myszkowania wśród ubabranych ziemią gałązek (i owoców) Smile
Czy mają się sadzonki szansę przyjąć? Pokaż jakieś zdjęcia tego co przyjedzie. Trudno wyrokować nie wiedząc, czy to sadzonki kopane z gruntu i ulistnione mocno, czy jakieś może z chłodni (nie wiem, czy tak się sadzonki przetrzymuje). Na pewno trzeba się przygotować na codzienny wydatek minimum kilkudziesięciu litrów wody.

Przy okazji, może zainteresuj się stroną ZSzP https://www.zszp.pl/?id=203&sco=czere%C5%9Bnia&ltr=&adv=1&wysw=1&prez=1&lang=1 - może przynajmniej wstępnie wyselekcjonujesz jakieś szkółki niedaleko siebie, które będą miały te drzewka/krzewy, które Cię interesują.

B.
Zapisane
marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3094



« Odpowiedz #40 : Maj 10, 2018, 20:11:53 »

Aaaa, ratujcie, mam chyba mączniaka na agreście, liście są ok, ale owoce w dużej części po prostu białe... Zapłaczę się normalnie Poradźcie, czym toto popryskać żeby sobie nie zaszkodzić, a agrestowi pomóc? Może roztworem sody? Da to coś? i czy w ogóle mogę pryskać w taką pogodę (b ciepło i sucho)?
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
małgosia w
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3823



« Odpowiedz #41 : Maj 11, 2018, 08:30:04 »

Soda likwiduje mączniaka prawdziwego na różnych roślinach, może pomóc też na agreście. Ale działa doraźnie, nie zapobiegawczo. Nie mam doświadczenia z mączniakiem na agreście, uprawiam odmiany odporne na tę chorobę, ale co roku walczę z mączniakiem na winorośli. Jeśli nie chcę walić chemii bo np. karencja jest za długa, to robię oprysk, lub dwa Alkalinem KB+ Si, to taki specyficzny nawóz.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
betty28
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 204


« Odpowiedz #42 : Maj 11, 2018, 14:52:27 »

Ale pamiętajcie, że soda to też "chemia", nie żaden naturalny sposób. Zresztą wystarczy sobie przypomnieć z zajęć z chemii, czym jest soda oczyszczona i jak reaguje z wodą. Zaraz ktoś napisze że przecież stosuje się ją do picia - tak, ale jakie pH jest w żołądku, gdzie znajduje się kwas solny? Ja kiedyś próbowałam zastosować sodę na mączniaka, ale na innych roślinach. Mimo użycia jej w mniejszym stężeniu roślina została dosłownie "spalona", liście zrobiły się czarne i prawie rozpłynęły. Oparzenia roztworami zasad są często poważniejsze i dużo głębsze, niż te spowodowane kwasami, tak u roślin jak i u ludzi. Już wolałabym środek chemiczny specjalnie do tego przeznaczony, o ile jeszcze można go zastosować. Ja stosowałam kiedyś Score, ale to na roślinach ozdobnych.
Zapisane
marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3094



« Odpowiedz #43 : Maj 11, 2018, 20:54:45 »

Dzięki Małgosiu, chyba spróbuję z tą sodą póki co. Chociaż widzę, że owoce i tak już do niczego...
Betty, trudno, ale soda ma tę przewagę, że już ją mam Wink. No i w odpowiednim stężeniu jednak nie powinna wywołać armagedonu.
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
małgosia w
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3823



« Odpowiedz #44 : Maj 11, 2018, 22:35:06 »

I nie ma karencji  Very Happy
btw. Pomyśl może o wymianie agrestów na bezkolcowe i bezmączniakowe - nie wkurzają.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3094



« Odpowiedz #45 : Maj 11, 2018, 22:43:38 »

Miałam nadzieję, że obejdzie się bez wymiany, ale jak widać po mączniaku, trzeba będzie zadziałać. Jedna porzeczka też wyleci, bo kwitła jak szalona, a kulki ani jednej.
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
betty28
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 204


« Odpowiedz #46 : Maj 12, 2018, 14:20:55 »

Ja bym przed opryskiem sodą zrobiła najpierw próbę na niewielkiej części krzaczka. Wierzę, że niektóre rośliny są odporne na jej działanie, ale lepiej się upewnić.
A tak BTW - nie macie wrażenia, że z roku na rok mączniak atakuje coraz więcej roślin? Nawet trawniki, chwasty...Nie mówiąc o masie drzew i krzewów. Władze miast powinny się tym zająć i robić jakieś opryski.
Zapisane
marangai
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3094



« Odpowiedz #47 : Maj 12, 2018, 14:29:57 »

U mnie jest tylko na agreście, póki co. Nie będę się bawiła z próbami, krzaczki są małe, jak odmówią współpracy to bez żalu je wymienię na takie, które wybrałam pod kątem odporności na choroby. Very Happy
Władze nie zrobią oprysków na wszystko jak leci, i całe szczęście, bo by nas potruli ze szczętem, i zwierzaki nasze też Wink Poza tym opryski trzeba robić wtedy, kiedy to wynika z kalendarza i pogody, a nie wtedy, kiedy akurat są "środki" (finansowe i ludzkie), bo to lubi się nie zgrywać. Widać choćby po tym, jak i kiedy organizują cięcia drzew, zupełnie bez głowy nieraz.
Zapisane

Opór jest bezcelowy
Co by tu dosadzić...?
betty28
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 204


« Odpowiedz #48 : Maj 12, 2018, 14:35:35 »

Bez przesady, opryski na mączniaka (i to jeszcze na powietrzu) nie są bardzo toksyczne. I nie mówię, żeby pryskać wszystko naraz i w okresie gdy rośliny owocują - ale dużo wcześniej. Nie można doprowadzić do sytuacji, że niedługo w mieście nie będzie skrawka roślinności bez białego nalotu.
A o cięciach drzew nawet nie pisz, bo bym zaraz chętnie wycięła to i owo tym wycinającym  Evil or Very Mad
Zapisane
ADAPAPA
Rezydent
****
Offline Offline

Wiadomości: 5306


Hippeastrum=groźny nałóg:)


« Odpowiedz #49 : Czerwiec 05, 2018, 23:02:48 »

Zapisane

betty28
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 204


« Odpowiedz #50 : Lipiec 12, 2018, 14:17:15 »

Mam pytanie do Basi styk. Z tych 10 malin z gołym korzeniem, które zasadziliśmy - na razie dwie puściły żywe odrosty (po kilku tygodniach). Reszta na razie milczy. Czy jest jeszcze szansa, że się jednak przyjmą?
Zapisane
basia_styk
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 949


WWW
« Odpowiedz #51 : Lipiec 12, 2018, 17:15:12 »

Od maja w gruncie...Pytanie do Ciebie, czy podlewałaś systematycznie rośliny (nie wiem, jak u Ciebie z opadami, na większości obszaru Polski susza aż huczy)? Proponuję też wziąć sekator, obciąć kawałeczek "śpiącego" pędu i obejrzeć przekrój. Jeśli jest tam jeszcze cośkolwiek zielonego, to poczekałabym - jeśli nie, to wylot Sad

B.
Zapisane
betty28
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 204


« Odpowiedz #52 : Lipiec 13, 2018, 09:02:03 »

Były podlewane, nie codziennie, ale ziemia na tej działce jest ogólnie dość ciężka, gliniasta i mokra. Po większych opadach wszystko stoi w wodzie. A naprawdę suchej ziemi to ja tam jeszcze nie widziałam, nawet gdy  nie padało. Pomysł z sekatorem nie do końca dobry, bo te, które wypuściły zielone pędy od korzenia - też mają niby suche "łodygi". Cóż, chyba nie pozostaje nic innego, jak zaczekać.
Zapisane
Strony: « 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: