Strona glwna, home, start Forum dyskusyjne, fora, dyskusja Rncyklopedia, flora, rosliny, florapedia Galeria zdjec, foto, zdjecia, fotoflora Pielegncja roslin, piecza, hodowla, rozmnazanie Wyposazenie, sprzet, akcesoria, narzedzia Zasady, regulsminy, formalnosci, prywatnosc Kontakt z nami, adresy, telefony
 
Forum Ogrodnicze FloraForum.eu
Sierpień 06, 2020, 02:21:38
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Informujemy, iż na Facebooku została utworzona grupa o nazwie floraforum , która umożliwi nam szybką komunikację.  Grupa ma status „tajna” i ma przede wszystkim zrzeszać członków tego Forum. Każdą osobę chętną do uczestnictwa prosimy o podawanie namiarów na siebie w specjalnie utworzonym temacie  najlepiej poprzez wrzucenie linku do swojego profilu. Ważne merytorycznie tematy roślinne i Wasze cenne spostrzeżenia w tym zakresie nadal miło będziemy widzieć na forum, które pozostaje dla nas wartościowym i długoterminowym źródłem informacji. Żeby ułatwić wrzucanie zdjęć z fb bezpośrednio na forum (z pominięciem hostingów) podajemy instrukcję.
Do zobaczenia na grupie.

Administracja
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Bougaivillea i Dipladenia (Bugenwilla)  (Przeczytany 57441 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
lmaslo
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 177


« Odpowiedz #30 : Styczeń 09, 2007, 19:29:46 »

Też się nie zmieści
do sufitu ciągle coś dorasta i muszę wyprowadzać z domu
Zapisane
elbe
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 81


WWW
« Odpowiedz #31 : Styczeń 09, 2007, 22:13:55 »

Cytat: "lmaslo"
Skąd przyjechały badyle, z których udłao sie wyhodować dwukolorową bugenvillę dokładnie nie wiem, bo przywiózł je kolega, któremu sie nie przyjęła żadna gałązka.
Propozycja
Jako, że podobno z bugenvillą nie jest łatwo może ktoś, kto ma warunki i doświadczenie oraz mieszka we Wrocławiu/okolicy spróbował ukorzenić szczepki a wyniki działań dostaliby wszyscy chętni.
Poza tym spróbuję w czasie sezonu wegetacyjnego zrobić szczepki z odkładów (tj. odgiętych pędów przysypanych ziemią). Proszę ekspertów o opinię, czy to ma sens?
Pozdrawiam
Leszek
P.S.
Więcej bugenvilli w domu nie zmieszczę, żona się zbuntuje


Witaj!
Podejme  sie ukorzenienia tej bugenwilli. Moich wiele jest z domowego ukorzeniania.
Podziele sie z innymi w miarę oczywiscie mozliwosci. Tzn. ile uda sie ukorzenić. Jest to rozsądna decyja, bo wysyłając po patyczku na większe odległosci mozna niszczyć wszystko.Postaram sie wstawić do ukorzenienia z moich bugenwilli też i obdarować , wszystkich zainteresowanych.
Pozdrawiam , Ela
Zapisane

Ela.B
elbe
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 81


WWW
« Odpowiedz #32 : Styczeń 09, 2007, 22:21:49 »

[q
Poza tym spróbuję w czasie sezonu wegetacyjnego zrobić szczepki z odkładów (tj. odgiętych pędów przysypanych ziemią). Proszę ekspertów o opinię, czy to ma sens?

Bugenwillę nie rozmnaza sie z odkładów. Ale jest Twoja i mozesz eksperymentować.

Pozdrawiam , Ela

A w jakim rejonie Wrocławia mieszkasz?
Zapisane

Ela.B
elbe
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 81


WWW
« Odpowiedz #33 : Styczeń 09, 2007, 22:24:04 »

Cytat: "kluseczka"
Ja jestem następna w kolejce Smile


Ok. Obiecuje .

Pozdrawiam ,Ela
Zapisane

Ela.B
elbe
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 81


WWW
« Odpowiedz #34 : Styczeń 09, 2007, 22:34:33 »

To moze ja jeszcze raz.

Aby nikt , kto sie zainteresował bugenwillą nie czuł sie pominięty tzn. aisza , Ela G , Samira i Kluseczka , postaram się obdarować  szczepkami.

Pozdrawiam , Ela B.
Zapisane

Ela.B
lmaslo
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 177


« Odpowiedz #35 : Styczeń 09, 2007, 23:19:17 »

Myślę, że tak będzie najrozsądniej, tylko dziewczęta ten niedźwiedź jeszcze żyje, poza tym to młoda roślina - niecały rok, co prawda po ukorzenieniu rosła jak szalona i kwitła obficie, warunki do zimowania ma dość złe, ale mam nadzieję, że wytrzyma i da potomstwo. Skoro ekspert twierdzi, że z odłożonych gałązek się nie rozmnaża, to się nie rozmnaża i koniec.
Jak ją ukorzeniłem. Przyjechała w kwietniu w postaci pęczka gałązek z listkami i kwiatami (wiem, kwiaty to to białe maleństwo pomiędzy przylistkami) z końcami owiniętymi mokra gazą, całość w worku foliowym.
odświeżyłem końce ścinając je skośnie ostrym nożem, ogoliłem z liści, zostawiając po trzy najmłodsze, wsadziłem do podłoża z dobrej ziemi (kupionej jako "Do Róż" wymieszanej z włóknem kokosowym. przed wsadzeniem końce potraktowałem ukorzeniaczem a dołki w ziemi obsypałem lekko nawozem ukorzeniającym (oba z OBI, nazwy nie pamiętam). Wsadziłem na głębokość ok 5cm, nad podłożem było ok 15 cm gałązek. Doniczkom zrobiłem namiociki foliowe z rękawa foliowego do pieczenia zostawiając otwór wentylacyjny. Podlewałem dość obficie, tak by podłoże zawsze było wilgotne. Młode , delikatne pędy z maleńkimi listkami wypusciły 2 gałązki, z tego jedna po ok 3 tygodniach zczerniała.
Roślinę, która się ukorzeniła i zaczęła zaskakująco szybko rosnąć przesadziłem do dużej donicy na początku lipca, drenaż z keramzytu, podłoże: ziemia Osmocote/ włókno kokosowe 2/3; nawóz Substral w kostkach + wolono działający Osmocote w granulkach w dolnych warstwach ziemi. Zakwitła póżnym latem i kwitła do listopada, musiałem ją wtedy przyciąć, bo nie mieściła się w oknie. Próba przeniesienia na balkon we wrześniu zakończyła się zrzuceniem wszystkich kwiatów. Obecnie to 4 pędy drewniejące grubości ok 5mm oraz kilka bardzo długich batów , błądzących pod sufitem i po wnęce okiennej długości ponad 2m. Prawdopodobnie jest to roślina wydelikacona, w zasadzie nie widziała jeszcze wolnej przestrzeni, ale w tym roku po przymrozkach musi pójść na balkon, którego ma być ozdobą.
Bardzo liczę Elżbieto na twoją pomoc.
Dzielnica: Pilczyce
Przypominam także, że Zoe także była zainteresowana.
Pozdrowienia
Leszek
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #36 : Styczeń 09, 2007, 23:45:12 »

Leszku Eli jak o mnie zapomni to zakoszę całą najładniejszą doniczkę Wink .
Zapisane
elbe
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 81


WWW
« Odpowiedz #37 : Styczeń 10, 2007, 08:36:37 »

Cytat: "Zoe"
Leszku Eli jak o mnie zapomni to zakoszę całą najładniejszą doniczkę Wink .


Wiesz dobrze Zeniu , ze o Tobie nie zapomnę. A nie wymieniłam Cie , bo namy codzienny kotakt poza Forum .
Pozdrawiam , Ela
Zapisane

Ela.B
elbe
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 81


WWW
« Odpowiedz #38 : Styczeń 10, 2007, 08:44:30 »

Leszek ukorzeniał tą bugenwillę z wielka starannoscią i bardzo profesjonalnie.

Ale ona ma to do siebie, że cieżko sie ukorzenia. Szkoda , bo jest taka piekna i wdzięczna.

Mieszkam po całkiem przeciwnej stronie miasta-Wojnów.

Podrawiam , Elżbieta
Zapisane

Ela.B
lmaslo
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 177


« Odpowiedz #39 : Styczeń 10, 2007, 23:54:07 »

Dziękuję za pochwałę
Staram się.
Wojnów znam, przed wielu laty mieszkałem tam prawie rok, trafię z materiałem do ukorzenienia, żeby tylko bugenvilla dotrwała do kwietnia, teraz dość obficie zrzuca liści, ale to chyba normalne o tej porze, wyrastają też nowe liście i rosna pędy, więc myślę, że przeżyje.
Pozdrowienia
Leszek
Zapisane
Ela G.
Zbanowany/usunięty
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3208


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #40 : Styczeń 11, 2007, 08:52:15 »

Very Happy  Very Happy Trzymam kciuki za kwiat- mam w tym osobisty interes Wink  Wink  Very Happy , /żartuję/

Pozdrawiam Very Happy  
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #41 : Styczeń 11, 2007, 09:00:23 »

Elu przyznaj się co to za interes Wink  i lepiej napisz że też chcesz bo może braknnąć jak się jakiś zachłaniec znajdzie Laughing  Laughing
Zapisane
Ela G.
Zbanowany/usunięty
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3208


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #42 : Styczeń 11, 2007, 21:24:50 »

Very Happy  Wink Sorki, coś mi się pomyliło- to u Elbe mam obiecane... Wink
Zapisane
Lila2006
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3067


Kujawsko-pomorskie strefa 6b


« Odpowiedz #43 : Styczeń 17, 2007, 20:21:04 »

W zeszłym roku latem, po długich poszukiwaniach udało mi sie zdobyć tą piekną roślinę. Całe lato pięknie kwitła na tarasie a na zimę zabrałam ja do mieszkania. Teraz rośnie na oknie pd.wsch. w ogrzewanym pokoju. Nie kwitnie ale nie "zapadła w sen zimowy". Zrobiła się też trochę jaśniejsza.
Czy powinnam przechowywać ją w chłodniejszym pomieszczeniu? Nie chciałabym jej stracić. Dodam jeszcze, że nie zauważyłam żadnych niepokojących objawów, nie gubi liści wypuszcza nawet nowe, tylko ten jaśniejszy kolor (chociaż jej z nim do twarzy).
Zapisane

Pozdrawiam Lidka
Zoe
Gość
« Odpowiedz #44 : Styczeń 17, 2007, 21:24:41 »

Póki się nic nie dzieje, niech jest jak jest.
POtem około marca zapytaj Eli B. jak ja przyciąć.
Zapisane
elbe
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 81


WWW
« Odpowiedz #45 : Styczeń 27, 2007, 14:21:23 »

Cytat: "Lila2006"
W zeszłym roku latem, po długich poszukiwaniach udało mi sie zdobyć tą piekną roślinę. Całe lato pięknie kwitła na tarasie a na zimę zabrałam ja do mieszkania. Teraz rośnie na oknie pd.wsch. w ogrzewanym pokoju. Nie kwitnie ale nie "zapadła w sen zimowy". Zrobiła się też trochę jaśniejsza.
Czy powinnam przechowywać ją w chłodniejszym pomieszczeniu? Nie chciałabym jej stracić. Dodam jeszcze, że nie zauważyłam żadnych niepokojących objawów, nie gubi liści wypuszcza nawet nowe, tylko ten jaśniejszy kolor (chociaż jej z nim do twarzy).

Witaj!
Moje młode egzemplarze tez trzymam w mieszkaniu lecz na południowym oknie. Też nie zapadają w sen , lecz nawet trochę kwitną.
Na wiosnę przytne , przesadzę i w maju na powietrze.

Pozdrawiam , Ela
Zapisane

Ela.B
dcmiel
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 466



« Odpowiedz #46 : Kwiecień 14, 2007, 14:32:14 »

Witajcie, wczoraj znalazłam to forum. Jestem na etapie intensywnego przeglądania i czytania. Ja tez mam bugenwillę. Nawet dwie. Obie zaszczepki uszczknięte po kryjomu, podobno tak tylko się przyjmują. Jedną  chyba fioletową przywiozłam z Włoch w maju 2005. Druga ciemnoróżowa "podwalona" w zeszłym roku latem ze składu ogrodniczego zakwiła pod koniec marca. Jest piękna. Ona miała maleńkie korzonki. To był odrost tuż przy ziemi. Ta z Włoch też przyjęła się - to była maleńka gałązka. Najpierw była w wodzie, a kiedy widać było korzonki przesadziłam ją do ziemi. Chciałam uformować ją na drzewko, ale chyba nie bardzo mi to wychodzi. Mam pytanie, kiedy może mi zakwitnąć?
Oto moja kwitnąca bugenwilla.
Zapisane

tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 17126


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #47 : Kwiecień 14, 2007, 17:18:35 »

Piękna Smile
Zapisane

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu

Pozdrawiam, Astrid
Zoe
Gość
« Odpowiedz #48 : Kwiecień 14, 2007, 17:38:11 »

Myślę, że do jutra uporam się ze skanerem i przedstawię wam jak się formuje drzewka z normalnych roślin.
Zapisane
Lila2006
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3067


Kujawsko-pomorskie strefa 6b


« Odpowiedz #49 : Kwiecień 16, 2007, 15:58:33 »

Z moją Bungewilą coś niedobrego się dzieje. Zrobiła się bardzo jasna i opadaja jej liście. Wiosną ją przesadziłam. Fakt, że najpierw dałam jej kwaśną ziemię ale jak sie zorientowałam to przesadziłąm jeszcze raz i dodałam dolowitu. Niestety nie pomaga. Bungewila stoi na słonecznym oknie i wydaje mi się, że ma dość wilgoci. Czy to może być chloroza???
"Lokatorów" nie ma sprawdzałam pod lupą.
     
Zapisane

Pozdrawiam Lidka
Zoe
Gość
« Odpowiedz #50 : Kwiecień 16, 2007, 20:29:30 »

W tym roku nie będziesz miała ładnej tej rośliny. Tak mocno zaatakowane chlorozą liście w dużej mierze opadną. NIe mniej walcz o to by wogóle była. Wyjmij ją z doniczki otrząśnij z luźnej ziemi, usuńco się da z między korzeni i szybko przesadź do nowej ziemi. Z czym przedobrzyłaś trudno mi powiedzieć .  Roślina jest zagłodzona.

Nie zdziwię się jak na tak osłabioną roślinę coś wskoczyło. I nie zwiększaj doniczki, wsadź ją do tej samej. Jak opadnie co ma opaść, to możesz przyciąć tak by zaokrąglić koronę.
Zapisane
Dana
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 198


« Odpowiedz #51 : Kwiecień 16, 2007, 21:53:42 »

Dcmiel-piękna Rolling Eyes  ta twoja Bugennwilla---oj mam słabość do nich Wink  Wink są śliczne Laughing
Zapisane

Pozdrawiam Danuta
dcmiel
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 466



« Odpowiedz #52 : Kwiecień 17, 2007, 10:49:39 »

Witam, cieszę się, że Wam się podoba moja bugenwilla. Nie mam właściwie żadnego doświadczenia w hodowli roślin. Staram się tylko o nie dbać. Mieszkam w "blokowisku" w mieszkaniu baaaardzo ciepło i sucho (jestem straszny zmarzluch). Doglądam mój parapetowy ogród codziennie. Podobnież mam rękę do roślin. Przyjaciółka żartuje, że nawet przyjmie mi się  kij od szczotki. Niemniej jednak kilka roślin zmarnowałam, np. Aeschynanthus. Kilka lat dość dobrze rósł i często (kilka razy w roku) kwitł. Zrobiłam  zaszczepki, obdarowując koleżankę i synową. U nich zakwitły i obumarły. Moja roślina ma teraz tylko dwa marne pędy i na końcu tylko kilknanaście liści. Liście opadały, nie będąc żółte. Nie wiem czy ją uratuję. Najgorzej, że nie mam pojęcia co zrobiłam nie tak i co jej jest.

Dona
Zapisane

tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 17126


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #53 : Kwiecień 17, 2007, 10:53:33 »

Jak opadały bez usychania, to obstawiam szkodniki - u mnie tak wyglądał 'efekt przędziorka'.  Obejrzałaś dokładnie?
Zapisane

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu

Pozdrawiam, Astrid
Zoe
Gość
« Odpowiedz #54 : Kwiecień 17, 2007, 16:55:07 »

Faktycznie sprawdź. Lupa w dłoń i dokładnie ogądnąć spód liścia. Jeśli na roślinie pojawia sie bardzo delikatna i ledwie widoczna pajęczynka to nie musisz już szukać bo będzie to nap pewno przędziorek.

Dona nie masz od kogo pożyczyć na chwilę cyfrówki?
Zapisane
Lila2006
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3067


Kujawsko-pomorskie strefa 6b


« Odpowiedz #55 : Kwiecień 17, 2007, 17:25:25 »

Zoe, zrobiłam wszystko jak mi radziłaś, wypłukałam ziemię między korzeniami i wsadziłam do nowej. W trakcie przesadzania znalazłam przyczynę  Embarassed . Napakowałam jej tyle dolowitu, że wypłukiwana ziemia była szara.  Embarassed  Embarassed
Zawsze wiedziałam, że moje rośliny mają się lepiej jak za bardzo się nimi nie opiekuję...
Nie wiedziałam, że można zagłaskać roślinkę na śmierć.  Confused
Zapisane

Pozdrawiam Lidka
Zoe
Gość
« Odpowiedz #56 : Kwiecień 17, 2007, 17:39:48 »

Lilu ilość jakiegokolwiek (nierozpuszczalnego lub słabo rozpuszczalnego) nawozu na doniczkę liczy się w gramach.
Zapisane
Lila2006
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3067


Kujawsko-pomorskie strefa 6b


« Odpowiedz #57 : Kwiecień 17, 2007, 17:45:45 »

Teraz to już będę mądrzejsza, szkoda, że dopiero "po szkodzie".
Zapisane

Pozdrawiam Lidka
Zoe
Gość
« Odpowiedz #58 : Kwiecień 17, 2007, 17:55:28 »

Nie martw się ja już będąc po studiach też zrobiłam ten sam błąd i zamiast 2 gramy poleciłam komuś dać dwa dekagramy. Efekt był podobny do twojego. Dobrze, że trafiłam na kogoś bardzo wyrozumiałego. Od tego czasu pamiętam dawki jak amen w pacierzu.
Zapisane
lmaslo
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 177


« Odpowiedz #59 : Maj 02, 2007, 23:14:25 »

co się dzieje?
Moja Bugenvilla, którą wyhodowałem w ubiegłym roku z gałązki, kwitła dwukolorowo: na biało j jasnoróżowo. Teras po przycięciu w kwietniu zakwitła ponownie, ale wszystkie kwiaty są jasnoróżowe. Może ktoś się wypowie na ten temat?
Aha
Przygotowałem 5 doniczek z gałązkami do ukorzenienia, jak się ukorzenią, będą do wzięcia.

Pozdrowienia
Leszek
Zapisane
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: